Strona 1 z 1

Spóźnione powitanie

: śr 02 sty, 2013
autor: Flamingo
Witam serdecznie,
Formicopedię podglądam od kilku miesięcy i stwierdziłam, że w miarę nabierania "mrówczarskiego" doświadczenia warto zacząć działać trochę aktywniej, bo i więcej pomysłów oraz rozterek się pojawia, więc czas się przedstawić. :pirat: W ramach mojej edukacji rysuję krzaczki, zaś hobbystycznie, poza zbieraniem mrówek i słuchaniem muzyki, czytam książki, oglądam dobre filmy, gotuję, lubię też dobre komiksy i gry video.
Do mrówek wracając, szczególnie hołubię nasze rodzime, polskie gatunki, bo uważam, że mamy się czym pochwalić, ale gdzieś tam w przyszłości marzą mi się jednak Myrmecie. :pirat2:

Re: Spóźnione powitanie

: śr 02 sty, 2013
autor: red20
Flamingo pisze:W ramach mojej edukacji rysuję krzaczki,
yyy :?: tzn bedziesz artysta czy biologiem? :mack:

pozdrawiam i zycze najlepszego w "mrowczalskiej" praktyce :D

Re: Spóźnione powitanie

: śr 02 sty, 2013
autor: Flamingo
red20 pisze:
Flamingo pisze:W ramach mojej edukacji rysuję krzaczki,
yyy :?: tzn bedziesz artysta czy biologiem? :mack
Japonist(k)ą. :D

Re: Spóźnione powitanie

: śr 02 sty, 2013
autor: red20
wow :o

zycze powodzenia :wink:

Re: Spóźnione powitanie

: czw 03 sty, 2013
autor: jaro
Cóż za szaleństwo! Ile osób masz na roku? ;)

Re: Spóźnione powitanie

: czw 03 sty, 2013
autor: kamiklo
Ahoyo :) Byłaś kiedyś w kraju kwitnącej wiśni?

Re: Spóźnione powitanie

: pt 04 sty, 2013
autor: Flamingo
W grupie mam zawrotne 20 osób, ale 2 przestały w ogóle się pojawiać, 3-4 chodzą sobie, jak im się podoba, a kolejne 2 raczej nie nadążają za materiałem (i zapewne już nie nadążą), więc ta "oficjalna" liczba niedługo bardzo się skurczy. :wink:

Jeszcze nie byłam, niestety, za dużo mnie trzyma w naszej pięknej krainie, a poza tym taki wyjazd jest koszmarnie drogi, bo cały ten kraj bardzo "zjada" pieniążki... ;) Ale w planach jakiś tam wyjazd jest, w końcu nie wyobrażam sobie uczyć się tyle lat języka, obyczajów, i nigdy w życiu nie zobaczyć na własne oczy tego, o czym do tej pory tylko czytałam w książkach. :)

Re: Spóźnione powitanie

: sob 05 sty, 2013
autor: kamiklo
No to duuużą grupę macie. Życzę udanego zrealizowania planów dotyczących Japonii i udanych łowów w niej samej.

Re: Spóźnione powitanie

: wt 15 sty, 2013
autor: gn
Super, że młodzi ludzie realizują ciekawe plany. :D
Planujesz wyjazd do tego kraju tak jak Azjatycki cukier?

Re: Spóźnione powitanie

: pt 18 sty, 2013
autor: Flamingo
gn pisze:Super, że młodzi ludzie realizują ciekawe plany. :D
Planujesz wyjazd do tego kraju tak jak Azjatycki cukier?
Bardzo lubię Cukier, regularnie czytuję jej bloga i podziwiam za odwagę. :)
Kiedyś nad takim wyjazdem myślałam - dziecięce marzenia i pstro w głowie. Teraz rozważam takie rzeczy w kategorii wyjazdów sezonowych - wakacje, łapanie mrówek ;), plany biznesowe związane z własną działalnością, jednak z prowadzeniem jej tutaj, u nas. Życie w Azji jest koszmarnie drogie, Japończycy przez wieki byli społeczeństwem izolowanym i choć teraz kraj jest otwarty na nowości z zachodu, jest to otwarcie tylko pozorne, bowiem akceptują oni te "nowości" bardzo selektywnie, wybiórczo. W gruncie rzeczy każdy gaikokujin musi liczyć się z tym, że nigdy nie stanie się częścią społeczeństwa tak do końca - zawsze będzie białym człowiekiem zza oceanu, którego trzeba prowadzić za rękę, traktować protekcjonalnie, a kiedy okaże się, że całkiem nieźle sobie radzi, zostawić samemu sobie. Mam kilku znajomych, którzy dłużej lub krócej przebywali w tym kraju, czy to na stażu, czy dzięki stypendium, czy u znajomych nawet, i każdy potwierdzał, że biały człowiek w Japonii to człowiek bardzo samotny, który akceptacji i wsparcia nie szuka u Japończyków, a u innych gaijinów właśnie - inaczej po prostu się nie da. Taki wyjazd na pewno może być wielką przygodą, ale trzeba liczyć się z tym, że nie znajdzie się tam ostoi i pewnego dnia po prostu trzeba będzie wrócić. Ja z kolei strasznie mocno przywiązuję się do miejsc i trudno byłoby mi przenosić się z jednego końca świata na drugi, a później z powrotem, wciąż szukać swojego miejsca. To zdecydowanie nie dla mnie.
Poza tym, pomijając już te kwestie, muszę brać pod uwagę nie tylko moje "widzimisię", ale też plany i marzenia mojego partnera. Na razie więc nie planujemy takich radykalnych zmian w naszym życiu, jednak kto wie, gdzie nas w przyszłości zaniesie. :)

Re: Spóźnione powitanie

: pt 18 sty, 2013
autor: gn
Racja, trzeba uwzględnić to jak się będzie traktowanym w dalekim nowym miejscu. Nie wszystkie marzenia trzeba spełniać, bo potem jest problem z dobraniem sobie kolejnych marzeń. ;-)

Nie będę pytał czy śpiewasz po japońsku: http://www.youtube.com/watch?v=uI4Yxn3tPRw :D

Śpiewanie ułatwia naukę języka i jest mile przyjmowane przez "miejscowych"... tak jak w tym przykładzie z mojej firmy:

http://www.youtube.com/watch?v=GzQuxlS0cmM