Strona 1 z 1

Projekt formikarium z pieńka brzozy

: wt 20 lut, 2007
autor: lecchu
Dzień dobry
Na wstępie ponownie przepraszam za duplikacje wątku z mrowki.info, ale jak zwykle ciekawi mnie zdanie Pana Curtusa (btw - jak wy robicie? piszecie na jedne forum czy na oba? inne jak zauważyłem nie cieszą się taką atencją mrówkofilów).

Jako że wielkimi krokami nadchodzi w moim życiu era myrmekolgiczna - należało zatem zadbać zawczasu o odpowiednie dla mrówek lokum. Stąd chciałem zaprezentować Wam projekt formi, nad którego wykonaniem mocna się zastanawiam. Ponieważ zarzuciłem już ze względu na wady formikarium z ziemią, a korek czy gips/pianobeton niespecjalnie mi podchodzą estetycznie, dlatego postanowiłem zrobić formikarium w drewnie - konkretnie w pieńku brzozy. Docelowo mają tam wylądować L. niger, które według wielu (również Waszych) opisów mogą gniazdować również w drewnie. Proszę mnie poprawiać, jeżeli to założenie jest z gruntu fałszywe - jeżeli L. niger nie będą się dobrze czuły w pieńku, to proszę mi uwalić projekt z biegu, abym nie marnował sił i środków :)

Ogólny wygląd formi z pnia przedstawiają schematycznie poniższe rysunki. Pieniek brzozy ma wycięty fragment w przedniej swej części. Dolna część jest nadal "okrągła". Dolna część ma jakieś 7cm wysokości. Wycięcie takie powoduje powstanie dwóch płaszczyzn - poziomej (w kształcie łuku) i pionowa. W sumie na obu mogą być komory i korytarze dla mrówek.
Kombinuje tak, aby wodę do części gniazdowej mającej utrzymywać wilgotność dostarczać poprzez kapilarne zasysanie prze włókna samego drzewa. Zrealizować to chce poprzez zanurzenie na stałe części pieńka w naczyniu z wodą (proszę popatrzeć na rysunki). Naczynie będzie dostępne od tyłu, niewidoczne od przodu. Wysokość, do której będzie naciągało wodą można będzie w pewien sposób regulować wysokością lustra wody w naczynku. Sposób naciągania wody byłby analogiczny jak tu:

wątek A
i tu (choć tu jest wielka micha zamiast skromnego pojemniczka, który ja przewiduje w swoim pieńku):
zdjęcie

A tutaj:
wątek B
znajdują się zdjęcia od dołu takiej pianobetonowej cegłówki ilustrujące jak się to robi.

W celu utrzymania ciepłoty - a i może przeciwdziałaniu zbyt wysokiemu poziomowi, do którego nasiąka woda - przewiduję opcjonalnie grzałkę akwarystyczną wetkniętą bezpośrednio w pniak w otwór nawiercony od góry. Otwór ten byłby dość blisko komór (blisko geometrycznie) ale nie docierał do żadnej z nich bezpośrednio (aby nie było styku mrówki/grzałka). Moc grzałki nieduża, sama grzałka być może z termostatem - to myślę sprawdzić w przyszłości eksperymentalnie (może grzałka w ogóle nie będzie potrzebna). Grzałka jest po przeciwnym boku pieńka w stosunku do naczynka z wodą - taki układ mam nadzieję zapewni ów magiczny gradient wilgotności. Dodatkowo na szybie przedniej naklejony gdzieś dyskretnie termometr akwarystyczny (z tych takich barwnych)

Wejście do gniazda w dolnej części pniaka (tej okrągłej) przez dziurkę. Być może w poziomej części nacięcia (tam gdzie przewidywałem fragment gniazda) nie będę robił w ogóle komór, a ta cześć pozioma będzie służyła od razu jako podstawka pod górna szybę areny, która będzie się znajdować jakby "przed" pniaczkiem. Alternatywa to wejście do pniaczka połączone rurką z areną (wersja ta jest bardziej jakby rozwojowa, bo pozwala przepiąć gniazdo do innej areny, a i arenę do innego gniazda). Jeszcze nie zdecydowałem ciekawy Waszych opinii - o które niniejszym proszę serdecznie.

