Przeniesienie królowej ze słoika
: pn 02 lip, 2018
Hej. Powiem tylko, żeby was nie zanudzać, że moje zainteresowanie mrówkami zaczęło się od zauważenia torturarium żelowego w pewnym sklepie... od razu zacząłem zgłębiać temat. Jak wyruszyłem na łowy, postawiłem pierwszy krok na chodniku i od razu złapałem królową Lasius niger (prawdopodobnie), obok nawet druga biegała
Jednak nie znalazłem lepszego domku dla niej, niż słoika, i to niezłych rozmiarów. Ale spokojnie, probówki już zamówiłem. Ale będę musiał zrobić przeprowadzkę... oprócz wody do słoika dałem miodu... o wiele za dużo miodu... ten zetknął się z płatkiem z wodą, który zaczął pleśnieć, co ciekawe - od środka (widocznie pleśń lubi mniejsze stężenie cukrów). Królowa złożyła dzisiaj jaja - akurat parę godzin po tym, jak schowałem ją w ciemne miejsce, przypadek?
Ale mam do was pytanko - jak przetransportować królową z jajami ze słoika do probówki? To znaczy - jak najlepiej przetransportować. Czy przewrócenie słoika, zrobienie rurki z papieru, włożenie jednego końca do probówki, a drugiego do słoika, da radę? Ta rurka - żeby zminimalizować ryzyko zakażenia nowego domku pleśnią.
Lekcja na całe życie - nie dokarmiać królowych w pełni klasztornych, chyba, że to konieczne - więcej z tego kłopotów, niż pożytku
Możecie uznać ten post za małe powitanie. Miało być krócej, a i tak się rozpisałem. Ja dosłownie nie umiem krótko i zwięźle
Lekcja na całe życie - nie dokarmiać królowych w pełni klasztornych, chyba, że to konieczne - więcej z tego kłopotów, niż pożytku
Możecie uznać ten post za małe powitanie. Miało być krócej, a i tak się rozpisałem. Ja dosłownie nie umiem krótko i zwięźle