Za wysoka wilgoć i pleśń
: czw 25 cze, 2020
Potrzebuję małej pomocy.
Nawodniłam gniazdo zgodnie z instrukcją i wpuściłam mrówki. Wszystko fajnie, wszystko pięknie, aż tu, głupia ja myśli sobie "chyba czas nawodnienia gniazdo!". Jak się domyślić można, to nie był odpowiedni czas i o ile gniazda nie zalało to wilgoć wzrosła strasznie. Moje gniazdo wentylacji żadnej nie posiada, ale codziennie przez parę minut zostawiam otwarte, aby się przewietrzyło czy coś w ten deseń (i oczywiście cały czas jestem przy tym otwartym formikarium), higrometr pokazuje wtedy, że trochę spada wilgoć, ale to nadal odrobinkę za dużo jak na Lasius Niger(z nawt 80% spada do 67%), ale zresztą jak zamknę to wilgoć wzrasta znowu. Co do temperatury to też nie wiem jak obniżyć bo teraz jest dosyć gorąco i formikarium zazwyczaj ma 20 - 24°C chociaż jak to pisze to ma 25°C
Przez to wszystko mam pleśń w korkowym gnieździe, nie jest jej zbyt dużo, ale jednak jest (na zdjęciu oznaczyłam pomarańczową pętlą), dodatkowo pozostawione kawałki świerszczy dla mrówek na karmidełku bardzo szybko łapią pleśń (dałam zdj) więc też nie jestem pewna czy mogą jeść takie spleśniałe jedzenie... Wie ktoś jak obniżyć wilgotność i/lub temperaturę? Woda mi się nigdzie nie skrapla.
Nawodniłam gniazdo zgodnie z instrukcją i wpuściłam mrówki. Wszystko fajnie, wszystko pięknie, aż tu, głupia ja myśli sobie "chyba czas nawodnienia gniazdo!". Jak się domyślić można, to nie był odpowiedni czas i o ile gniazda nie zalało to wilgoć wzrosła strasznie. Moje gniazdo wentylacji żadnej nie posiada, ale codziennie przez parę minut zostawiam otwarte, aby się przewietrzyło czy coś w ten deseń (i oczywiście cały czas jestem przy tym otwartym formikarium), higrometr pokazuje wtedy, że trochę spada wilgoć, ale to nadal odrobinkę za dużo jak na Lasius Niger(z nawt 80% spada do 67%), ale zresztą jak zamknę to wilgoć wzrasta znowu. Co do temperatury to też nie wiem jak obniżyć bo teraz jest dosyć gorąco i formikarium zazwyczaj ma 20 - 24°C chociaż jak to pisze to ma 25°C
Przez to wszystko mam pleśń w korkowym gnieździe, nie jest jej zbyt dużo, ale jednak jest (na zdjęciu oznaczyłam pomarańczową pętlą), dodatkowo pozostawione kawałki świerszczy dla mrówek na karmidełku bardzo szybko łapią pleśń (dałam zdj) więc też nie jestem pewna czy mogą jeść takie spleśniałe jedzenie... Wie ktoś jak obniżyć wilgotność i/lub temperaturę? Woda mi się nigdzie nie skrapla.