Strona 1 z 1

Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: czw 14 gru, 2006
autor: anton
witam,

jestem początkujacym właścicielem malej kolonii mrówek i jak wiele osób mam kłopot z hodowlą.

Moje formikarium wygląda następująco: pomiędzy dwoma szybami warstwa korka z wydrążonymi komorami, a wszystko to połączone z wężykiem z plastikowym zamykanym pudełkiem. Część korkowo-szklana jest szczelnie zamknięta i ma jedynie dziurkę do wstrzykiwania wody.
[kiedyś myślałem, że to Rka, ale okazało się, że nie - co widać w pierwszych odpowiedziach na mój post. W sumie to wszystko jedno, jka się to nazywa.]

Pozwolę sobie opisać to co się wydarzyło w ciągu 45 dni od czasu zakupu mrówek (lacius niger): Po otrzymaniu krolówki, 8 robotnic i kilkunastu całkiem dojrzałych jaj zgodnie z radami sprzedawcy umieściłem je bezpośrednio na arenie. mrówki wraz z królową i jajami dość szybko przeniosły się do wężyka, by tylko od czasu do czasu wychodzić po jedzenie. po krótkim czasie zauważyłem, że wszystkie jajka zniknęły - zostały najprawdopodobniej zjedzone.

Do dziś dnia królowa nie przeniosła się do formicarium. Do tego zdechły 2 robotnice. Większym problemem jest to, ze królowa nie składa żadnych jaj, co mnie najbardziej martwi.

Próbowałem rożnych metod skłonienia mrówek do przeprowadzki - ogrzewanie lampka areny, czy umieszczanie miodu wewnątrz formikarium (na szybce w pierwszej komorze od wejścia) - jednak nic to nie dało. do dziś dnia nie widziałem by jakakolwiek robotnica zajrzała do środka.

jeżeli chodzi o kwestie techniczne to formikarium jest mam nadzieje dobrze nawilżone, tj. większa część jest nawilżona, są komory suche raczej przy wejściu (otwór do wpuszczania wody jest po stronie lewej, wejście po prawej). Dodam, ze na początku przesadziłem z woda, która zaczęła się skraplać na ściankach, jednak po osuszeniu lampka (taka sytuacja nie ma już miejsca.

Będę bardzo wdzięczny za jakieś rady, bo po tylu dniach bez jakiejkolwiek większej zmiany zaczynam się coraz bardziej martwic.

pozdrawiam serdecznie

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: pt 15 gru, 2006
autor: PIOTR
YYY - jeszcze raz poproszę o opis formicarium - Rka nie ma z wężykami nic wspólnego :)
Stawiam na to, że wilgotność względna całości, jest na tyle duża, iż mrówy po prostu nie czują potrzeby wchodzenia gdziekolwiek. Osobiście udostępniłbym im probówkę z "kroku pierwszego", wstawił całość do kuwety z wodą i otworzył arenę aby ją wysuszyć (mówię o Rce)...

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: pt 15 gru, 2006
autor: anton
W takim razie sam już nie wiem, czy to R czy I. Zgodnie z tym co jest napisane na formicarium.pl w dziale FAQ, to jest to R. No nie wiem... :)

Tak czy inaczej, wiem jak moje formikarium wygląda więc opisze: pomiędzy dwoma szybami warstwa korka z wydrążonymi komorami, a wszystko to połączone z wężykiem z plastikowym zamykanym pudełkiem. Część korkowo-szklana jest szczelnie zamknięta i ma jedynie dziurkę do wstrzykiwania wody.

Królowiec siedzi w rurce, robotnice kręcą się po okolicy, ale ani razu nie widziałem, żeby zajrzały do korkowych komór.

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: pt 15 gru, 2006
autor: Bartosz
witam,
Tak czy inaczej, wiem jak moje formikarium wygląda więc opisze: pomiędzy dwoma szybami warstwa korka z wydrążonymi komorami, a wszystko to połączone z wężykiem z plastikowym zamykanym pudełkiem. Część korkowo-szklana jest szczelnie zamknięta i ma jedynie dziurkę do wstrzykiwania wody.
no to to nie jest R'ka

R'ka wyglada tak:


Obrazek

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: pt 15 gru, 2006
autor: anton
W sumie to nieważne czy to Rka czy nie - mniejsza o nazewnictwo. Pytanie jak mogę pomóc mrówkom? Jeszcze raz proszę o pomoc i poradę. Z góry dzięki :)

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: pt 15 gru, 2006
autor: PIOTR
Tak więc wychodzi na to, że mamy tu do czynienia z "antfarm" - nigdy nie byłem zwolennikiem tego modelu i nic więcej, poza osuszeniem areny, nie potrafię zasugerować.
Przy całkowicie suchej arenie mrówki nie będą miały innego wyjścia, jak przenieść się do korkowego, nawilżonego gniazda. Temperatura w gnieździe powinna oscylować pomiędzy 22 a 30stC - wtedy powinno rozpocząć się intensywne czerwienie, jeżeli oczywiście dostarczysz odpowiedniej karmy.
Dobrze byłoby też wiedzieć, z jakim gatunkiem mamy tutaj styczność.

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: pt 15 gru, 2006
autor: anton
PIOTR pisze: Dobrze byłoby też wiedzieć, z jakim gatunkiem mamy tutaj styczność.
lacius niger

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: pt 15 gru, 2006
autor: PIOTR
Podejrzewam, że wilgotne powietrze przedostające się z mokrego gniazda do rurki, powoduje, iż mrówy dobrze się w niej czują - z czasem jednak z pewnością przeprowadzą się do korka. Brak czerwienia wskazuje na kiepską dietkę albo temperaturę.

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: pt 15 gru, 2006
autor: anton
Jak w takim razie najlepiej karmić mrówki (L. niger)? Karmie je mieszanką miód-żółtko-woda i kilka razy dorzuciłem jakiegoś robala.

Jak dogrzewać tego typu formikarium? Czy kupić jakiś specjalny sprzęt? Jak dotąd używałem lampki halogenowej, ale chyba nie zdaje to egzaminu.

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: sob 16 gru, 2006
autor: PIOTR
Lampka halogenowa będzie odpowiednia do ogrzewania formicarium, jednak musisz uważać aby za jej pomocą nie przegrzewać gniazda, co mogłoby spowodować właśnie takie zachowania mrówek o jakich mowa.
Miodek mieszany z żółtkiem oraz owady, są całkowicie dobrą karmą dla Lasius niger. Co dalej robic ? - pisałem już w poprzednich postach :)

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: sob 16 gru, 2006
autor: gn
Nie musisz dogrzewać.
Lasius niger da sobie radę bez dogrzewania.

Skąd jesteś? Pytam bo podanie tej informacji może ułatwić pomoc bezpośrednią.

Re: Problem z kolonia (brak jaj, kolonia w wezyku)

: czw 18 sty, 2007
autor: aga
U mnie sytuacja wyglądała podobnie. Królowa i pięć lasiuskow zadomowiły się w wężyku i ani myślały przenieść się to korka. Mróweczki nie pobierały pokarmu (nawet takiego podawanego "pod nos") a królowa zupełnie nie składała jaj. Kiedy zostały już tylko dwie robotnice przeniosłam mróweczki do probówki i sytuacja wróciła do normy. Obecnie mam już 5 nowych robotnic, wiele poczwarek, larw i jajeczek.