podejrzewam zatem Lasius niger

. Jeśli tak, to nic im się nie stanie w formikarium bez ziemi, dobrze znoszą warunki hodowlane, szybko się mnożą i są dość odporne na błędy. Takie formikarium starczy na jakiś czas, chociaż osobiście mnie się ono nie podobuje (za sztuczne jakieś takie).
Duża zakryta wieczkiem od góry komora ma być w teorii wybiegiem (jw.). Nieco mniejsza z tym czymś pod spodem ma utrzymywać jakąś tam wilgoć w gnieździe.
Niestety nie jestem w stanie ci powiedzieć, czy to rozwiązanie (akryl + to coś wystające od dołu) jest w stanie zapewnić zróżnicowany gradient wilgotności reszty komór (możliwe, że tak) potrzebny w rozwoju potomstwa. Wielkościowo nie jest ono jakieś specjalnie spore, komory mają około 2cm długości, wybieg ok. 5x5 cm. W zależności od tego jak Twoja kolonia będzie się szybko rozwijała szacuję, że może starczyć na rok (przy bardzo szybkim i mocno wspomaganym rozwoju) do 2 może 3 lat max (zapewne z jakimś powiększeniem areny), ale to musi się wypowiedzieć ktoś, kto hodował nigerkę w podobnej wielkości gnieździe najlepiej. Komory są b. wysokie jak na gniazdo poziome, nie wiem jednak czy wiele to zmienia.
Ja bym ci proponowała gniazdo korkowe. Po pewnym czasie nie jest może jakieś estetyczne (np. czernieje), ale mrówki mogą sobie przerabiać i dorabiać korytarze, korek długo utrzymuje wilgoć (moje gniazdo 12x 8 cm wytrzymuje do 3 tygodni, licząc od ok. 40-60% stopnia "zamoczenia" korka). Do tego masz stałą możliwość obserwacji wilgotności korka wokół wszystkich komór, a jak ci się znudzi/zabrudzi/wyeksploatuje korkowe złoże, zawsze możesz je wymienić (a nawet sama wykonać).
//poprawka:
Piszę , że gniazdo jest wysokie, ale chyba się mylę (kolega pod spodem dał mi do myślenia, że zapewne nie chodzi o samą wysokość gniazda, ale 3 warstw: "pokrywki", gniazda i spodu. Więc to faktycznie będzie -chyba- niewysoko. Dajmy na to weź wymiar wysokości przeciętnej królowej (tutaj Lasius) + 2-4mm (królowe często składają jaja w taki sposób, jak się rysuje żądlące osy - "zwija się". Mogą także sobie stać i robotnice z tyłu odbierają potomstwo, ale to chyba jakaś taka mało naturalna akcja - albo się mylę, jak tak to niech mnie ktoś poprawi).