Strona 1 z 1

Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: Emenefix
Piękny wrześniowy słoneczny, acz wilgotny dzień. 25 stopni. Idę na spacer z moją dziewczyną. W zamyśle nie sądziłem, że coś znajdę. Dom -> ścieżka -> park -> małą fosa ->pustak. Podnoszę go, a tu co? Królowa. Sama samotna. Patrzę obok jakies 30 cm dalej dachówka. Podnoszę i co? Sam środek mrowiska małych, maleńkich pomarańczowych mrówek 3-5 mm. Pewnie rudnice? W tym jedna czerwono-brunatna. Ok. 9-10mm bez skrzydełek. Hurra! wykrzyknąłem. Udało się. Hop siup delikatnie do pudełeczka. Plus troszkę robotnic. Nie obyło sie bez ziemi. Ale momencik. Cóż to? Hmmm? Dziwne białe stworzonka w kształcie trójkąta. Mszyce? Tak, mszyce. Dawaj! Jedna druga trzecia. Z pięć znalazłem.

Dom:
Moje formikarium. Oczyszczone pudełko po tictacach. Idealnie skrojony korek 2 warstewki. Jedna grubość 10mm druga 2,3 mm. W grubej warstwie delikatnie kroję haczykiem krawieckim korytarze i komory. Dwie. Jedna pod koniec pudełka, druga z boku, odgałęziona. Wciskam dwie warstwy korka. Pięknie się to prezentuje. Na rogach pudełka mam dwie dziurki, którymi wstrzykuję igłą wodę. Korek rozpręża się. Udało się, jedna komora wilgotna, druga sucha. Pudełko po tictacach umieszczone w większym 12cmx8cm pudełku po puszkach do uszu. Przykryte małą szybką z antyramy. Muszę przyznać, że na serio nawet estetyczne to wszystko. Extra się ogląda lupą.
Na ten wieczór moja kolonia liczy 14 robotnic i królowa. Po godzinie sama znalazła komorę wilgotną. Po następnej wiekszość robotnic była tam z nią.

Pytania:
- Kto jest już na 100% pewien, co to za gatunek? Flavus? Czy korek i kompakt wobec tego są odpowiednie?
- Czy te mszyczki, którymi sie opiekują jak widzę to część ich diety? Jesli tak, to gdy wrócę do tamtego pustaka i przyniosę im więcej mszyc, to zrobią sobie hodowlę?
- Skąd mogę mieć pewność, że królowa jest zapłodniona?
- Wrzuciłem im też kilka czerwonych mrówek z sąsiedniego mrowiska. Zostały zabite, ich larwy jednak nie. Czy też potem zostaną? A może pomarańczowe zaadoptują te larwy?
- Dno areny wyścielone jest zawilgoconą bibułką bawełnianą. Już w miarę wyschneła* i stworzyła stabilne, dopasowane podłoże. Nie zaszkodzi ten rodzaj areny mrówom?

Z góry dzieki ;) i przepraszam ze tak niefachowo** jechałem kolorami. Na razie... sami rozumiecie :)


* Wyschła a nie wyschnęła.
** Nie z przysłówkami piszemy razem.
Po raz kolejny wystosowuję do Was apel: piszcie starannie i po ludzku! Może niektórzy mi zarzucą, że przesadzam, ale pisząc niechlujnie nie tylko dajecie złe świadectwo o samych sobie (spróbujcie napisać podanie o pracę z bykami...). Pisząc niestarannie obrażacie inteligencję swoich czytelników! Jeśli więc sami o siebie nie "dbacie", to choć wykażcie się odrobiną dobrej woli i starajcie się szanować innych! Wrzucenie napisanego tekstu do Worda i sprawdzenie poprawności pisowni nie zajmuje więcej niż 5 minut, więc to odpowiednie wyjście dla osób, które nie chcą włożyć odrobiny więcej starania w to, co piszą...
I to tyczy się wszystkich, którym poprawiłem i będę poprawiał masy błędów i innych "potknięć" (np.: w jednym poście stawiacie polskie znaki nie wszędzie gdzie one znajdować się powinny - albo piszcie je wszędzie, albo wogóle ich nie piszcie!).
Poprawił i apelował Johnbol.

