Strona 1 z 1

Myrmica, początek

: wt 21 kwie, 2020
autor: Tlaloc
Witam
Możliwe że złapałem królową Myrmica
Jako arenę dostała pudełko po lodach 900 ml (około 12 x 20 cm)
W środku ma zaciemnioną probówkę z wodą, miód oraz kawałem mącznika

Czy arena nie jest za duża?

Mrówka jeszcze nie weszła do probówki z wodą. Po jakim czasie to powinno nastąpić?
Może potrzeba jej w tym pomóc?

Czy Myrmica jest bardzo wrażliwa na hałas podczas otwierania pudełka w którym się znajduje?

Macie jakieś ważne rady na początek z królową półklasztorną?

Re: Myrmica, początek

: wt 21 kwie, 2020
autor: ANTek mrówczarz
Witam.
Oto kilka rad:
- nie stresuj jej
- na 100% będzie zjadała jaja
- karm raz w tygodniu
Chyba trochę za duża arena.
Powodzenia. :D

Re: Myrmica, początek

: śr 22 kwie, 2020
autor: Karol Be
Tlaloc pisze: wt 21 kwie, 2020 Witam
Możliwe że złapałem królową Myrmica
Jako arenę dostała pudełko po lodach 900 ml (około 12 x 20 cm)
W środku ma zaciemnioną probówkę z wodą, miód oraz kawałem mącznika

Czy arena nie jest za duża?

Mrówka jeszcze nie weszła do probówki z wodą. Po jakim czasie to powinno nastąpić?
Może potrzeba jej w tym pomóc?

Czy Myrmica jest bardzo wrażliwa na hałas podczas otwierania pudełka w którym się znajduje?

Macie jakieś ważne rady na początek z królową półklasztorną?
Witaj,
-Na twoim miejscu ja bym jej trochę pomógł z wejście do probówki.

-Moja Myrmica jest wrażliwa na hałas więc zrobiłem jej arenę z pudełka pod patyczkach do uszu z prostym otwieraniem a firststep wykonałem ze strzykawki 10ml

-Ja bym ją karmił trochę częąciej niż raz w tygodniu, tak ze dwa razy i odrazu przypodawaniu posiłku sprzątać nie dojedzone resztki.

Re: Myrmica, początek

: śr 22 kwie, 2020
autor: ANTek mrówczarz
Witam.
Nie ma sensu karmić jej częściej.
Królowe półklasztorne i tak za często po pokarm nie wychodzą.
Raz w tygodniu zdecydowanie wystarczy. :D

Re: Myrmica, początek

: śr 22 kwie, 2020
autor: Karol Be
ANTek mrówczarz pisze: śr 22 kwie, 2020 Raz w tygodniu zdecydowanie wystarczy. :D
No dobra :)

Re: Myrmica, początek

: czw 23 kwie, 2020
autor: Tlaloc
Czy jeśli w probówce będzie miała miód i kawałem mącznika arena jest dla niej konieczna?
Królowa nie chce siedzieć koło wilgotnej waty a raczej się zapuszcza na zwiedzanie areny

Próbowałem dziś zaadoptować jej 5 robotnic znalezionych w tym samym miejscu
Z jedną walczyła.
Z dwoma innymi dotykała się czułkami ale raczej się unikały. Robotnice siedziały w wilgotnym miejscu. Królowa raczej chciała wyjść z probówki. Nie było agresji
Pozostałych dwóch nie sprawdzałem.
Mroziłem je osobno kilka godzin z drobnymi przerwami w lodówce
Trzymałem je za krótko razem w lodówce / na zewnątrz?
Dlaczego to raczej królowa się boi / unika robotnic a nie na odwrót?

Re: Myrmica, początek

: czw 23 kwie, 2020
autor: ANTek mrówczarz
Witam.
Myrmica są bardzo odporne na zimno i taka adopcja niewiele zmienia.
Moim zdaniem powinieneś zabrać robotnice i postarać się podrzucić poczwarki. Co do areny to lepiej ją zostaw.

Re: Myrmica, początek

: czw 23 kwie, 2020
autor: Tlaloc
Nie wiem gdzie jest gniazdo, królową i robotnice znalazłem na wielkiej połaci mchu tylko dlatego że światło słoneczne się od nich odbijało.

Królowej udostępniłem znów arenę, siedzi na środku i nic nie robi.
Trochę mnie to dziwi i niepokoi ponieważ raczej tam ma sucho, a powinna siedzieć w wilgotnym miejscu raczej w probówce.

Re: Myrmica, początek

: czw 23 kwie, 2020
autor: Karol Be
Tlaloc pisze: czw 23 kwie, 2020 Królowej udostępniłem znów arenę, siedzi na środku i nic nie robi.
Trochę mnie to dziwi i niepokoi ponieważ raczej tam ma sucho, a powinna siedzieć w wilgotnym miejscu raczej w probówce.
A czy próbowałeś ją naprowadzać tak by weszła do probówki? Może ona nawet nie wie o jej istenieniu.

Re: Myrmica, początek

: czw 23 kwie, 2020
autor: Tlaloc
Karol Be pisze: czw 23 kwie, 2020
Tlaloc pisze: czw 23 kwie, 2020 Królowej udostępniłem znów arenę, siedzi na środku i nic nie robi.
Trochę mnie to dziwi i niepokoi ponieważ raczej tam ma sucho, a powinna siedzieć w wilgotnym miejscu raczej w probówce.
A czy próbowałeś ją naprowadzać tak by weszła do probówki? Może ona nawet nie wie o jej istenieniu.
Tak, była w probówce ale potem wychodziła na kilka godzin
Ciężko ocenić czy to było naturalne czy po prostu się gubiła
Ktoś sugerował że może miała za dużą arenę
Doszedłem do wniosku że może rzeczywiście
Dziś kupiłem jej mniejsze pudełeczko

Powinno już być lepiej :)

Re: Myrmica, początek

: czw 23 kwie, 2020
autor: Karol Be
Tlaloc pisze: czw 23 kwie, 2020 Tak, była w probówce ale potem wychodziła na kilka godzin
Ciężko ocenić czy to było naturalne czy po prostu się gubiła
Ktoś sugerował że może miała za dużą arenę
Doszedłem do wniosku że może rzeczywiście
Dziś kupiłem jej mniejsze pudełeczko

Powinno już być lepiej :)
Ja dla swojej Myrmica jako arenę stosuję pudełko po patyczkach do uszu

Re: Myrmica, początek

: czw 23 kwie, 2020
autor: Tlaloc
Mam ją dopiero 2 dni
W tym czasie zmieniłem jej arenę i też pół dnia była w lodówce
Może po prostu musi się przyzwyczaić i zbadać teren :)

Wcześniej miała arenę około raz większą niż twoja, teraz ma jakieś 3/4 twojej
Zobaczymy jak się zaaklimatyzuje :)

A probówkę jej zaciemniasz?
Jak jest u Myrmica z wrażliwością na światło?

Re: Myrmica, początek

: czw 23 kwie, 2020
autor: Karol Be
Tak, zaciemniam im gniazdo tylko gdy robiłem zdjęcie to jeszcze pokrowca nie miałem. Z tego co wiem Myrmica nie jest jakoś wrażliwa na światło ale, nie zmienia to faktu że lepiej będzie sie rozwiała w ciemoności