Strona 1 z 2
Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: śr 03 sty, 2007
autor: Rudzielec
Od dwóch miesięcy hoduję królową w probówce w sposób opisany w "pierwszym kroku" na
www.formicarium.pl . Niedawno zauważyłem, że dziwnie się zachowuje: nic nie je, czasami przewraca się i leży tak bezwładnie poruszając kończynami i odwłokiem.
Rany! Może jest chora?! Kiedyś postanowiłem zobaczyć pod światłem co się z nią dzieje i o
_dziwo zaczęła iść w stronę żarówki i poruszać głową do góry( również w stronę żarówki)

Nie wiem czy światło ją drażni czy idzie do niego żeby było jej cieplej. Dodam, że mamy zimę a w domu nie jest tak ciepło jak zawsze

Chciałbym żeby miała potomstwo i szczęśliwie osadziła się w jej nowym formikarium. Błagam!!! Pomocy!!! Boję się o nią
Poprawił Johnbol.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: śr 03 sty, 2007
autor: bzyx1
Rudzielec pisze:Kiedyś postanowiłem zobaczyć pod światłem co się z nią dzieje i odziwo zaczęła iść w stronę żarówki i poruszać głową do góry( również w stronę żarówki) Exclamation
Człowieku, to ty ją nie dogrzewasz lampką.
A jaką królową hodujesz?
Powinieneś ją dogrzewać zarówą.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: czw 04 sty, 2007
autor: gn
bzyx1 pisze:Człowieku, to ty ją nie dogrzewasz lampką.
A jaką królową hodujesz?
Powinieneś ją dogrzewać zarówą.
Nie ma potrzeby dogrzewania żarówką w pierwszym kroku! Szczególnie początkującym tego nie zalecam. W dużym formikarium tak, w małym nie.
Dlaczego?
Ważniejsze są ustabilizowane warunki rozwoju niż zmuszanie królowej do przenoszenia jaj i poczwarek z miejsca na miejsce z powodu dużych zmian temperatury i wilgotności.
Jeśli już dogrzewać to tak aby temperatura była cały czas stała, a gradienty temperatur w próbówce niewielkie (żeby nie było wykropleń i nadmiernego transportowania wody z miejsc cieplejszych do chłodniejszych). Ha! Już teraz wiem skąd się biorą te problemy z brakiem wody w próbówce.

Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: czw 04 sty, 2007
autor: Dominik
Rudzielec pisze:Kiedyś postanowiłem zobaczyć pod światłem co się z nią dzieje i odziwo zaczęła iść w stronę żarówki i poruszać głową do góry( również w stronę żarówki)
Z powyższego wcale nie wynika, aby Rudzielec dogrzewał próbówkę lampką.
Ja miałem kiedyś podobny problem i niestety moja królowa nie wyszła z tego cało

.
Jedyne co mogę zaproponować, to wyłóż otwartą próbówkę na arenę i wstaw jeszcze 2 inne "domki" z różną wilgotnością (np. jedna próbówka z duzymi otwarami w przegrodach między komorami, druga z minimalnymi, możesz też część jednej próbówki wymościć mchem, porostami itp.).
Jesli masz dostęp do robotnic piastunek z młodej kolonii (np. od innego mrówkoluba z Twoich okolic) to zaryzykowałbym adopcję - być może robotnice wypielęgnowałyby niedoszłą matkę.
Obawiam się jednak, że to jakiś grzyb trawi Twoją królową i mało możesz tu zdziałać i co gorsza masz niewiele czasu

.
Koniecznie informuj o dalszych losach królowej.
Ps. Oczywiście, to że królowa nic nie je nie jest powodem do niepokoju

, ale pozostałe zachowanie wygląda groźnie.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: czw 04 sty, 2007
autor: Rudzielec
Nowe wiadomości:
Probówkę położyłem w cieplejszym miejscu, czyli na parapecie. Na następny dzionek patrzę, a tu moja mrówka czuje się lepiej

Gdy tylko leciutko poruszam probówką ona biega po komorze jakby czegoś szukała

Myślę, że problemem była niska temperatura. Bieganie próbowałem sobie wyjaśnić "smacznym kąskiem" jakiegoś robaczka

, bo gdy jakiś owad chodzi, wydaje minimalne drgania a królowa może myśleć, że to np. motylek

. Proszę o komentarze

I nie krzyczcie na mnie zbytnio, bo jestem dopiero początkujący

PS. Moja mróweczka to L.niger

Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: czw 04 sty, 2007
autor: M@teusz
biega bo sie straszy

najlepiej by było jakbyś pozostawil ją w ciepłym i ciemnym miejscu(szafka przy kaloryferze itp.)i nie wstrząsaj jej zbytnio

Powodzenia!
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: czw 04 sty, 2007
autor: Rudzielec
Źle mnie zrozumieliście

Ja nią nie wstrząsam tylko delikatnie podnoszę

Jeszcze jedno pytanko: czy podać jej jakąś zabitą muchę? Na stronie pisali, że odżywia się tkanką mięśniową ze skrzydełek ale ja myślę, że musi być naprawdę głodna

Gdybym ja miał wytrzymać w zimie i w dodatku później znosić jajka to bym chyba umarł z głodu

Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: pt 05 sty, 2007
autor: Dominik
Można dokarmiać królową, to nie zaszkodzi, byle jej przy tym nie stresować. Jeśli jednak nie będzie jeść, to nie ma powodu do niepokoju.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: pt 05 sty, 2007
autor: Rudzielec
Dziękuję wszystkim za pomoc

Moja mrówka czuje się lepiej. Dziękuj też za to, że podnieśliście mnie na duchu

. Mam tylko nadzieję, że nigdy więcej się to nie powtórzy

. Gdybyście mieli jeszcze jakieś trafne uwagi to proszę, piszcie

. Jak najwcześniej moja mrówka będzie miała jajeczka? Jest to młoda królowa więc staram się nie porównywać jej do tabel zamieszczonych w internecie. Wiecie, może nie mieć jeszcze doświadczenia

. Jeszcze raz dziękuję za pomoc i za następne posty

.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: sob 06 sty, 2007
autor: Albert
Dodam że, aby mieć większą pewność że królowa pobiera pokarm, należy umieścić ją w krótszej probówce. Będzie miała krótsza drogę do papu a ty bedziesz miał łatwiej sprzątać resztki.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: sob 06 sty, 2007
autor: Rudzielec
A kiedy będzie miała jajeczka

Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: sob 06 sty, 2007
autor: Albert
U mnie przy temp. 23C, nakarmiona w poniedzialek 2 muszkami owocowymi zniosla jaja na drugi dzień wieczorem. Co prawda były to tylko 2 ale juz coś....
Natomiast teraz gdzy ma 23 robo znosi caly czas jajka tak ze mam juz ich ok.120. Dodam że nie chcąnic żreć a temperatura równa się 20C.
Złapałem w lecie i trzymałem w szufladzie ze skarpetkami...
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: sob 06 sty, 2007
autor: Rudzielec
Tak szybko

? A jaka pora roku i ile ma lat Twoja królowa?
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: sob 06 sty, 2007
autor: Rudzielec
Ech, no to Bosko

Niestety jest zima i chyba dopiero za
rok będzie miała potomstwo

Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: ndz 07 sty, 2007
autor: PIOTR
Spokojnie:)
Dobrze odżywiona i ogrzana, powinna znieść jaja dosyć szybko i wychować z nich potomstwo jeszcze do końca zimy

Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: ndz 07 sty, 2007
autor: Rudzielec
To dobrze

Czy mogę jej dać zwykłą zmiażdżoną muchę?
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: ndz 07 sty, 2007
autor: M@teusz
no jasne. odciachaj jej głowe i podaj. możesz także dać tą mieszankę z miodem, albo sam miód. powodzenia!!!
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: pt 12 sty, 2007
autor: Rudzielec
Witam ponownie! Niedawno dałem mojej mrówce zabitą muchę a ona zaczęła ją kąsać i gryźć

.Na następny dzień patrzę a tu takie małe białe coś długości 1mm leży w probówce. Na samym początku myślałem, że to grzyb( bo na wacie rozwinął się taki mały czarny) ale po przyjrzeniu się temu z bliska, stwierdziłem, że ma ono jajowaty wygląd i, że niedaleko jest ich jeszcze z 4

Czy mam coś jeszcze robić? Dawać jej żarło, bo jak jej podaję to strasznie się stresuje

?
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: sob 13 sty, 2007
autor: Albert
Już nic nie musisz robić... Ewentualnie jeśli drażni Cię bezczynność możesz podawać te muchy, najlepiej owocówki. Są małe i łatwiej jest się królowej nią zająć.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: ndz 14 sty, 2007
autor: Rudzielec
Nie wiem co się dzieje

. Jajeczek nie ma!
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: ndz 14 sty, 2007
autor: PIOTR
Heh... zbiesiła się ta Twoja królowa...
Powiem tak - kiepsko jej wróżę.
Osobiście w obecnej sytuacji po pierwsze postarałbym się zrobić nowy, solidny "krok pierwszy", przeprowadzić do niego delikwentkę, udostępnić jej odrobinkę miodu a następnie mając pewność, że podjadła, przezimowałbym ją przez miesiąc. Po wybudzeniu probówkę umieściłbym na arenie, podał porcję miodku i martwego małego robalka i zostawił całość w spokojnym, zacienionym miejscu o średniej temperaturze tych 27-30stC. Może jeszcze da radę założyć kolonię.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: pn 15 sty, 2007
autor: Rudzielec
Najdzieniejsze jest to, że były jajeczka a teraz ich nie ma

Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: pn 15 sty, 2007
autor: Jeremi
Zjadła
Rudzielec pisze:Najdzieniejsze jest to, że były jajeczka a teraz ich nie ma Exclamation
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: sob 20 sty, 2007
autor: Rudzielec
Super! W probówce jest dobre 10 jajeczek

Niestety mam bardzo poważny problem

: W probówce skończyła się woda

. Nie chcę dawać jej nowego domku w obawie o uszkodzenie jajeczek

. Proszę o odpowiedź.
Re: Boję się o moją mróweczkę!!! ;(
: sob 20 sty, 2007
autor: Albert
Jak to sie skończyła? To ile jej było?
No nic, zostaw tak jak jest. Wilgoć w wacie powinna wystarczyć...
Pózniej pomyśl o większej ilości wody.