adopcja Myrmica rubra
: pn 01 cze, 2015
Witajcie,
Od kilku miesięcy mam królową M. rubra, w ubiegłą sobotę znalazłem drugą królową. Dodatkowo odłowiłem około 70 robotnic. [robotnice odłowiłem bo zagnieździły się w chodniku koło domu - ojciec zamierzał je podlać wodą ;/ ]
Przeprowadzałem się w marcu do Wrocławia i niestety królowa straciła prawie całe potomstwo - w niedługim czasie zginęła ostatnia robotnica.
Pomyślałem o adopcji - i wrzuciłem jedną robotnicę do królowej - było trochę stresu, szarpania i gryzienia, jednak robotnica żyje, królowa i potomstwo żyją. Co prawda nie zauważyłem karmienia mrówek i co jakiś czas obserwuje szarpanie robotnic, ale wszyscy żyją. Tak już mija drugi dzień "adopcji" bez lodówki.
Czy jestem w stanie połączyć dwie królowe i te robotnice? Czytałem o metodzie "lodówkowej" jednak nie mam doświadczenia w tym temacie.
Będzie to moja pierwsza adopcja w życiu - proszę o pomoc.
Od kilku miesięcy mam królową M. rubra, w ubiegłą sobotę znalazłem drugą królową. Dodatkowo odłowiłem około 70 robotnic. [robotnice odłowiłem bo zagnieździły się w chodniku koło domu - ojciec zamierzał je podlać wodą ;/ ]
Przeprowadzałem się w marcu do Wrocławia i niestety królowa straciła prawie całe potomstwo - w niedługim czasie zginęła ostatnia robotnica.
Pomyślałem o adopcji - i wrzuciłem jedną robotnicę do królowej - było trochę stresu, szarpania i gryzienia, jednak robotnica żyje, królowa i potomstwo żyją. Co prawda nie zauważyłem karmienia mrówek i co jakiś czas obserwuje szarpanie robotnic, ale wszyscy żyją. Tak już mija drugi dzień "adopcji" bez lodówki.
Czy jestem w stanie połączyć dwie królowe i te robotnice? Czytałem o metodzie "lodówkowej" jednak nie mam doświadczenia w tym temacie.
Będzie to moja pierwsza adopcja w życiu - proszę o pomoc.