Strona 1 z 1

Formica sanguinea - adopcja

: wt 31 lip, 2012
autor: barlew
Zdaje się, że jestem po udanej adopcji zbójnicy.
Mieszka w probowce z siedmnioma robotnicami Formica fusca. Drugi dzień i agresji brak.

Mam plan potrzymać je razem kilka dni (dla pewności adopcyjnej) i dac do dyspozycji małą arenę o funkcji głownie jadalnianej.. nie mam pojęcia jak udaje się innym karmić mrówki w probowce bez strasznego machania.. mają narazie do dyspozycji miód.

Będę wdzięczny za komentarze..

No i parę pytań, bo naczytałem się o adopcji ale potrzebuję pomocy w uporządkowaniu wiedzy..
Czy siedem robotnic wystarczy czy powinno byc więcej (i dlaczego)? /mam jeszcze kilka w lodówce więc mogę wprowadzić je na wspomnianą wcześniej arenę/
Czy muszę zdobywać poczwarki ? /nie chciałbym kopać w mrowisku/
Czy jeśli bedą miały probowkę + arenę ok 10x20cm to będzie ok? /przeczytałem gdzieś, że "mogą się źle czuć w zbyt duzym świecie"/

link do zdjęcia: http://www.projektor.waw.pl/mrowy/Fs-01.jpg

Obrazek

mam problem z wklejeniem na forum tego samego pliku - komunikat: "Przekroczono maksymalną przestrzeń na dysku zajmowaną przez załączniki.", plik ma 96KB, o co może chodzić?

Wkleiłem foto - Formik.

Re: Formica sanguinea - adopcja

: wt 31 lip, 2012
autor: Formik
Siedem robotnic to trochę mało... przydałoby się ze 20. Gratuluję udanej adopcji robotnic do zbójnicy, bo graniczy ona z cudem :P
Najlepiej będzie zdobyć poczwarki - wystarczy poszukać w lesie pod kamieniami, deskami itp. a następnie podebrać kilka do probówki pędzelkiem. Obiekt pod którym było gniazdo można odłożyć na miejsce nie niszcząc gniazda.
Jeśli chodzi o to, że "źle się czują w wielkim świecie", mowa tutaj o gnieździe. Arena może być nieskończenie wielka ;)
Zdjęcie wystarczy umieścić w tagach "img".

Re: Formica sanguinea - adopcja

: śr 01 sie, 2012
autor: barlew
dzękuję bardzo,
będzie wycieczka po poczwarki....

Niestety nie będzie...
królowa padła dwa dni po adopcji, nie potrafię powiedzieć z jakiego powodu,
robotnice najedzone i z dostępem do pokarmu, agresji brak, wilgoć raczej ok (w probowce), temperatra 24-28 stopni,
raczej spokój (przez dwa dni nie zaglądałem) i ciemno

jesli macie jakiś pomysł co napsułem, dajcie znać ku przestrodze,
następna próbę podejmę za rok...