Strona 1 z 1

Lasius Niger

: sob 04 lip, 2020
autor: Pettersen
Czołem, tydzień temu złapałem królowa... spacerowała po chodniku szukając dogodnego miejsca na gniazdo (mimo ze ze skrzydłami) zabrałem ja ze sobą nakarmiłem napoilem i umieściłem w probówce z woda. Dałem jej 2 dni na adaptacje i sprawdzenie czy zrzuci skrzydełka. Po 2 dniach zrzuciła 2 skrzydełka, 2 zostały. Po kolejnych 2 dniach złożyła jaja, po następnych 2 było ich całkiem sporo (15-20). Dzisiaj (po kolejnych 2 dniach by jej nie stresowac wybrałem cykle dwudniowe) zaglądam a ona leży do góry nogami bez oznak życia... co się stało? Miałem ja 10 dni. Nic nie wskazywało na to ze padnie...
Co się mogło stać? Jaja zostały, szukać kolejnej by dołożyć? Czy musi być konkretnie ten gatunek czy może być inny? Czy probówka się nada czy przeszła zapachem „starej królowej”?

Re: Lasius Niger

: sob 04 lip, 2020
autor: Pettersen
Probówka cały czas była zacieniona

Re: Lasius Niger

: sob 04 lip, 2020
autor: Karol Be
Pettersen pisze: sob 04 lip, 2020 Czołem, tydzień temu złapałem królowa... spacerowała po chodniku szukając dogodnego miejsca na gniazdo (mimo ze ze skrzydłami) zabrałem ja ze sobą nakarmiłem napoilem i umieściłem w probówce z woda. Dałem jej 2 dni na adaptacje i sprawdzenie czy zrzuci skrzydełka. Po 2 dniach zrzuciła 2 skrzydełka, 2 zostały. Po kolejnych 2 dniach złożyła jaja, po następnych 2 było ich całkiem sporo (15-20). Dzisiaj (po kolejnych 2 dniach by jej nie stresowac wybrałem cykle dwudniowe) zaglądam a ona leży do góry nogami bez oznak życia... co się stało? Miałem ja 10 dni. Nic nie wskazywało na to ze padnie...
Co się mogło stać? Jaja zostały, szukać kolejnej by dołożyć? Czy musi być konkretnie ten gatunek czy może być inny? Czy probówka się nada czy przeszła zapachem „starej królowej”?
Myślę że nie ma co się załamywać z tego powodu. Nowe królowe czesto padają bez powodu. Najprawdo podobniej miała jakies pasożyty wenętrzne, była chora albo miała wady genetyczne czego można było nie zauważyć na pierwszy rzut oka. Ja w zeszłym roku złapałem 10 królowych L. niger i tylko 3 znich przeżyły. Nie które z nich zmarły nawet po odchowaniu pierwszego potomstwa. Jak to powiedział kiedyś Dr. Mrówczarz z yt polowanie na królowe to nie wizyta w lodziarni i nie wszystko idzie zawsze zgodnie z planem :). Zanim dasz kolejną królową do starej probówki polecam ją najpierw wyczyścić ręcznie papierem a następnie wyparzyć.
Pozdrawiam 8)

Re: Lasius Niger

: sob 04 lip, 2020
autor: Pettersen
Okey, czyli jajeczka wyrzucić? Czy podrzucić dzikiej rodzinie Niger? Złapałem z ciekawości jedna królowa ze skrzydłami z 6 królowych która wygrzewały się na tarasie u Teściowej, były to przedstawicielki z jednej rodziny, szykowały się do rójki „tak mi się wydaje” wśród nich były robotnice, samce... czy samce z tej samej kolonii mogą zapłodnić królowa? Nakarmię, poczekam 2-3 dni i zobaczymy. W razie co wypuszczę niech szuka szczęścia... czy „odłowienie” samca, samców i dołożenie ich do probówki z królowa może skutkować zapłodnieniem?

Re: Lasius Niger

: sob 04 lip, 2020
autor: slodkie_ciacho
Witam.
Pettersen pisze: sob 04 lip, 2020 czy „odłowienie” samca, samców i dołożenie ich do probówki z królowa może skutkować zapłodnieniem?
Nie, nie dojdzie. Wypuść te skrzydlate, na dniach pewnie będzie ich mnóstwo.

Jaja wyrzuć, probówkę wyparz, to po to by ewentualne pasożyty nie przeszły Ci na kolejne mrówki które tam będziesz trzymać.
Pozdrawiam