Zanim mrówki się przeprowadzą mogą upłynąć równie dobrze 2 godziny jak i 2 tygodnie. Sprawa się bardzo przeciąga, jeśli oba gniazda prezentują podobny komfort. Jeśli mi się bardzo śpieszyło, to w przypadku małych kolonii po prostu ostrożnie wysypywałem mrówki z próbówki i nie miały już dużego wyboru

. Brzmi to może drastycznie, ale mrówkom naprawdę nic złego się nie stało (wyłączając chwilowy stres)

. Oczywiście w takim wypadku należy mieć pewność, że nowe gniazdo nadaje się do zamieszkania.
Mrówkolew ma rację, że mrówki wybiorą korzystniejsze warunki, tylko wcale nie trzeba im przy tej okazji życia uprzykrzać

. Równie dobrze można podgrzać nie próbówkę, a nowe gniazdo, z tym że maksymalnie do temp. 30-35 st. C. Jeśli będzie panować tam wystarczająca wilgotność mrówki z pewnością szybko skorzystają z takiego ogrzewanego lokum

.
Podgrzewanie próbówki, jeśli ktoś tego nigdy nie robił i nie zada sobie trudu, aby w niej umieścić termometr, odradzam. Możliwe skutki opisano powyżej...