Właśnie dawałem moim mróweczkom po larwie Zoophobasa, gdy zauważyłem bardzo ciekawą rzecz w gnieździe moich Tetramorium sp. Greece, które już dawno dawno zakupiłem u Piotra. W komorach jest bardzo dużo jajeczek, larw i "nimf" - całość wygląda jak biała masa z gdzie - nie gdzie poukładanymi już prawie dojżałymi nimfami. Tak dawałem sobie chwilkę, by oczy nacieszyć tym widokiem, gdy nagle do mnie dotarło, że przy niektórych larwach są jakieś śnieżno-białe obiekty. "Co to?" myśle i łapie za zestaw lup. Po drodze zauważyłem robotnicę, która akurat wnosiła do gniazda ziarno ryżu, które rzuciłem w ramach eksperymentu. Było już głęboko w gnieździe, więc się ucieszyłem, że to doświadczenie przyniosło porządany efekt. Wróciwszy do oględzin białej substancji zobaczyłem, że jest ona przytknięta do otworu gębowgo każdej z larw! Chwilkę pomyślałem, co to może być, gdy kolejna robotnica wnosiła kolejny kawałek ryżu, a jeszcze inna przytkneła następnej larwie drobinkę do paszczy. I wszystko jasne! Te spryciule porozdawały każdej larwie drobinkę ryżu, a te się przyssały i zaczeły zajadać
Link do zdjęcia:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9aa ... 74d3b.html
Pozdrawiam, Mr.Q
.png)