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: ptasznik92
Siemka.
1.Z_pewnością L.flavus, zbadaj królową jak jest taka pomarańczowa od spodu to znaczy ze flavus.
2.Bardzo dobra część diety. Z_pewnością to mszyce korzenne* dają to samo, co zwykłe mszyce - "spadź". Żebyś mógł mieć hodowlę musisz mieć jakąś roślinkę, króra nie_uschnie, gdy dasz mszyce z powodu wypijana soków**.
3.Jak nie_ma skrzydełek, to jest na 100%. Poczekasz trochę to zacznie znosić jaja.
4.Jak się urodzą to zostaną zabite.
5.Nie_powinno im być źle. Tylko pamiętaj o wilgotności :D

POZDRAWIAM.


* Korzenne to mogą być np.: przyprawy, albo wino. Mszyce to raczej będą korzeniowe...
** Piękna składnia. Co się stanie z tymi "danymi" mszycami "z powodu wypijana soków"? Jeśli nie zrozumiesz pytania to wcale mnie to nie zdziwi - ja nie zrozumiałem zdania.
Tylko "pogratulować" byków... W jednym zdaniu piszesz "zpewnością", a dwa zdania dalej już "spewnością". To świadczy tylko o tym, że wogóle nie czytacie tego, co sami napiszecie... Błędy ortograficzne poprawione na czerwono... Przeze mnie - Johnbol'a...

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: Mrówkolew
Emenefix pisze:Sam środek mrowiska małych, maleńkich pomarańczowych mrówek 3-5 mm. Pewnie rudnice ?
To na pewno nie rudnice ;) Rudnice to te co mają wielkie kopce w lesie :)

Emenefix pisze:Kto jest juz na 100% pewien co to za gatunek? Flavus? Czy korek i kompakt wbec tego są odpowiednie?
Na sto procent nie mogę być pewien ale jest to bardzo możliwe. Jednak L. flavus gniazduje głęboko pod ziemią i znalezienie go pod dachówką to albo duży fart albo to nie flavus ;)
Emenefix pisze:skad moge miec pewnosc ze królowa jest zapłodiona?
Żadna filozofia... Po prostu nie może mieć skrzydełek ;)
Emenefix pisze:wrzuciłem im tez kilka czerwonych mrówek z sasiedniego mrowiska. zostały zabite ich larwy jednak nie. Czy tez potem zostaną? a moze pomaranczowe zaadoptuja te larwy?
Sam nie wiem ale wątpie. Nie wrzucaj im żadnych robotnic. Nawet tego samego gatunku...
Emenefix pisze:- Dno areny wyscielone jest zawilgocona bibulka bawełniana. juz w miare wyschneła i stworzyła stabilne dopasowane podłoze. Nie zaszkodzi ten rodzaj areny mrówom?
Lepiej wrzuć suchy piasek

Pozdrawiam!

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: Emenefix
Do ptasznika: póki co nie mam jak sprawdzić, gdyż się już zagnieździła w wilgotnej komorze z robotnicami. Ale skoro one jej nie pogryzły to chyba ona też jest flavus. Choć fakt - troszkę nie pasuje. Jest brunatno-czerwona, a one żółto-pomarańczowe :D


Poprawił Johnbol.

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: Devil_
Flavus, flavus, flavus... a pomyslal ktos ze to moze byc Myrmica? :P

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: ptasznik92
Jak będziesz miał okazję, to zobacz ją od spodu. Jak pomarańcz to 100% flavus.A odnóża jakie ma?


Poprawił Johnbol.

