Natrafiłem mianowicie na problem - mniemam, iż to glon. Rzecz dotyczy formicarium szczelnego (choć z wentylacją) z piaskiem, w którym urzędować mają życzenie (nieco oczywiście wymuszone przez mnie) mróweczki Myrimca Rubida. Od paru tygodni (dwóch, trzech) zauważam, iż na przedniej szybie rozwija się zielona narośl - wypisz, wymaluj, jak glony na przednich szybkach akwarium.
Zdjęcia obrazujące ogrom mej tragedii:
www.lecchu.ecru.pl/a1.jpg
www.lecchu.ecru.pl/a2.jpg
www.lecchu.ecru.pl/a3.jpg
www.lecchu.ecru.pl/a4.jpg
Formi ma już minimum pół roku i do tej pory nie było żadnych znaków infekcji. Piasek przed użyciem był na dwie zdrowaśki (znaczy godzinki) w piekarniku na dwustu stopniach. Wody nie dolewałem od dawna, zresztą rurka doprowadzając jest z drugiej strony formi. Glon rozwija się po stronie oświetlanej lampką - ale skąd on sam w piasku po pół roku? No i - czy to niebezpieczne dla kolonii? Idzie temu jakoś zaradzić czy raczej olać to i pozwolić sprawą na własny bieg?
A może hibernacja ubije gada? Planuję ją w najbliższych dniach.
Pozdrawiam serdecznie
Lecchu
.png)