Moje formi dla C. ligniperda
: pn 26 sie, 2013
Witam!
Z jakiś miesiąc temu zrobiłem formi gazobetonowe dla moich gmachówek. Spokojnie starczy na 5-7 lat (chyba, że zacznę dokładać poczwarki)... W każdym bądź razie tak duża ilość miejsca im nie przeszkadza i zrobiły sobie nawet śmietnik w jednej komorze. Oczywiście wszystko tam pleśnieje ale mrówki mają to głęboko w swoim układzie wydalniczym
Największym problemem było nawadnianie... Głowiłem się niemiłosiernie jak to nawodnić, żeby przy okazji pół areny nie było mokre... Ale w końcu zrobiłem dziurę u góry i gotowe
Może nie jest to najpiękniejsze formikarium świata ale jak na razie spełnia swoją rolę. Nie mam pomysłu jak wystroić arenę dlatego liczę na wasze rady
Zastanawiałem się nad obklejeniem tego bloczka cieniutkim korkiem ale ponoć to przeorają więc szkoda na to czasu. Koniec gadania, a teraz fotki:
Front:

Część gniazdowa:

O to komora w której przebywają mrówki (jest teraz ich tam 10) widać jak zawężyły sobie do niej wejście piaskiem:

Arena:

Nawadnianie:

Ohydny tył gniazda

Wentylacja (jedno tak małe gó*no 3.50zł plus otwór w szybie 4 zł! ):

I wejście do gniazda przysypane lekko piaskiem (nie wiem po co to zrobiłem):

Proszę o wszelkie słowa krytyki. To jest moje pierwsze prawdziwe formikarium (poprzednich nie mogę tak nazwać).
Pozdrawiam!
Z jakiś miesiąc temu zrobiłem formi gazobetonowe dla moich gmachówek. Spokojnie starczy na 5-7 lat (chyba, że zacznę dokładać poczwarki)... W każdym bądź razie tak duża ilość miejsca im nie przeszkadza i zrobiły sobie nawet śmietnik w jednej komorze. Oczywiście wszystko tam pleśnieje ale mrówki mają to głęboko w swoim układzie wydalniczym
Front:

Część gniazdowa:

O to komora w której przebywają mrówki (jest teraz ich tam 10) widać jak zawężyły sobie do niej wejście piaskiem:

Arena:

Nawadnianie:

Ohydny tył gniazda

Wentylacja (jedno tak małe gó*no 3.50zł plus otwór w szybie 4 zł! ):

I wejście do gniazda przysypane lekko piaskiem (nie wiem po co to zrobiłem):

Proszę o wszelkie słowa krytyki. To jest moje pierwsze prawdziwe formikarium (poprzednich nie mogę tak nazwać).
Pozdrawiam!