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: ptasznik92
Emenefix pisze:wrzuciłem im tez kilka czerwonych mrówek z sasiedniego mrowiska. zostały zabite
Napisał, że wrzucił czerwone czyli Myrmica i zostały zabite.
Została jedna opcja L.flavus :D

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: Emenefix
Analizując zbiory image.google.com :D dochodzę do wniosku, że to NA PEWNO nie są myrmice. Jednak inna budowa. Co nie zmienia faktu, że na wszystkich zdjęciach L.flavus wydaje mi się mają większe znacznie odwłoki, niż te moje. No albo mi się wydaje :D


Poprawił Johnbol.

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: ptasznik92
Ja też mam różego rodzaju robotnice i królowe L.flavus więc odwłok zależy od ilości pokarmu. :wink:

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: wt 19 wrz, 2006
autor: Mrówkolew
Johnbol gratuluję i podziwiam uporu w poprawianiu byqw ;)
ptasznik92 pisze:Napisał, że wrzucił czerwone czyli Myrmica i zostały zabite
Jak by wrzucił tego samego gatunku też by zostały zabite. To o niczym nie świadczy.

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: śr 20 wrz, 2006
autor: PIOTR
Witam :)
Rozgraniczenie "kolorystyczne" na "pomarańczowe" , którym zostały wrzucone "czerwone", pozwala domniemywać, że te ostatnie to jakaś Myrmica. "Pomarańczowe" zaś, to najprawdopodobniej jednak L.flavus (o ile nie któryś z Chtonolasius) - złapanie ich całej kolonii płytko pod powierzchnią, zaliczyłbym na karb ostatnich ciepłych dni, gdy królowa chcąc się nagrzać, wyłazi z głębin gniazda ;)

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: śr 20 wrz, 2006
autor: Johnbol
Mrówkolew pisze:Johnbol gratuluję i podziwiam uporu w poprawianiu byqw
Dziękuję za słowa otuchy - już myślałem, że nikt nie zauważa tego, co robię (a w szczególności osoby, które te wszystkie byki popełniają). Jak napisał poeta "Daremne żale - próżny trud, Bezsilne złorzeczenia." Ja się mimo tego nie poddam i postaram się utrzymać na posterunku (choć czasami przychodzą chwile zwątpienia)!

Pozdrawiam!

P.S.1: Przepraszam za mały offtop.
P.S.2: Swoją drogą jestem ciekaw, ile byków popełniliby "najlepsi" w tej dziedzinie Forumowicze gdyby im przyszło napisać przytoczony przeze mnie cytat z twórczości Adama Asnyka...?

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: śr 20 wrz, 2006
autor: Emenefix
Pytanie do Piotra. Wydaje mi się już na 99% że jest to L. flavus. Mam pytanie dotyczące wspomnianych mszyc. Dwie przeżyły i są pielęgnowane przez moją kolonię niczym Donald Tusk przez Gazetę Wyborczą :D Chętnie wrócę na znane już mi miejsce aby wyłapać więcej tych mszyc. Tylko co zrobić aby dłużej mieszkały w moim formikarium i miały się dobrze? Kawałek mchu? Mech na kopczyku z ziemią? Proszę o sugestie.
Generalnie jeśli masz coś jeszcze do zasugerowania do tej mojej dziewiczej kolonii chętnie przeczytam.

Postaraj sie, zeby Twoje posty tez sie chetnie czytalo. Jak narazie mimo upomnien nic z tego. Wiesz jak sie traktuje osoby, ktore upomniane dalej popelniaja bledy wywodzace sie z lenistwa? Jesli ja trafie na taki post jeszcze raz, po prostu go skasuje. Sezon upominania kilkanascie razy o to samo wlasnie sie skonczyl. Pozdrawiam Devil_

Re: Wróciłem z wrześniowego spaceru i mam kolonię. Pomóżcie

: śr 20 wrz, 2006
autor: PIOTR
Powiem tylko tyle, że nie miałem dotąd okazji utrzymywania mszyc w formicarium - bez żywych roślin zginą a mrówy spożytkują je, jako białko zwierzęce.