Strona 1 z 1
F.polyctena
: czw 24 kwie, 2014
autor: apollo1992
Witam znalazłem tydzień temu królową F.polyctena, od razu zgarnąłem do probówki i zaadoptowalem kilka robotnic Formica fusca - bez większych problemów się przyjęły, karmią ją i pielęgnują. Jednak problem w tym, że wydają się niezadowolone z przebywania w probówce, większość czasu królowa wraz z robotnicami poświęca na szarpaniu waty przy wejściu i ani myśli o składaniu jajek

Czy powinienem im udostępnić jakąś arenę? czytałem gdzieś, że powinno się im udostępnić arenę dopiero po odchowaniu pierwszych robotnic F.polyctena ale po ich zachowaniu nie wiem na ile jest to rozsądne podejście... help me pls xD

Re: F.polyctena
: czw 24 kwie, 2014
autor: ant-ninja
To normalne że gryzą.Nie maja co robić albo potrzebują watę.
Czy musisz im udostępnić arenę?
To zależy od wielkości próbówki i koloni.
Re: F.polyctena
: czw 24 kwie, 2014
autor: apollo1992
A do czego miały by potrzebować waty ?:P wygląda to raczej jak by chciały się koniecznie wydostać.
Kolonia jest niewielka, królowa i 4 robotnice Formica fusca. Nie miał bym problemu z udostępnieniem im areny, ale zastanawiam się czy będą chciały wrócić do probówki - skoro nie ma żadnych jajek,poczwarek to w sumie nic ich tam nie trzyma, stąd moja obawa :P
Re: F.polyctena
: czw 24 kwie, 2014
autor: patry090
Wypuść je, bo tylko je męczysz. Tego gatunku się nie hoduje, a do ew. prób powinno zabierać się zupełnie inaczej. To nie jest absolutnie mrówka dla początkującego i nadająca się na pierwszy gatunek.
Re: F.polyctena
: czw 24 kwie, 2014
autor: apollo1992
Zabrałem się za to tak jak znalazłem w opisach, między innymi na tym forum. Skoro nie tak, to jak?
Re: F.polyctena
: sob 26 kwie, 2014
autor: Revan
Tak z ciekawości, bo nie znam się na adopcji... Próbowałeś całkowicie zaciemnić probówkę? W ostateczności czemu nie spróbować odetkać tej probówki? Jak królowa wyjdzie i będzie biegać po arenie, to zawsze możesz ją wrzucić z powrotem.

Re: F.polyctena
: ndz 27 kwie, 2014
autor: apollo1992
Udostępniłem im arenę, na początku wszystkie łącznie z królową rozbiegły się i myślałem już, że nie widzi im się mieszkanie w probówce. Na szczęście po 2-3 godzinach biegania wróciły, to co mnie niepokoi to to, że królowa dalej wychodzi sobie na dłuższe spacery co jakiś czas, a jajek jak nie było tak nie ma :P Zastanawiam się czy nie podrzucić im trochę poczwarek Formica fusca - może w jej uznaniu ta "kolonia" jet za mała? niestety nie bardzo wiem gdzie takie zdobyć, gniazda w okolicy są tylko przy chodnikach i raczej nie będę ich rozkopywał kilofem xD