O nawadnianiu gipsowego formi raz jeszcze
: pt 12 lip, 2024
Odlałem gniazdo z gipsu w dużej szklance. Aby było nawilżane bezproblemowo i obywało się bez codziennej kontroli, wymyśliłem, że na środku wywiercę otwór prawie do samego dna, wypełnię piaskiem prawie do końca, a na piasku położę probówkę (pionowo), zatkaną watą. Plan jest taki, żeby wata nawilżała piasek, a ten będzie przekazywał wilgoć do gipsu. Jak myślicie, będzie działać prawidłowo?
A może dziurę wywiercić przy jednym z brzegów, żeby jedna część była nawadniana bardziej?
A może piasku tylko trochę, żeby nawadniało tylko przy dnie?
I jeszcze pomysł na przyszłość: Przy wylewaniu, wylać trochę gipsu (do pierwszego korytarzyka), na to położyć coś nieprzemakalnego (folia zwykła czy aluminiowa) i wylać resztę. Nawadniając tylko dół damy mrówkom jeden korytarz bardzo wilgotny, a resztę znacznie suchszą. Będą mogły transportować wilgoć wedle chęci, trochę się przeniesie. bo oddzielenie nie będzie bardzo szczelne.
A może dziurę wywiercić przy jednym z brzegów, żeby jedna część była nawadniana bardziej?
A może piasku tylko trochę, żeby nawadniało tylko przy dnie?
I jeszcze pomysł na przyszłość: Przy wylewaniu, wylać trochę gipsu (do pierwszego korytarzyka), na to położyć coś nieprzemakalnego (folia zwykła czy aluminiowa) i wylać resztę. Nawadniając tylko dół damy mrówkom jeden korytarz bardzo wilgotny, a resztę znacznie suchszą. Będą mogły transportować wilgoć wedle chęci, trochę się przeniesie. bo oddzielenie nie będzie bardzo szczelne.