No, to się zaczyna...
: wt 30 paź, 2012
No i stało się, zaczyna się cała litania pytań
. Co prawda na razie od jednego tylko, ale znając życie na tym jednym nie poprzestanę
.
Jak już pisałem nabyłem drogą kupna małą kolonię gmachówek drzewotocznych. Teraz, zgodnie z radą sprzedającego, przygotowuję je do zimowania. Nowa probówka z wodą jest (zajęło im ponad 24 godziny przeniesienie się, ale siedzą już w nowej - trochę im pomogłem
), kropelka miodu na plastikowym "talerzu" jest, chłodzą się lekko koło okna, potem zamierzam wsadzić je do piwnicy, a na koniec do lodówki. I wreszcie moje pytanie: kompletnie nie wykazują zainteresowania miodem i zastanawia mnie, czy w kontekście zimowania nie należałoby się tym przejąć choć trochę? Bo przecież nie będą jadły przez czas pobytu w lodówce, co oznacza, że muszą zgromadzić zapasy teraz, zanim je "zamrożę" . Może miód im nie pasuje? Spróbować czegoś innego?
Jak już pisałem nabyłem drogą kupna małą kolonię gmachówek drzewotocznych. Teraz, zgodnie z radą sprzedającego, przygotowuję je do zimowania. Nowa probówka z wodą jest (zajęło im ponad 24 godziny przeniesienie się, ale siedzą już w nowej - trochę im pomogłem