Strona 1 z 1

Mrówka utopiona w miodzie

: czw 01 sie, 2019
autor: bekon15
Wczoraj znalazłem swoją pierwszą królową. Przygotowałem jej probówkę umieściłem ją tam i zostawiłem. Dzisiaj na złożonym kawałku folii aluminiowej podałem małą kroplę miodu, ucieszyłem się bo od razu zaczęła jeść. Odstawiłem na miejsce, po 2-3 godzinach sprawdziłem co tam u niej, a ona leży zatopiona w miodzie na tym kawałku folii i próbuje się odkleić.
Natychmiast ją odratowałem i zostawiłem w probówce.

Teraz moje pytanie:
Jak podawać ten miód żeby takie sytuacje się nie powtarzały?
Może być to spowodowane małą ilością miejsca? (Co prawda probówka dość szeroka ale nie za wysoka i po nalaniu wody, wypchaniu watą i zatkaniu jest jakieś 3cm długości i 2cm szerokości)

(Wiem, że zły dział ale nie ma sensu zakładać nowego tematu a mam jeszcze 1 pytanie na które nigdzie nie znalazłem w internecie)
Jak znalazłem tą królową to miała na sobie takie czerwone krostki, kropelki coś w tym stylu co to takiego jest?

Re: Mrówka utopiona w miodzie

: czw 01 sie, 2019
autor: slodkie_ciacho
Witam.
bekon15 pisze: czw 01 sie, 2019 Jak podawać ten miód żeby takie sytuacje się nie powtarzały?
Podawać mniejsze ilości mniejszymi kroplami, żeby taka kropla była mniejsza to nakładać wykałaczką.
bekon15 pisze: czw 01 sie, 2019 Jak znalazłem tą królową to miała na sobie takie czerwone krostki, kropelki coś w tym stylu co to takiego jest?
Ma je nadal? Prawdopodobnie jakieś pasożyty.
Pozdrawiam

Re: Mrówka utopiona w miodzie

: czw 01 sie, 2019
autor: bekon15
tak, ma to dalej

Re: Mrówka utopiona w miodzie

: czw 01 sie, 2019
autor: beniamin82

Re: Mrówka utopiona w miodzie

: czw 01 sie, 2019
autor: bekon15
Dziękuję za pomoc, nie miałem pojęcia co to jest

Re: Mrówka utopiona w miodzie

: czw 01 sie, 2019
autor: bekon15
Usunąłem to cholerstwo pęsetą, ale myślę że wypuszczę ją na wolność, już dość się nacierpiała.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam.

Re: Mrówka utopiona w miodzie

: czw 01 sie, 2019
autor: srebrny
bekon15 pisze: czw 01 sie, 2019 tak, ma to dalej
To są jakieś pasożyty więc mrówka niestety zdechnie ;(