Samowystarczalne formi
: wt 24 kwie, 2012
Często podróżuje, więc mam problem z pozostawianiem mojej koloni (Myrmica rubra - chyba ) bez dostepu do jedzenia. Do tej pory udawało mi się znaleźć ludzi którzy się nimi opiekowali ale niestety z różnym skutkiem. Dlatego narodził się ten pomysł (przy okazji robienia nowego formi też ). Pomysł jest prosty (szybki rysunek bo nie mam za bardzo czasu ale myślę że zrozumiały).
Chodzi o to żeby do areny podłączyć pojemnik z hodowlą muszki (http://allegro.pl/muszki-owocowki-d-mel ... 08386.html). Po miedzy areną a muszkami zamontować pojemnik (w którym mozna np umieszczać kawałeczki np jabłka w celu zachęcenia muszek do wędrówki). Rzecz w tym żeby na wlocie do pojemnika (od strony muszek) zamontować siatkę z oczkami które uniemożliwią przedostanie się mrówek do pojemnika z nielotami (po co pózniej zastanawiać się gdzie zniknęła połowa koloni).
Wiem, że taka muszka to nie dużo ale jeśli była by ich pewna ilość to już coś jako takie minimum może starczy (a jeśli nie to i tak lepsze coś niż nic ).
Przepraszam za lekko chaotyczne pisanie ale uczę się do kolokwium i mam już za szybkie procesy i mogę pisać skrótowo (albo starać się tego nie robić i mącić )
Chodzi o to żeby do areny podłączyć pojemnik z hodowlą muszki (http://allegro.pl/muszki-owocowki-d-mel ... 08386.html). Po miedzy areną a muszkami zamontować pojemnik (w którym mozna np umieszczać kawałeczki np jabłka w celu zachęcenia muszek do wędrówki). Rzecz w tym żeby na wlocie do pojemnika (od strony muszek) zamontować siatkę z oczkami które uniemożliwią przedostanie się mrówek do pojemnika z nielotami (po co pózniej zastanawiać się gdzie zniknęła połowa koloni).
Wiem, że taka muszka to nie dużo ale jeśli była by ich pewna ilość to już coś jako takie minimum może starczy (a jeśli nie to i tak lepsze coś niż nic ).
Przepraszam za lekko chaotyczne pisanie ale uczę się do kolokwium i mam już za szybkie procesy i mogę pisać skrótowo (albo starać się tego nie robić i mącić )