Strona 1 z 2
Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: Marzena
Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: geb88
moim zdaniem zajefajne

Gratuluję umiejętności (i zazdroszczę :P). a jak z nawadnianiem ?
Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: Marzena
Słabo widać, ale na zdjęciu z szyszkami w środku jest widać w rogu gniazda- mam wywiercony otwór w szybie i w gnieździe.
Pokrywę ( ponieważ są ranty to nieładnie do tego wyglądał jeszcze kątownik) tworzy sama szyba,na niej jest zrobiona silikonowa uszczelka i trzyma się własnym ciężarem bo to duże formi, uszczelka powoduje taki "efekt przyssania" więc strącić się jej nie powinno. Dałam w pokrywie dwa otwory wentylacyjne po 2,5cm, czekam na siatkę techniczną jeszcze, a potem mąż je ładnie oprawi

W małym formi rantów nie ma, więc może dam kątowniki, zobaczę jeszcze jak to będzie wyglądać. W tym małym, w pokrywie jeden otwór wentylacyjny. I zapomniałam dodać- małe formi to rozmiar 15x30cm i jest to wymiar w środku, bo robiąc taki wymiar po zewnątrz środek wyszedłby 14cm, a to mi się nie widziało. Jeszcze kombinuję jak opracować możliwość wypiaskowania sobie (pod paseczkiem np) nazwy kolonii. ale tu u mnie nigdzie w okolicy plotera nie ma, to na razie odpuszczam, aczkolwiek myślę że taką czcionką jak grawerki ozdobniejszą mogłoby wyglądać fajnie.
Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: dudek909
choć ja nie znam się jeszcze jakoś świetnie na formikariach i tak nalrawde zacząłem dopiero przygode, to wygląda w pełni profesjonalnie. Chyba nawet curtus takiego tworu by sie nie wstydził sprzedać. zwłaszcza ze względu na na nardzo ładny i schludny wygląd.
gratuluje umiejętności i pozdrawiam z łóżka

Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: Marzena
Gniazdo w dużym wydrążyła praktycznie moja córka (lat 13,5

), ja zaczęłam a ona jak załapała co chcę uzyskać to raz dwa skończyła.
Na gniazda do małych dla nigerek i fusca mam formy zrobione, ale gips będzie dopiero jutro bo pomylili paczki i wylądował gdzieś na drugim końcu Polski.
Ciężko mi szyby ciąć bo noże, niby nie pisze że dla praworęcznych, ale lepiej tną trzymane w prawej, a ja jestem mańkut.
Zaplecze techniczne jest to robić można, zawsze łatwiej

Jak skończę małe to powstawiam foty.
Teraz siedzę i obserwuję, bo właśnie połączyłam sieroty z nową królową-na razie ofiar nie ma, trzymajcie kciuki żeby się udało. Moje pierwsze mrówy a już musiałam formi robić i adopcje przeprowadzać- burzliwy początek

Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: dudek909
Pozdrawiam córkę rówieśniczke. miło, że inne osoby w moim wieku jakieś zainteresowane w mrówkach

Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: Marzena
Córka jak usłyszała że chcemy mrówki to była bardzo przeciwna. Przyszły, rozpakowałam paczkę i po pierwszej minucie już była za

A utratę królowej odchorowała tak samo jak ja.
I z tego co mi wiadomo to forum jest pełne raczej młodziaków jak Ty, niż staruchów jak ja

Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: Drwal
Bardzo ładne formi

Gratuluje wykonania.
Tu liczy się wiedza nie wiek

i nie jesteś tak zupełnie sama po tej drugiej stronie 20stki :-D
Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 14 lut, 2013
autor: Marzena
Ale to pięknie nazwałeś- druga strona 20tki- aż się młodsza poczułam

Re: Moje pierwsze formikaria
: pt 15 lut, 2013
autor: Revan
Profesjonalnie wykonane formikarium. Gratuluję.
I z tego co mi wiadomo to forum jest pełne raczej młodziaków jak Ty, niż staruchów jak ja
Uwierz, że wcale tak nie jest. Młodziaki, to co najwyżej posiedzą kilka miesięcy, a później dołączają do grupy nieaktywnych użytkowników. Stałe grono, to z reguły ludzie pełnoletni, lub bliscy pełnoletności. Ci drudzy często posiadają wiedzę i doświadczenie, którego nie powstydziłby się nie jeden "staruch". Ja kończę w tym roku 25 lat i się od nich uczę hodowli. Naprawdę, jeden dudek909 robiący zamęt na forum wiosny nie czyni.

Re: Moje pierwsze formikaria
: pt 15 lut, 2013
autor: Marzena
Ej, ja od kilku dni czatowałam i tam mi napisano że jestem stara (oczywiście nie tak dosadnie

) bo większość w wieku mojej córki

Dlatego dziwiłam się że młody tak się ucieszył że nie jest tu sam
A kolejne formikaria będą ładniejsze jeszcze, bo nie będą musiały być na wariata to się bardziej przyłożę, no i mam nadzieję że z czasem wypracuję sobie detale, a których z braku doświadczenia jeszcze nie wiem, a które mogą być przydatne.
Mam wrażenie że mrówy dadzą mi do rana dyla z probówki, tyle waty już wybrały czy ubiły, nie wiem, ale do dopchania się do wyjścia brakuje niecały cm
Re: Moje pierwsze formikaria
: pt 15 lut, 2013
autor: Flamingo
Wow, to formi naprawdę cieszy oko! Gratulacje dla córy, bo korytarze wydrążyła naprawdę profesjonalne.

Aż się nie mogę doczekać, żeby zobaczyć następne.

Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 21 lut, 2013
autor: Marzena
Re: Moje pierwsze formikaria
: czw 21 lut, 2013
autor: Drwal
Formi bardzo ładne i mrówkom będzie się w nim żyło dobrze

ale żeby pozostać w zgodzie z awatarem powiem że komory przejściowe są nienaturalne i lepiej ich unikać ponieważ larwą, poczwarką i jajom nie służy deptanie :-D
Re: Moje pierwsze formikaria
: pt 22 lut, 2013
autor: Marzena
Ja się jeszcze nie znam, wzorowałam się na specjalistach

To jest dla nigerek akurat i mają teraz gniazdo z korytarzami zakończonymi komorami, a większość potomstwa wala się po korytarzach. Myślę, że w moim gnieździe jest i tak sporo skrajnych komór, więc obstawiam iż będzie im ok, a na pewno lepiej niż miały

Dla Formica fusca też już niestety wycięłam, ale mniej jest tam przejściowych niż w tym. Mam też wycięte gniazdo dla żniwiarek, bo już wiem, że 50x30cm mimo zapewnień sprzedawców jest za duże dla kilkunastu sztuk, zrobiłam im drugie -30x15cm jak reszcie, tylko jest mniej komór a większe. Za 2 dni wstawię zdjęcia wszystkich trzech-zasiedlonych, a bynajmniej z probówkami na arenach

Re: Moje pierwsze formikaria
: ndz 03 mar, 2013
autor: Marzena
Zamieszkane z wentylacją
Wentylacja z tulejki aluminiowej (ta w formi z prawej bo z lewej to pierwsza robiona z odpadu) z wklejoną siatką niklowo-chromową o oczku 0,3mm.
Wiem już czemu Curtus nie robi wentylacji. Wiercenie otworu w szybie wiąże się z faktem,iż od spodu szyby na brzegach otworu robią się odpryski. Jest to nieuniknione. Szklarze którzy wiercą szablonowe centryczne to przekładają szybę na drugą stronę i wiercą z obu, ale to trzeba idealnie utrafić bo inaczej traci się szybę.
Tulejka zakrywa brzegi otworu i jest ok. Tylko jest z tym trochę zabawy, ale uważam że wentylacja być powinna.
Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: lukaszb12999
Super wentylacja,ale szczerze mówiąc nie polecam ponieważ wiem jak to jest z wycinaniem szkła.Jak dla mnie to jak im się daje jedzenie codziennie to starczy jeszcze jak mają tak dużo miejsca.Nie zmienia to oczywiście faktu,że z wentylacją jest o wiele lepiej szczególnie jak się używa czasem talkoholu.Nawadnianie jakieś będziesz robić?
Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: Marzena
I talkohol i wazelina dają zapaszek, do tego dochodzą inne zapaszki pewnie z czasem, jak z tych moich korkowych. Silikon, nie oszukujmy się, nawet akwarystyczny czuć dość długo jeśli jest w szczelnym i nie ma jak się ulatniać. A tak wymiana powietrza jest, tym bardziej że silikonowa uszczelka odcina dopływ jaki jest przy zastosowaniu kątownika. Do tego nie są tak zszokowane jak się otwiera i nagle dociera tyle nowych impulsów (przetestowałam jak wklejałam wentylację i dwa dni były przykryte całą szybą-różnica jest) tylko są na bieżąco z zapachami otoczenia.
Nawadnianie jest-otwór w gnieździe i pokrywie gniazda-zastawiony kulką szklaną bo jak zaczęły przeprowadzkę to mi tam larwy zanosiły.
Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: lukaszb12999
Jeżeli ta kulka z lewej strony jest na ozdobę to radze zdjąć bo jak spadnie to po mróweczkach xD
A czym je karmisz bo widzę jakieś podejrzane larwy na piasku ? 0_o chyba,że to jakiś śmieć i tak na zdjęciu wygląda.
Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: Marzena
Łukasz, zanim zadasz kolejne pytanie wysil się chociaż i przeczytaj odpowiedź na poprzednie- kulka zatyka otwór do nawadniania-spaść by mogła chyba tylko podczas przebiegunowania Ziemi

, bo jest we wgłębieniu. Nie gustuję w tego typu ozdobach

Larwa na arenie to obecnie wysysany barciak włożony wczoraj rano.
Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: lukaszb12999
Marzena tak tylko zapytałem ponieważ było nakierowane na zdjęciu na królową,a przeczytałem wszystkie posty tylko już zapomniałem

O ile się nie mylę to barciak jest z rodziny motyli?!Nie powinnaś im załatwić czegoś z większą porcją białka?
Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: Tarty
Bo niby motyl jest z cukru?

Bardzo fajne formikaria, tylko trochę że tak to ujmę, seryjne. Jak ze sklepu

Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: Marzena
No eksperymentować z formą to będę sobie teraz na spokojnie- tu czas naglił i robiłam wygodne i szybko. W wolnej chwili pomyślę nad jakimś L i pieńkiem. Ale najpierw trochę sobie mrówy poobserwuję bo do tej pory nie miałam czasu

Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: Tarty
Czyli będziesz mieć dom zastawiony formikariami

Re: Moje pierwsze formikaria
: pn 04 mar, 2013
autor: Marzena
No pewnie będę i także dlatego wolę, żeby były estetyczne "seryjne" niż wyskrobki jak ze śmietnika, tym bardziej że w czerwcu przyjedzie teściowa i wystarczająca awantura będzie o robale w domu, więc chcę choć uniknąć dodatkowej krytyki- że nie dość że mrówy, to jeszcze niechlujnie

A formi z zewnątrz to samo, ale gniazda mam wielkością pod gatunki jakie mam, więc delikatne urozmaicenie jest
