Mrówka utopiona w miodzie
: czw 01 sie, 2019
Wczoraj znalazłem swoją pierwszą królową. Przygotowałem jej probówkę umieściłem ją tam i zostawiłem. Dzisiaj na złożonym kawałku folii aluminiowej podałem małą kroplę miodu, ucieszyłem się bo od razu zaczęła jeść. Odstawiłem na miejsce, po 2-3 godzinach sprawdziłem co tam u niej, a ona leży zatopiona w miodzie na tym kawałku folii i próbuje się odkleić.
Natychmiast ją odratowałem i zostawiłem w probówce.
Teraz moje pytanie:
Jak podawać ten miód żeby takie sytuacje się nie powtarzały?
Może być to spowodowane małą ilością miejsca? (Co prawda probówka dość szeroka ale nie za wysoka i po nalaniu wody, wypchaniu watą i zatkaniu jest jakieś 3cm długości i 2cm szerokości)
(Wiem, że zły dział ale nie ma sensu zakładać nowego tematu a mam jeszcze 1 pytanie na które nigdzie nie znalazłem w internecie)
Jak znalazłem tą królową to miała na sobie takie czerwone krostki, kropelki coś w tym stylu co to takiego jest?
Natychmiast ją odratowałem i zostawiłem w probówce.
Teraz moje pytanie:
Jak podawać ten miód żeby takie sytuacje się nie powtarzały?
Może być to spowodowane małą ilością miejsca? (Co prawda probówka dość szeroka ale nie za wysoka i po nalaniu wody, wypchaniu watą i zatkaniu jest jakieś 3cm długości i 2cm szerokości)
(Wiem, że zły dział ale nie ma sensu zakładać nowego tematu a mam jeszcze 1 pytanie na które nigdzie nie znalazłem w internecie)
Jak znalazłem tą królową to miała na sobie takie czerwone krostki, kropelki coś w tym stylu co to takiego jest?