Strona 1 z 1
Rójka, rójka i po rójce...
: pn 04 lip, 2005
autor: mariusz_s
No właśnie. Mineły 2 dni rójki L.Niger. I już mam pytania. Mrówcze królowe tymczasowo zamieszkały w pudełkach po kliszy z kawałeczkiem wilgotnego mchu.
Jakie przygotować im żarełko, oraz jakie stworzyć warunki by mi się zaczeły ładnie kłaść pierwsze jaja.
Re: Rójka, rójka i po rójce...
: wt 05 lip, 2005
autor: PIOTR
Witam

Cały "widz" polega na tym, że one teraz nie będą jadły - poczekaj aż pojawią się larwy. Wtedy zrobisz "soczek" w/g przepisu z FAQ i podasz go kropelką na arenę, tuż przy pojemniczku z królową

Narazie skoncentrujmy się na tym, aby stwierdzić, czy rzeczywiście masz zapłodnione mateczki - sa jutro skrzydełka - gekoniki się ucieszą :>
Nie ma skrzydełek - 28stC i jechane z oglądactwem oraz foceniem

:D:D
Re: Rójka, rójka i po rójce...
: wt 05 lip, 2005
autor: mariusz_s
Więc jesli królowe sa zapłodnione a widać już, że ta wczorajsza na pewno nie, to na razie zanim pojawią się pierwsze jaja to muszę sprężyć się ze znalezieniem jednego ze składników żarełka. W 3mieście o agar strasznie trudno. No nic dziś jeden z gekonów się ucieszy - taka to smutna prawda, natura rządzi się swoimi prawami. Poczekamy do jutra i zobaczymy jak się bedą mialy sprawy z drugą królową.
Re: Rójka, rójka i po rójce...
: śr 06 lip, 2005
autor: radiss
Panowie, L.niger się jeszcze nie roił. To co się roiło to na bank nie niger.
Re: Rójka, rójka i po rójce...
: czw 07 lip, 2005
autor: PIOTR
Hej Radiss

A jednak Żyjesz
Spoxik - też już do tego doszedłem

Cytując Twoje słowa z realu - "jeżeli coś wygląda jak niger, zachowuje się jak niger - to to dla mnie jest niger"

:D:D
W każdym razie rzeczywiście - 12 km dalej od Oleśnicy, czyli u mnie w Ligocie Polskiej, nigerek nadal siedzi sobie pod kamieniami, w Poznaniu również we wtorek to stwierdziłem pod wiaduktami, dzisiaj w lesie gdy szukałem C.ligniperda.
Niestety nie mam wzroku potrzebnego do oznaczenia tego gatunku, którego kilka sztuk złapałem, jednak spox - królowe trafiły już do probówek i zobaczymy co z tego wyjdzie - nie są to raczej Chthonolasiusy typowo pasożytnicze, bo ładnie wzięły się do pracy nad zakładaniem gniazd a i proporcje ciała wskazuja jednak na gatunek pokrewny nigerkowi - z czasem wyjdzie szydło z worka

Re: Rójka, rójka i po rójce...
: czw 07 lip, 2005
autor: Devil_
Jak to nie byla nigerka to co w takim razie ?

Re: Rójka, rójka i po rójce...
: czw 07 lip, 2005
autor: mariusz_s
Już wiem co to jest.
To rzeczywiście nie L. Niger, to jest królowa Tetramorium.