Strona 1 z 1

Re: Szkoło nasza ukofana...

: pn 16 kwie, 2007
autor: geb88
Nooo... co do szkoły.. optymistycznie!! :lol: :lol:
Naszczęście ja kończe za 2 tygodnie :P

Re: Szkoło nasza ukofana...

: pn 16 kwie, 2007
autor: Yelonek2
Przepraszam za nostalgiczny ton, ale to najlepsze lata Twojego życia. ;)
No może oprócz studiów. :lol:

Re: Szkoło nasza ukofana...

: wt 17 kwie, 2007
autor: Albert
Ja juz nie mam nic do roboty w tej szkole...

Naszczęście tez kończe za 2 tygodnie...

Re: Szkoło nasza ukofana...

: wt 17 kwie, 2007
autor: Mrówkolew
Ja od momentu kiedy dostałem pierwszą pałę (czy tam zachmurzone słoneczko) w pierwszej klasie podstawówki, zastanawiam się, siedząc w szkolnej ławce ,,co ja tu k... robię?!". Mi szkoła tylko przeszkadza zamiast pomagać... Tak, wiem, bez tego do niczego w życiu nie dojdę i takie tam :P
Szkoła to miejsce, w którym tracimy własną osobowość, przestajemy twórczo myśleć, stajemy się robotami, dostajemy chu*owe przekonania, z którymi później ciągniemy do 75 roku życia, z emeryturą 800 zł/miesiąc... Dobrze, że chociaż ominą mnie mundurki, bo gdyby nie, to chyba bym rzucił ją w pizdu!

Re: Szkoło nasza ukofana...

: wt 17 kwie, 2007
autor: Dominik
No Mrówkolew, będą z Ciebie ludzie :D:D:D
Ślicznie to napisałeś :D

Ps.
Pamiętam recenzję jednego z moich pierwszych wypracowań z polskiego.
Składnia poprawna, język zindywidualizowany, ciekawa analiza tematu itd. itp.
po czym ocena: ndst :D

A że już tak we wspomnienia się wdałem, to moją pracę maturalną zakończyłem cytatem z Ferdydurki:
Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba :twisted:

Re: Szkoło nasza ukofana...

: wt 17 kwie, 2007
autor: Albert
Ja nawet nie wiem czemu Romus nie zakazał Ferdydurke w szkole, przecie tom ino sie gwałcom, bluzgujom, zabijajom, a jak gwałcom to i niezawsze zgodnie z zarządem pierwszego MENa IV RP bo tam przecie Mietus gwałci kolege przez ucho!

PS: Jutro mam w szkole giertychowską trójke:P Kuratorzy i policja :x
Już ja im powiem jacy oni tam na tej wiejskiej są po*ebani! :twisted:

BTW jedno z pytań na ktore mam sie przygotować: Jakie korzyści mógłbyś odnieść z poinformowania ciała pedagogocznego o nieodpowiednim zachowywaniu się innych uczniów?

Przecie to na kilometr śmierdzi donoszeniem i ogólna eSBekizacją szkoły!

Re: Szkoło nasza ukofana...

: wt 17 kwie, 2007
autor: geb88
Pupa,pupa,pupa.. łydka i takie tam! won z Gier******!! Jak nie zdam matmy rozszerzonej to go zastrzelę !! :P:P:P (to ironia taka.. za wysokie nogi jak na moje nogi :P)

Re: Szkoło nasza ukofana...

: wt 17 kwie, 2007
autor: gn
A ja chodziłem w mundurku i miałem szkolny fartuszek. Fajnie było! :-)

Re: Szkoło nasza ukofana...

: wt 17 kwie, 2007
autor: PIOTR
W mundurku nie chodziłem, ale fartuszek i tarcza szkoły były obowiązkowe :D I wiecie cio ??;> - ja tam szkołę miło wspominam :P

Re: Szkoło nasza ukofana...

