Mrówki bez dozoru
: pn 14 sty, 2019
Chciałbym założyć formikarium. Niewątpliwie fajna to sprawa.
Problem w tym, że przez 3 miesiące (lub więcej), dwa razy w roku, nie ma mnie w domu, a nie chcę rodziny obarczać obowiązkami.
Dwie hibernacje w roku to chyba za dużo?
Czy są bezobsługowe formikaria?
Akwarium lekko "low-tech" zostawiam. Od czasu do czasu krewetki dostana jakiegoś żarełka, automat dba o oświetlenie i po powrocie muszę tylko wyczyścić szyby i wyrzucić połowę mchu (jawajskiego). Pogłowie krewetek trochę spada, ale żyją i są czerwoniutkie.
Czy można coś podobnego zrobić mrówkom? Kapiący miód, gammarus z karmnika dla rybek i od czasu do czasu jakieś mięsko wrzucone ręcznie? Czy stynkę mieloną i krew suszoną można przechowywać w temperaturze pokojowej (w karmniku automatycznym)?
Problem w tym, że przez 3 miesiące (lub więcej), dwa razy w roku, nie ma mnie w domu, a nie chcę rodziny obarczać obowiązkami.
Dwie hibernacje w roku to chyba za dużo?
Czy są bezobsługowe formikaria?
Akwarium lekko "low-tech" zostawiam. Od czasu do czasu krewetki dostana jakiegoś żarełka, automat dba o oświetlenie i po powrocie muszę tylko wyczyścić szyby i wyrzucić połowę mchu (jawajskiego). Pogłowie krewetek trochę spada, ale żyją i są czerwoniutkie.
Czy można coś podobnego zrobić mrówkom? Kapiący miód, gammarus z karmnika dla rybek i od czasu do czasu jakieś mięsko wrzucone ręcznie? Czy stynkę mieloną i krew suszoną można przechowywać w temperaturze pokojowej (w karmniku automatycznym)?