Szczegóły rozwiązania starałem się przedstawić na schematycznych rysunkach - wiem, że nie są one zbyt estetyczne, ale myślę, iż przenoszą odpowiednią ilość informacji (jedna uwaga: pieniek w rzeczywistości jest w jednym kawałku z wyciętym fragmentem; na rysunkach na pieniek składają się jakby dwie części, ale nie chciało mi się modelować w 3D odpowiednich powierzchni :) )

Schematy - jako że na niniejszym forum nie mogę załączyć plików - bardzo proszę obejrzeć na zaprzyjaźnionym forum
mrowki.info


Główne me obawy związane są z wilgotnością:
a) czy wystarczająco dobrze drewno będzie zasysać wilgoć?
b) oraz obawa z drugiej strony - czy nie za dużo?
c) czy drewno nie będzie gnić/butwieć/pleśnieć tak umoczone na stałe w naczynku?
d) czy przy pewnej liczebności kolonii wystarczającej do samodzielnego utrzymywania odpowiedniej wilgoci będę mógł wyjąc pudełeczko z wodą (aby drewno nie gniło/butwiało/pleśniało)?
e) Czy L. niger będą się tu rozwijać?
f) Co w ogóle sądzicie o takim formikarium.

No i krytyka Panie i Panowie - krytyka! Miażdżąca najlepiej :grin:

Pozdrawiam serdecznie
Lechu
[/url]

Re: Projekt formikarium z pieńka brzozy

: wt 20 lut, 2007
autor: Mrówkolew
lecchu pisze:btw - jak wy robicie? piszecie na jedne forum czy na oba? inne jak zauważyłem nie cieszą się taką atencją mrówkofilów
Pan Curtus jak i ja piszemy już tylko na jednym - z prostego względu. Wyj**ali nas, mimo, że byliśmy jednymi najaktywniejszych użytkowników tamtego forum. Zresztą coraz więcej osób przenosi się tutaj, ponieważ atmosfera tu jest zdecydowanie lepsza (patrz: lista ostrzeżeń na mrowki.info).
lecchu pisze:Docelowo mają tam wylądować L. niger, które według wielu (również Waszych) opisów mogą gniazdować również w drewnie
Owszem, Lasius niger gniazduje w drewnie jednakże Lasius brunneus czuje się w nim jak ryba w wodzie. Gatunek ten jest również bardzo prosty, szybko się mnoży przy czym jest również ciekawy. Możesz więc zdecydować się na brązowego lasiusa, a nie czarnego co może być fajną odmianą :)
Musisz jednak odpowiednio zabezpieczyć część gniazdową aby mrówki nie zagalopowały się i przewierciły do wnętrza (L.brunneus jest bardzo sprytny)
lecchu pisze:Schematy - jako że na niniejszym forum nie mogę załączyć plików - bardzo proszę obejrzeć na zaprzyjaźnionym forum
mrowki.info
No nie wiem czy takim ,,zaprzyjaźnionym" :) Ostatnio admin tamtego forum zwrócił uwagę na to aby nie zamieszczać linków konkurencji w tematach na ich forum, także nasza przyjaźń jest odrzucona... Oczywiście nie myśl, że na tamtym forum są same ksenofoby i Ty z każdym postem coraz bardziej będziesz się takim stawał ;)

Co do kwestii formicarium to nie chcę się tu zbyt wymądrzać, gdyż to nei ejst moja mocna strona. Poważne odpowiedzi uzyskasz od specjalistów. Ja mogę tylko powiedzieć, że korkowa część gniazdowa znacznie lepiej się sprawdza, co nie oznacza, że nie może być ona umieszczona w brzozowym pieńku - ot tak dla wyglądu :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

PS: Jeśli chcesz możesz umieszczać zdjęcia na www.formicopedia.pl albo na www.formicarium.pl/galeria

Re: Projekt formikarium z pieńka brzozy

: wt 20 lut, 2007
autor: gn
Mrówkolew nie pisz gwiazdek - panuj nad emocjami. ;-)
Skoro nie podoba im się być razem tu trudno, dadzą sobie radę po swojemu bez wielkiego mistrza i duszy towarzystwa. :-)

Tu jest instrukcja umieszczania zdjęć.

