Ja dopiero zaczynam więc głupotą byłoby tę myśli wprowadzać w życie ale wyobraźcie sobie coś takiego: zostawia się otworzone formikaria w zamkniętym pomieszczeniu i wychodzi. Następnego dnia tylko zbiera się z podłogi królowe i sprząta trupy samców... robił ktoś coś takiego?
W sumie niezły pomysł na dodatkowe kieszonkowe...
.png)