Strona 1 z 1

Co robić by królowe nie umierały?

: ndz 05 sie, 2012
autor: lukacz3
Hej mam problem a mianowicie moje królowe powoli umierają... Wszystko zaczęło się od Formicy Cinerea która miała już poczwarki ale pewnego dnia "siadła" pod watą i ruszała tylko czułkami, następnego dnia już nie żyła. Następna była L.Niger . Dzisiaj rano jak się obudziłem i poszedłem sprawdzić co u mrówek, niger leżał na "plecach" nie żywy :( . Wszystkie mrówki mają temperaturę 25-28 stopni.
Dawałem im raz pokarm podstawowy ... Na wilgotnej wacie są czarne kropeczki i trochę pleśni... Co robić ? Nie chcę stracić wszystkich mrówek ..... :(

Tu kilka fotek:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f8b ... 5040e.html

L.niger (widać tam czarne kropki)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b59 ... daac6.html

Formica fusca ( widać pleśń)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/41a ... 556a2.html

Re: Co robić by królowe nie umierały?

: ndz 05 sie, 2012
autor: geb88
Hm. Mało co widać na tych zdjęciach (albo jestem ślepa ;) ), ale coś naskrobię na chybił trafił.

Te czarne kropki mogą być roztoczem (tak wiem, przeciętne roztocza są kremowe itp itd). W hodowli najlepiej unikać tych nieprzyjemnych stworzonek, potrafią porządnie zaszkodzić mrówkom. Zerknij czy kropki się przemieszczają (powoli ale zawsze).
Jeśli to coś się rusza i jest w innych koloniach, przenieś mrówki do nowego czystego lokum.
Jeśli te cosie siedzą na królowych, możesz wykonać pewną, niebezpieczną również dla mrówek, operację. Zbliż pojemnik z mrówką do żarówki i obserwuj czy stworzonko się przemieszcza. Możliwe, że zlezie. Uważaj tylko żeby mrówki nie przegrzać..
(Roztocza garną się do wilgoci i żarcia).

Pleśń.. przypuszczam, że chodzi o pleśń "odzwierzęcą", czyli prawdopodobnie z pokarmu zwierzęcego. Musisz po prostu częściej sprzątać żarełko i nie dopuszczać do niego wilgoci (mocno upchnięta wata przy wodzie, niewysoka temperatura bla bla). Takowa pleśń jest również niebezpieczna dla mrówek, może się np. przenieść na potomstwo.

Dodatkowe niebezpieczeństwa: zabrudzona wata, wata np. z płatków kosmetycznych (jest przypuszczalnie nasączana czymś, chociaż moje mrówki dawniej ją tolerowały), resztki jedzenia zalegające kilka dni, słońce (może trzymasz je przy oknie i w którymś momencie dnia słońce je za mocno naświetla?), mrówcze choroby przenoszone przez używanie tych samych przyrządów, do czyszczenia/podawania pokarmu; woda (tak też; zaleca się podawanie wody przegotowanej lub mineralnej niegazowanej) i wiele wiele innych.

Re: Co robić by królowe nie umierały?

: ndz 05 sie, 2012
autor: lukacz3
Spoko. Jak "zmusić" królową do przejścia w inną próbówkę ( podłączyłem ją do drugiej ale królowa nawet tego nie zauważyła :( )
Świeciłem lampką ale to też nic nie daje co robić?

Re: Co robić by królowe nie umierały?

: ndz 05 sie, 2012
autor: geb88
jest kilka możliwości.
1) naświetlać z bliska żarówką (nie żadną energooszczędną, tylko zwyczajną klasyczną :P) i uważać by jej nie usmażyć. nowe lokum przechylić trochę do dołu i zaciemnić (np. kawałkiem kartki).

2) strząsnąć do strzykawki znajdującej się jw. , czyli pod kątem w dół. Tylko, że syfy mogą zlecieć razem z nią.

3) przepchnąć ją czymś

4) gdyby była mała, można by ją było przylepić do patyczka posmarowanego miodem

5) oczadzić jak pszczołę i wywlec za fraki (no teraz to wymyślam, ale kto wie :P)

Re: Co robić by królowe nie umierały?

: ndz 05 sie, 2012
autor: lukacz3
Dziękuje .... Spruję przez całą noc świecić to się musi przeprowadzić.... ;p ( a przy jakiej temperaturze ona się może usmażyć?)

Re: Co robić by królowe nie umierały?

: ndz 05 sie, 2012
autor: geb88
Nie jestem w stanie dokładnie sprecyzować. Uważaj już na 30+, a od 35 wzwyż i 40 ja bym z dala trzymała.

Re: Co robić by królowe nie umierały?

: pn 06 sie, 2012
autor: Thom-Ash
Tej pleśni to tam dużo nie ma i jestem prawie pewien że to nie to. Nie ufałbym natomiast plastelinie... Cholera wie, co w sobie ma i co się ekstrahuje do wody.
Ale wolałbym żeby jeszcze inni użytkownicy się wypowiedzieli, może ktoś tak robił, a ja histeryzuje.