Na <a href="http://formicopedia.org/mrowki">formicopedii</a> zdjęcia można umieszczać ale dopiero po uzyskaniu do tego prawa. Fakt jest też taki, że przy użyciu <a href="http://formicopedia.org/mrowki">formicopedii</a> można dany problem ładnie opisać, a po zebraniu informacji na forum, stworzyć z tego ładny artykuł, który służyłby wszystkim.

Lecchu, takie drewniane formiarium to wielka zagadka. Bardzo wielka. :-)

Ten kloc drewna to mogłaby być dobra podstawa pod arenę.

To czy drewno na formikarium się sprawdzi okaże się po roku użytkowania lub dłużej. Z drewnem raz spróbowałem - mokre zrobiło się czarne, brudne i brzydkie a pleśń wcale nie znika i musiałem ewakuować mrówki. Korek jest zdecydowanie lepszy tam gdzie jest kontakt z wodą. Radziłbym najpierw zbudować formikarium korkowe, a gdy kolonia rozrośnie się dopiero wtedy przenieść ją do nowego drewnianego domku.

Dlaczego brzoza? Ze względu na kolor drewna? Z moich leśnych wędrówek nie przypominam sobie gniazda mrówek w brzozie, a brzozę kojarzę raczej jako szybko próchniejące drewno gdy leży w poszyciu leśnym.

Wysokość lustra wody w naczyniu w małym stopniu wpływa na wysokość kapilarnego podsiąkania.

Z obserwacji płotów i wbijanych w ziemię palików do młodych drzewek można wynwioskować, że podsiąkanie będzie na małą wysokość a trwałość drewna jest niska. Dwa, trzy lata i drewno jest w strzępach i zbutwiałe często za sprawą wnikającej w drewno grzybni. Ostatnio dwa drzewka ratowałem po tym jak grube paliki już po roku zbutwiały i obciażały drzewka zamiast je chronić i podtrzymywać.

Zastosowanie naczynia i podcięcia jak dla betonu komórkowego jest bardzo dobrym sposobem. Powiedziałbym, że nawet lepszy niż dla betonu komórkowego, który mocno podcięty łatwo pęka i kruszy się. Pod tym względem drewno to lepszy materiał. Jeśli zniechęciła ciebie do betonu komórkowego estetyka tych formikariów ze zdjęć, to mogę polecić wykończenie formikarium gipsem. Moja pierwsza próba łączenia betonu komórkowego z gipsem jest tutaj i na podstawie tego uważam, że łacząc te dwa materiały można zrobić ładne formikarium (o ile sptytnie ukryje się nawilżanie).

Re: Projekt formikarium z pieńka brzozy

: wt 20 lut, 2007
autor: PIOTR
Witam :)
Jak dla mnie - pomysł jest wart wykonania. Drewno brzozowe będzie z pewnością pleśnieć i czernieć, co nie znaczy, że musi w efekcie dać "badziew" - prawie identyczne gniazdo robiłem swego czasu z sosny i funkcjonuje do dzisiaj, jednak fakt faktem tylko spora już kolonia może być w nim zasiedlana ze względu na pleśń, z którą mało liczebne pierwsze dwie nie dały sobie rady i trzeba było je ewakuować.
Pomysł z grzałką radzę sobie wybić z głowy - brak odbioru temperatury zaowocuje jej spaleniem w najlepszym a w najgorszym razie pożar (Gn - może objaśniłbyś bardziej naukowo temat przewodnictwa termicznego wody w akwarium w porównaniu do izolacji jaką stanowi drewno i kumulowania się w nim temperatury z powodu braku jej ujścia :?: :wink: ).
Co do kwestii mrówki.info VS formicarium.pl - sprawa tyczy się bezpośrednio może 5ciu osób w sumie i zagrywek zdecydowanie ambicjonalnych/emocjonalnych a nie merytorycznych - zostawmy to :)
I mała uwaga - jestem Piotr (ew. Curtus) - na PANA to trzeba mieć wygląd i pieniądze :D :D :D