Witam.
Jako ciekawostkę mogę dodać, że niektóre królowe zb
ójnic (kilka z 30 które mam) nie potrafią same otwierać kokonów, dlatego ja zawsze staram się dawać poza samymi kokonami młode robo...
BTW - co ciekawe... Królowe F. sanguinea s
ą tak samo dobrze adoptowane przez robo własnego
gatunku jak przez robo F. fusca, czy inne serviformice, a nawet nie wiem czy nie lepiej
Najlepszym sposobem na adopcje królowej jeśli chcemy od razu dać jej dorosłe robotnice :
należało by królowej dać chociaż kilka poczwarek z gniazda z którego pozyskujemy robotnice na jeden dzien do probówki, potem otwartą probówkę położyć na arenie, najlepiej żeby miała przewężone wejście (dziurawy korek itp.) i właściwie ostatnia czynność - na arene wysypać robotnice, będą one mimowolnie musiały znale
źć wilgotny kącik na arenie, którym to będzie jedynie probówka z królową i poczwarkami, robotnice chcąc nie chcąc będą musiały do niej wejść. Jeśli probówka i poczwarki przejdą zapachem królowej to robotnice będą potulne jak baranki

Dla polepszenia stosunków robotnic i królowej - wystarczy dać robotnicom zaraz po wpuszczeniu na aren
ie trochę miodu, żeby napełniły odwłoki i kiedy wejdą do probówki to chętniej nakarmią królową...
Tym sposobem mo
żna zaoszcz
ędzić wsadzania do lodówki i chłodzenia ich...
No, to by było na tyle mojego porannego pisania (właśnie wstałem, wiec jak coś pogmatwałem to mnie nie linczowac

)
Poprawił Geremy.