Strona 1 z 1
Rójka w domu.
: czw 11 paź, 2012
autor: ZuKuOfficial
Witajcie drodzy forumowicze, od dłuższego czasu trapię się nad kilkoma pytaniami, na które sam sobie nie odpowiem. Jeżeli mrówki w warunkach domowych są niczym na wolności, ale nie mają tego świadomości, to także w życiu ich gniazda musi pojawić się coroczna rójka. A teraz moje pytania brzmią, czy mieliście kiedyś rójkę w domu? Po jakim czasie posiadania podopiecznych? Co robić w takich sytuacjach? Czy jeżeli moja kolonia jest wysoce rozwinięta w siłę roboczą(około pół tysiąca potomstwa, może 400), to czy w przyszłym roku doczekam się rójki? Macie zdjęcia ze swoich rójek?- jeżeli tak to zapraszam do zamieszczania.
Re: Rójka w domu.
: czw 11 paź, 2012
autor: red20
ja mysle ze bedziesz jeszcze musial poczekac bo 0,5k to chyba troche malo na formy plciowe ale nigdy tego nie doswiadczylem wiec nie przesadzam

Re: Rójka w domu.
: czw 11 paź, 2012
autor: Noldorek
Odwzorowanie rójki w warunkach "domowych" jest prawie nie wykonalne, napisałem prawie bo może komuś kiedyś się to uda...
Formy płciowe mogą się wykluć, i wielu już je miało...ale potem są zabijane najczęściej.
Re: Rójka w domu.
: czw 11 paź, 2012
autor: ZuKuOfficial
Ale dlaczego? Jakie w takim razie trzeba zapewnić warunki? Czy są niemożliwe do osiągnięcia?
Re: Rójka w domu.
: czw 11 paź, 2012
autor: Noldorek
Nie do końca wiadomo co mówi mrówkom że mają wylecieć. W grę wchodzi odpowiednia wilgotność, temperatura, wiatr...no pewnie słońce też ma wiele do powiedzenia... nie zgrasz tego w domu, a jak już, to pojawia się problem, królowe nie będą chciały kopulować z braćmi...
Re: Rójka w domu.
: pt 14 gru, 2012
autor: ARTUR83M
Noldorek pisze:Nie do końca wiadomo co mówi mrówkom że mają wylecieć. W grę wchodzi odpowiednia wilgotność, temperatura, wiatr...no pewnie słońce też ma wiele do powiedzenia... nie zgrasz tego w domu, a jak już, to pojawia się problem, królowe nie będą chciały kopulować z braćmi...
Noldorek z 4 lata temu miałem kolonie zbójnicy z formami płciowymi i co ciekawe pewnego słonecznego dnia się budzę i widzę jak po pokoju latają mi samce i samice istny szał.
Uchyliłem okno by sobie wylatywały ale 3 królowe sobie złapałem które z czasem zrzuciły skrzydełka i zamieszkały w gnieździe wraz z pierwsza królową.
Wtedy też nikt mi nie wierzył bo nawet mówiono że u zbójnicy może być tylko 1 królowa w gnieździe co zmusiło mnie nawet do zamieszczenia zdjęć z tych dokonań.
Mam wrażenie ze rójka tak czy siak odbędzie się i bez zapewnienia warunków choć pewnie jak każde stworzenie woli czekać na najlepsze warunki to jak ich nie ma to jak sie to mówi "na bezrybiu to i rak ryba" byle by nie padało.
U mnie rójka się odbyła przy liczbie ok.500 -800 robotnic.
Re: Rójka w domu.
: sob 15 gru, 2012
autor: patry090
ARTUR83M pisze:Noldorek pisze:Nie do końca wiadomo co mówi mrówkom że mają wylecieć. W grę wchodzi odpowiednia wilgotność, temperatura, wiatr...no pewnie słońce też ma wiele do powiedzenia... nie zgrasz tego w domu, a jak już, to pojawia się problem, królowe nie będą chciały kopulować z braćmi...
Noldorek z 4 lata temu miałem kolonie zbójnicy z formami płciowymi i co ciekawe pewnego słonecznego dnia się budzę i widzę jak po pokoju latają mi samce i samice istny szał.
Uchyliłem okno by sobie wylatywały ale 3 królowe sobie złapałem które z czasem zrzuciły skrzydełka i zamieszkały w gnieździe wraz z pierwsza królową.
Wtedy też nikt mi nie wierzył bo nawet mówiono że u zbójnicy może być tylko 1 królowa w gnieździe co zmusiło mnie nawet do zamieszczenia zdjęć z tych dokonań.
Mam wrażenie ze rójka tak czy siak odbędzie się i bez zapewnienia warunków choć pewnie jak każde stworzenie woli czekać na najlepsze warunki to jak ich nie ma to jak sie to mówi "na bezrybiu to i rak ryba" byle by nie padało.
U mnie rójka się odbyła przy liczbie ok.500 -800 robotnic.
U zbójnicy występuje zjawisko monoginii funkcjonalnej, więc informacje, że w gnieździe może się znajdować tylko jedna zaplemniona królowa są nieprawdziwe.
Re: Rójka w domu.
: sob 15 gru, 2012
autor: ARTUR83M
patry090 pisze:
U zbójnicy występuje zjawisko monoginii funkcjonalnej, więc informacje, że w gnieździe może się znajdować tylko jedna zaplemniona królowa są nieprawdziwe.
Tego to mi nie trzeba akurat tłumaczyć.