: śr 18 kwie, 2007
autor: Yelonek2
geb88 pisze:Pupa,pupa,pupa.. łydka i takie tam! won z Gier******!! Jak nie zdam matmy rozszerzonej to go zastrzelę !! :P:P:P (to ironia taka.. za wysokie nogi jak na moje nogi :P)
Progi - nogi. :roll:
Albert pisze:BTW jedno z pytań na ktore mam sie przygotować: Jakie korzyści mógłbyś odnieść z poinformowania ciała pedagogocznego o nieodpowiednim zachowywaniu się innych uczniów?
Wtf ? Mógłbyś to trochę bardziej opisać ?

Re: Szkoło nasza ukofana...

: śr 18 kwie, 2007
autor: Albert
Tzn? Chyba każdy wie że chodzi tu o donosy?

Re: Szkoło nasza ukofana...

: śr 18 kwie, 2007
autor: Yelonek2
Może źle to zrozumiałeś. To by było zbyt oczywiste - tak jednoznacznie o to pytać. Możesz mi powiedzieć co to były za pytania do przygotowania się na nie? Dostaliście jakąś listę ? Od kogo ? W jaki sposób mieliście się przygotować?

Re: Szkoło nasza ukofana...

: czw 19 kwie, 2007
autor: stoprocent
Ja szkołę również dosyć lubię. Udało mi się zając wysoką lokatę na Olimpiadzie z historii , teraz co prawda w LO 3.5 tylko, ale profil też nie za łatwy Biol/Chem/Mat/Fiz.

ps.
U mnie w szkole są mundurki. Jakoś mi nie przeszkadzają.

Odnośnie samego systemu nauczania to tu jest więcej do zmiany niż do naprawy. trzeba przede wszystkim zacząć regulować liczbę humanistów, bo tworzymy rzesze ludzi nie potrzebnych. Kurde nie rozpisuje się bo temat rzeka.

Fajną anegdotę może opowiem. Giertych u mojej mamie w szkole testował monitoring, wbrew opini jej "oszczędził" na kamerach i kupił najtańsze. Pewnego dnia w biały dzień, ktoś bez kaptura podszedł sobie do kamery od frontu, wykręcił ją i poszedł. Okazało się ,że jest za mało ostra by stwierdzić kto to. :lol:

Re: Szkoło nasza ukofana...

: czw 19 kwie, 2007
autor: geb88
Yelonek2 pisze:
geb88 pisze:to ironia taka.. za wysokie nogi jak na moje nogi :P
Progi - nogi. :roll:
Tak miało być.. moje nogi w porównani z Gi******* są niiiskieee. ;) (nie to żebym miała lęk wysokości:P)

Re: Szkoło nasza ukofana...

: czw 19 kwie, 2007
autor: Albert
Yelonku drugi, dostałem liste, ewentualnie list, a na nim oprócz opisowego wyglądu "przesłuchania" takze kilka pytań na które mam sie wypowiedzieć konsultyjąc się ówcześnie z klasmates'ami. Pozostałe pytania, które zadała mi dopiero Wielmożna Komisja Do Spraw Ilości Uczennic W Ciąży były z serii "Herr Giertych mówi tak a co ty na to?"

Ogólnie to jak im odpowiadałem to zbierali potem szczęki z podłogi ale nie wiem czy dlatego że wyprowadziłem ich w pole, odpowiadając szyfrem i pytaniem na pytanie, czy też ze byłem tak błyskotliwy, ze gdy jejmościowa kuratorka sięgneła po papierosa, w odpowiedniej chwili podałem pani kurator zapalniczke :roll: *

Ja tam lubie mundurki :D Daja mi +6 do obrony przed czarna magią i +12 do szczęścia w poszukiwaniu królowych 8)

* nie pale ale uważam, że tak wielkie osiągnięcie technologiczne w dziejach ludzkości powinno byc udostępnione każdemu :wink: