Śmierć królowej
: pn 30 wrz, 2019
Cześć,
mam formikarium korkowe od 1,5 roku z Lasius flavus. Kolonia rozrosła się do ładnych rozmiarów, bardzo dużo robotnic (trudno policzyć), około 50 poczwarek, mnóstwo nowych larw i jaj.
Dzisiaj rano niestety zauważyłem, że królowa wyszła z gniazda na arenę. Nie wykazywała oznak życia. Dzisiaj wieczorem to samo. Chyba nie żyje.
Pytanie co się stało? Dlaczego tak się stało? Woda, miód, muchy świeże pod dostatkiem. Gniazdo nawilżone.
Co teraz zrobić? Cała kolonia padnie?
Mam w probówce Lasius niger. W tym tygodniu miałem je wprowadzać do nowego formikarium. Około 15 robotnic i nowe jaja.
Moje pytanie, czy mogę wprowadzić je do Lasius flavus?
Serdecznie dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
mam formikarium korkowe od 1,5 roku z Lasius flavus. Kolonia rozrosła się do ładnych rozmiarów, bardzo dużo robotnic (trudno policzyć), około 50 poczwarek, mnóstwo nowych larw i jaj.
Dzisiaj rano niestety zauważyłem, że królowa wyszła z gniazda na arenę. Nie wykazywała oznak życia. Dzisiaj wieczorem to samo. Chyba nie żyje.
Pytanie co się stało? Dlaczego tak się stało? Woda, miód, muchy świeże pod dostatkiem. Gniazdo nawilżone.
Co teraz zrobić? Cała kolonia padnie?
Mam w probówce Lasius niger. W tym tygodniu miałem je wprowadzać do nowego formikarium. Około 15 robotnic i nowe jaja.
Moje pytanie, czy mogę wprowadzić je do Lasius flavus?
Serdecznie dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.