Trzymanie mrówek na balkonie

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

wojtek10
Posty: 13
Rejestracja: czw 12 lip, 2007
Lokalizacja: Tyczyn

pt 13 lip, 2007

Witam 8) 8) 8)
Chciałem się zapytać czy mogę trzymać mrówki dzień i noc na balkonie?? Jest daszek, więc nie będzie mokre te formicarium:)
Jest przykryte (wiadomo, żeby mrówki nie uciekły), więc moge trzymac? :?:
Jestem nowy wiec niewiele mogę wiedzieć.
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

pt 13 lip, 2007

Możesz je trzymać bez problemu. Tylko, że o obserwacjach ciekawych zbytnio nie ma mowy... Oczywiście mowa o tej porze roku. Jeśli będą skoki temperatury to radzę wziąć formicarium do domu.
Awatar użytkownika
Ghandi
Posty: 388
Rejestracja: pt 01 cze, 2007
Lokalizacja: Pyskowice
Kontakt:

pt 13 lip, 2007

hmm.. ale jesli masz słońce na balkonie to jest szansa i wg mnie niemała że po jednym słonecznym dniu będziesz musiał wymienić żywą część ekspozycji bo zaobserwujesz efekt cieplarniany :>
[url=http://gmachowka.blogspot.com/]CampoBlog[/url] :ant: [b]NEWS: 17cze09[/b]
[url=http://zniwiarka.blogspot.com/]MessorBlog[/url] :ant: [b]NEWS: 24cze09[/b]
www.jarosz.art.pl :pstryk:
http://plfoto.com/99542/autor.html :pstryk:
Awatar użytkownika
gn
Posty: 872
Rejestracja: sob 06 maja, 2006
Lokalizacja: Dobrogoszcz
Kontakt:

pt 13 lip, 2007

Na początek radzę nie kombinować ze zmiennymi temperaturami - nie trzymać na zewnątrz ani też na parapecie, czy półce na którą świeci słońce.
http://formicopedia.org
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

sob 14 lip, 2007

Tak, dlatego radziłem w razie potrzeby brać do domu, a jakby zrobić cień takowemu formicarium na balkonie? To już byś musiał sam przetestować... Oczywiście bez lokatorów w formicarium.
Awatar użytkownika
__voodoo__
Posty: 275
Rejestracja: sob 28 kwie, 2007

sob 14 lip, 2007

A w nocy nie będzie zimno ??? Bo teraz te nasze lato niezbyt takie ;/
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

sob 14 lip, 2007

Tak jak mówiłem: z tym balkonem musiałby bardzo uważać. Sprawdzać temperaturę etc. Może lepiej poczekać trochę?
Pamiętam jak moja Mutter chciała na początku też wynieść z mrówkami na balkon:D
Awatar użytkownika
__voodoo__
Posty: 275
Rejestracja: sob 28 kwie, 2007

sob 14 lip, 2007

Moja tylko mówi, że zdurniałem i że po co mi te mrówki ;D ale nic nie wynosi hyh i nie dotyka ;) Ja bym nie dawał na balkon tych mrówek...Lepiej poczekać tak jak mówi Geremy.
wojtek10
Posty: 13
Rejestracja: czw 12 lip, 2007
Lokalizacja: Tyczyn

sob 14 lip, 2007

No wlasnie mi rodzice nie pozwalaja trzymac w domu;/ bo wyleza;/
rzeczywiscie bo troche dziurek musze to czyms zakleic:)
ale i tak raczej niepozwola

Przyloz sie bardziej do pisania bo kolejny niechlujnie napisany post po prostu wyleci - Devil_
Jestem nowy wiec niewiele mogę wiedzieć.
Awatar użytkownika
Alex
Posty: 79
Rejestracja: sob 26 maja, 2007
Lokalizacja: Radom

sob 14 lip, 2007

Witam,
No wlasnie mi rodzice nie pozwalaja trzymac w domu;/ bo wyleza;/
rzeczywiscie bo troche dziurek musze to czyms zakleic:)
ale i tak raczej niepozwola
jak ci nie pozwalają trzymać w domu to w ogóle sie nie bierz za hodowle mrówek ... bo je tylko zamęczysz na takie coś mówi sie ,, na chama '' rodzice ci nie pozwalają, a i tak sie do tego rwiesz - ja sie nawet pytać nie musiałem bo rodzice mają umysł i dlatego wolą żebym sie mrówkami opiekował niż ciągle siedział i ,,łamał palce grając na kompie '' no to by było na tyle

Pozdrawiam
[size=109][color=red][b]Szanuj Zieleń i to co pod nią mieszka!!! :ant:[/b][/color][/size]
bzyx1
Posty: 459
Rejestracja: sob 16 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań

ndz 15 lip, 2007

Alex pisze:Witam,
No wlasnie mi rodzice nie pozwalaja trzymac w domu;/ bo wyleza;/
rzeczywiscie bo troche dziurek musze to czyms zakleic:)
ale i tak raczej niepozwola
jak ci nie pozwalają trzymać w domu to w ogóle sie nie bierz za hodowle mrówek ... bo je tylko zamęczysz na takie coś mówi sie ,, na chama '' rodzice ci nie pozwalają, a i tak sie do tego rwiesz - ja sie nawet pytać nie musiałem bo rodzice mają umysł i dlatego wolą żebym sie mrówkami opiekował niż ciągle siedział i ,,łamał palce grając na kompie '' no to by było na tyle

