Gniazdo z ogrzewaniem i pomiarem temp/wilgotności
: śr 17 kwie, 2013
* Szczelne gniazdo y-tong
* Nawadniane przez podsiąkanie
* Mata grzewcza z regulacją temperatury
* 4 czujniki temperatury i wilgotności
* Wentylacja
Witam,
Pomysł na tego typu konstrukcję pojawił się po tym, jak doszedłem do wniosku, że wilgotność w gnieździe, które mam nie jest odpowiednia dla Pheidoli. Źródła podają 40-60% wilg. powietrza. U mnie było teoretycznie jakieś 90%, tak więc dalsze nawadnianie 'na oko' wolałem zamienić na coś, co da mi choć namiastkę kontroli.
Zaznaczam, że nie jest to gotowe gniazdo, a raczej projekt do rozbudowy. Wszystkie elementy leżą luzem. Na tym etapie widzę już kilka braków i potrzebnych zmian, ale nie ma sensu zaczynać od nowa. Poprawki uwzględnię przy drugim gnieździe (jeśli funkcjonalność obecnego mnie zirytuje). W związku z powyższym estetyka jest zerowa i pewnie w wersji finalnej nic by się w tej kwestii nie zmieniło, gdyż nie ma ona dla mnie znaczenia.
Za podstawę konstrukcji posłużyło gniazdo kupione od użytkownika q2ty. Oczywiście, jak na ten gatunek przystało, mrówki powchodziły wszędzie i zakały sobą każdą wolną szczelinę. Po kilku dniach każdy bok gniazda zrobił się łaciaty.
Jedyna rada, to rozebrać na części pierwsze i wszystkie miejsca styku ytonga ze szybą zalać silikonem. Czujniki początkowo miały być umieszczone w komorach i wprowadzone przez otwory wywiercone w górnej szybie. 1) zabrałoby to wiele miejsca w komorach. 2) utrudnione zabezpieczenie czujników. 3) wiercenie w szybie, które nie zawsze jest owocne, a do szklarza mi się biegać nie chciało. Tak więc lepiej było miniwiertarką wypiłować ytong i w zagłębieniach umieścić czujniki, które zabezpiecza siateczka nierdzewna. Minus jest taki, że czujniki nie obejmują teraz środkowych komór. Mata grzewcza, to ta do podgrzewania lusterek samochodowych i pomysł jest zapożyczony od użytkownika red20 z tego wątku viewtopic.php?f=29&t=5114 tyle, że u siebie dałem coś (stabilizator napięcia LM317) czym mogę regulować temperaturę. Na chwilę obecną jest trochę zabawy z potencjometrem i miernikiem. Kwestie ustawiania temperatury powinny zostać uproszczone. Na dłuższą metę może wkurzać. Może zwykła mata grzewcza z regulatorem temperatury byłaby lepsza. Choć nie wiem, czy jak mrówki dostaną od razu 60*C, to nie wpadną w panikę. Nawadnianie przez podsiąkanie - Przez całą szerokość bloczka komórkowego przechodzi wywiercona szczelina. Tylna część gniazda będzie zanurzona w wodzie. Jeszcze nie testowane i nie mam pojęcia czy w takim wydaniu coś z tego wyjdzie.

Reasumując: śmiało podawać propozycje zmian i ulepszeń
Pozdrawiam
* Nawadniane przez podsiąkanie
* Mata grzewcza z regulacją temperatury
* 4 czujniki temperatury i wilgotności
* Wentylacja
Witam,
Pomysł na tego typu konstrukcję pojawił się po tym, jak doszedłem do wniosku, że wilgotność w gnieździe, które mam nie jest odpowiednia dla Pheidoli. Źródła podają 40-60% wilg. powietrza. U mnie było teoretycznie jakieś 90%, tak więc dalsze nawadnianie 'na oko' wolałem zamienić na coś, co da mi choć namiastkę kontroli.
Za podstawę konstrukcji posłużyło gniazdo kupione od użytkownika q2ty. Oczywiście, jak na ten gatunek przystało, mrówki powchodziły wszędzie i zakały sobą każdą wolną szczelinę. Po kilku dniach każdy bok gniazda zrobił się łaciaty.

Reasumując: śmiało podawać propozycje zmian i ulepszeń
Pozdrawiam



