Strona 1 z 1

Pomysł na mszyce.

: śr 03 paź, 2012
autor: Susaro
Cześc. Ostatnio naszło mnie na rysowanie i takie coś wymyśliłem :idea: . Mogłoby się nadawać na hodowlę mszyc :?:
Obrazek

Ps.Proszę o wyrozumiałość gdyż jest to mój pierwszy wątek :) . Prosze o wskazówki jeśli coś byłoby źle :D .

Re: Pomysł na mszyce.

: śr 03 paź, 2012
autor: geb88
Nawet nawet, ale są pewne 'ale'.

1) gips musiałby być po całości
2) roślinom będzie potrzebne nawożenie (w tym azot, który ponoć się z mrówkami gryzie w większych stężeniach) Można nawozić roztworem jakiegoś rodzaju kompostu, ale przez gips raczej nie przejdzie tak jak woda i zasyfi wszystko.

Wymysliłam coś "inszego" opiszę jak będę miała chwilę czasu. Przypuuszczam, że to zda egzamin (m.in. dla mszyc korzeniowych), ale jeszcze nie próbowałam z braku czasu na wszystko.

Re: Pomysł na mszyce.

: czw 04 paź, 2012
autor: Susaro
1)A gdyby tak pudełko było z plastiku i wyciąć w nim otwory, wsadzić rośliny i te otwory zalać gipem.
2)Pod spodem też mogłyby być otwory i większy pojemniczek i do niego nalewać odrzywki i by ziemia była nawożona.

Re: Pomysł na mszyce.

: czw 04 paź, 2012
autor: geb88
nawet nawet :) tylk, że ten pojemnik musiał by być wysoki, żeby rośliny mogły swobodnie rosną. Ewentualnie otwarty i jakoś zabezpieczony

Re: Pomysł na mszyce.

: czw 04 paź, 2012
autor: red20
:idea: pamietajcie ze rosliny nie koniecznie musza rosnac w ziemi :p

Re: Pomysł na mszyce.

: pt 05 paź, 2012
autor: geb88
ja nie pamiętam :P Sama woda z domieszką czegoś?

Re: Pomysł na mszyce.

: pt 05 paź, 2012
autor: Susaro
Ja pamiętam. Tylko czy mszyce zechcą żerować na tych roślinach?

Re: Pomysł na mszyce.

: ndz 07 paź, 2012
autor: red20
polecam takie tematy jak HYDROPONIKA albo kulki zelowe dla roslin :wink:

edit:
powiem tak, ja tez duzo myslalem nad symbioza mszyce-mrowki w warunkach domowych ale.. (jest kilka "ale")
- trzeba dobrze dobrac roslne do naszej konstrukcji
- roslina nie moze byc jedna i powinna byc mozliwosc latwej podmiany na kolejna a to z racji ze mszyce powoduja zahamowanie wzrostu rosliny (wysysaja soki) i trzeba miec na uwadze ze nasza roslinka kiedys umrze a jeszcze wczesniej przestanie produkowac nowe pedy (na ktorych glownie zeruja mszyce)
- kontrolowanie liczebnosci mszyc (jesli roslina na to pozwoli moga byc ich setki, tysiace albo i miliony)

cala reszta jest do przejscia: dobor mszyc pod mrowki (mozemy podpatrzec w naturze), zabezpieczenie przed przedostawaniem sie mrówek ponizej poziomu odslonietego rosliny

pierwsza rzecza wedlug mnie jest proba trzymania samych mszyc w warunkach domowych i sprawdzenie na ile jest to oplacalne: obumieranie roslin - nie liczac efektu zabrzybienia przez odkladajaca sie na roslinie spadz, wymiana roslin - moze sie okazac ze co tydzien bedziemy potrzebowali nowa roslinke (a to moze byc bardziej klopotliwe niz podawanie mrowkom zwyklej mieszanki)

ja sam przeprowadze takie proby najprawdopodobniej na przyszla wiosne albo lato oczywiscie o ile czas na to pozwoli :wink:

Re: Pomysł na mszyce.

: sob 13 paź, 2012
autor: Susaro
A gdyby tak umieścić te mszyce ze zjadającymi je mrówkami(gdzieś czytałem), lub dać tam biedronkę żeby ograniczyć ich liczebność? :mack:

Re: Pomysł na mszyce.

: sob 13 paź, 2012
autor: Revan
A gdyby tak umieścić te mszyce ze zjadającymi je mrówkami(gdzieś czytałem), lub dać tam biedronkę żeby ograniczyć ich liczebność? :mack:
Mrówki ubiją wszystkie mszyce od razu - moje Pheidole tak zrobiły. Z biedronką stanie się to samo.

Re: Pomysł na mszyce.

: ndz 14 paź, 2012
autor: geb88
biedronka wybiła mi kilka robotnic (jedynych zresztą) przy F. polyctena chyba (jak mnie naszły głupie pomysły). Cokolwiek jest w tej żółtej substancji (najczęściej określanej jako "biedronka na mnie sika!"), to włąśnie je chyba zabiło. Jakkolwiek to głupio nie brzmi ;)