Pozdrawiam
Zauważyłeś kiedyś ze lubisz wszystkich krytykować?
Zamiast dać mu rade żeby usiadł z rodzicami, porozmawiał, podał im argumenty, to tylko go krytykujesz.
Proszę, okaż trochę kultury, to nie pub.
Tym pogrubionym zdaniem sugerujesz ze jego rodzice nie mają mózgu?
Takie wypowiedzi świadczą bardziej o złym podejściu twoich rodziców do ciebie bo widać ze kultury nie masz za grosz! :x
Awatar użytkownika
Zordon
Posty: 237
Rejestracja: pt 29 cze, 2007

ndz 15 lip, 2007

Wystarczy przecież zainteresować rodziców i pokazać coś lepszego niż zwykły słoik. Na internecie jest pełno zdjęć na których można pokazać jak to będzie wyglądało gdy kolonia się rozrośnie. Argumentów też jest sporo:
będę prowadził obserwacje,
stanę się znawcą mrówek,
takie hobby to rzadko jest spotykane - pokazuje że ma się cierpliwość jak przy uprawie bonzai.
Awatar użytkownika
Ghandi
Posty: 388
Rejestracja: pt 01 cze, 2007
Lokalizacja: Pyskowice
Kontakt:

ndz 15 lip, 2007

no z tym bonzai to przegiąłeś Z ;) ale cierpliwośc jest potrzebna, tak przy hodowli mrówek jak i przy urabianiu rodziców. gwałtowne decyzje nie są w cenie, a te cechują młodych ludzi. Choć niektórych niemłodych niestety też :?

Wojtek, na początek "pierwszy krok", starzy pewnie nawet nie zauważą, że coś tam masz w probówce, a obserwacja jak królowa wychowuje pierwsze pokolenie to jest nie byle jaka frajda [dla mnie póki co najmocniejze wrażenie]. Wiem, że pare osób może mi rzucić tu w twarz moją niecierpliwość, ale w Twojej sytuacji to jest proste i satysfakcjonujące rozwiązanie. Z probówki nawet dwa pokolenia tak łatwo nie uciekną, a będa miały godziwe warunki a Ty piękne pole do obserwacji. Potem juz będzie czym zainteresować rodziców i pokazać im ze potrafisz zadbać o swoich podopiecznych :)
[url=http://gmachowka.blogspot.com/]CampoBlog[/url] :ant: [b]NEWS: 17cze09[/b]
[url=http://zniwiarka.blogspot.com/]MessorBlog[/url] :ant: [b]NEWS: 24cze09[/b]
www.jarosz.art.pl :pstryk:
http://plfoto.com/99542/autor.html :pstryk:
sid
Posty: 30
Rejestracja: pt 06 lip, 2007

ndz 15 lip, 2007

Wytłumacz rodzicom że mrówki które zamierzasz hodować nie są nie bezpieczne.Powiedz im że nie ma możliwości osiedlenia sie w domu.
Uświadom im to że nie każda mrówka to faraonka:)
Większość mrówek ginie z braku wilgoci po kilku godzinach.
Powiedz to rodzinie wytłumacz jak funkcjonuje faraonka i że twoje mrówki nie sa tak jak one:)
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

ndz 15 lip, 2007

Albo jeżeli rodzice mają jakieś wykształcenie związane z biologią to porozmawiaj po prostu na ten temat z nimi i zahacz o myrmekologię, a oni na to: eee.. a co to? Tak u mnie było:D
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

ndz 15 lip, 2007

U mnie była, krótka piłka. Mama powiedziała:
- Albo mrówki albo ja!
- No to możesz się już pakować :D - odparłem
Na początku była bardzo przeciwna, ale po jakimś czasie, kiedy przybyło mi pierwsze, drugie i następne formicarium to coraz bardziej ją to ciekawiło, aż w końcu zaakceptowała to :)

Wychowaj sobie rodziców, zanim oni zrobią to z Tobą
Mrówkolew

Troche szacunku do Rodzicow - Devil_
Awatar użytkownika
Alex
Posty: 79
Rejestracja: sob 26 maja, 2007
Lokalizacja: Radom

ndz 15 lip, 2007

Mrówkolew popieram w 300% :)
[size=109][color=red][b]Szanuj Zieleń i to co pod nią mieszka!!! :ant:[/b][/color][/size]
Awatar użytkownika
Tan-Kian
Posty: 12
Rejestracja: wt 05 gru, 2006
Lokalizacja: Ełk
Kontakt:

wt 17 lip, 2007

Hehe, tak samo było u mnie! Pierwszy pająk "Co to jest! Ty to chcesz w domu trzymać!?", później jeszcze jeden i jeszcze... No i teraz mam 3 pająki, modliszkę, 10 królowych, 2 straszyki, hodowle karmówki (świerszcze:)) Dodam, że planuje jeszcze duużo więcej (więcej pająków, węże)
ReYc
Posty: 198
Rejestracja: pn 10 kwie, 2006
Lokalizacja: Opole

wt 17 lip, 2007

he he To chyba ja mam najlepszych rodziców pod tym względem, a wszystko przez GNa, on mnie tym zaraził i to jeszcze w czasie rójki L.niger :>.
Przyszła pora, żeby oznajmić mamie o tym, co zamierzam. Nie poszło źle - wręcz przeciwnie ona sama była ciekawa co się z tego wykluje:>
Teraz to częściej ode mnie zagląda do niektórych gatunków i kolonii i tak zaraz... 1,5roku może 2 lata co prawda czasami przedobrzała, ale na szczęście tylko na L. niger i flavus:> Te cenniejsze żyją, teraz 3 tygodnie ponad jestem u babci, a mama się mrówkami opiekuje i karmi je(wszystkie żyją)
O_0 wczoraj 2 lata minęły jak się w takie hobby wciągnąłem.

Poprawił Geremy.
[b][i]När Vindarna Viskar Mitt Namn[/i][/b]
ODPOWIEDZ