PIOTR pisze:I znowu będzie, że krytykuję

.
zaden przyjaciel nie nauczy cie tyle co wrog

(mysl bodajze sun tzu )
PIOTR pisze:Najistotniejsza wada - da wybitnie punktowe ogrzewani
krzywoliniowe, bo zrodlem ciepla jest krzywa linia (rozciagniety z tylu sznur)
dodatkowo poniewaz sznur nie bedzie w formi, a za formi, obszar podwyzszonej temperatury bedzie mial dosyc zmienny gradient i szerokosc tego obszary powinna wyniesz kilka cm.
PIOTR pisze:w miejscu jego zastosowania gniazdo będzie miało temperaturę całkowicie różną od panującej na arenie i w pozostałej części złoża a zaowocuje to tym, że wilgoć będzie się skraplać na szybach ze zdwojoną szybkością, mrówy natomiast będą w większości przypadków traktować gniazdo również "punktowo" i tam, gdzie przy równomiernym rozkładzie temperatur, mielibyśmy siatkę korytarzy, zostanie wyryta jedna, wielka komora, co nie tylko rozwala estetykę samego złoża, ale i powoduje kiepskie dbanie przez mrówy o higienę pozostałej części gniazda, co w połączeniu z nietypowym rozłożeniem wilgotności, może zaowocować nadmiernym rozrostem wszelkiego rodzaju potencjalnych patogenów (roztocza, grzyby, środowiska bakteryjne).
z tego co pamietam opisy twoich pienkow, to Campo dogrzewasz lampka i tez sa rozne temperatury w formi. poza tym ogrzanie sznurem powinno podwyzszyc temperatury tylko troche, o max kilka stopni, czyli jesli w pokoju jest 20stopni, to zeby byl obszar, gdzie temperatura wyniesie do 25 stopni.
tylko nie wiem, jakiej mocy sznur uzyc, zeby uzyskac taki efekt - boje sie ze szklo z tylu zablokuje cieplo i formi nie bedzie podgrzane.
PIOTR pisze:Oczywiście to jest czarnowidztwo - niestety, jednak już je znam z autopsji.
vide wyzej napisana mysl sun tzu
