Witam,
Podczas minionej majówki (pozdrowienia dla Izy i Piotra

) wygrzebałem na Słowacji z ziemi królową Messor sp.

Nie znalazwszy w jej bezpośrednim pobliżu robotnic i potomstwa zagarnałem łopatką trochę robo i larw (poczwarek nie było) z okolicznego mrowiska.
Królowa powędrowała do pudełka. Zignorowała miodek oraz kawałek owada (nasionek, tym bardziej mrówczego chleba

, pod ręką nie miałem) i prędko skierowała się do przygotowanej próbówki z dwiema komorami. Do próbówki umieściłem wspomnianych powyżej 20 larw, aby nieco ułatwić messorce start.
Królowa, po "obmacaniu" czułkami, zaczęła właśnie przenosić larwy. Czy posłużą jej jako przyszłe robotnice, czy jako źródło białka, już wkrótce powinno się okazać - dam znać.
Od złapanych robotnic oddzieliłem jedną i być może spróbuję ją dorzucić do matki. Mam nadzieję, że zapach larw pomoże uniknąć zwarcia między nimi.
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.