Witam

Po pierwsze - piasek do komory, musisz wsypywać stopniowo, wstrząsając całość tak, aby się dokłądnie ułożył wewnątrz (dzięki temu minimalizujesz ryzyko osypywania się później). Po wypełnieniu komory zbitą masą piasku, na arenę wysypujesz cieńką warstwę również (2-3mm). W swoich formicariach, nie leję wody bezpośrednio do komory a właśnie na arenę - pomału, niewielkimi dawkami, tak aby woda bardzo powoli przesiąkała całość piasku najpierw na arenie, następnie wewnątrz komory głównej. Wody leję taką ilość, aby całkowicie przemoczyła piasek ale nie "brudziła" ścianek bocznych areny. Gdy przez godzinę zaobserwujesz, że więcej już nie wsiąknie, możesz nadwyżkę zebrać kładąc na arenę np. zbitek ligniny. Całość następnie należy pozostawić w ciepłym miejscu, do całkowitego wyschnięcia piasku na arenie i można zasiedlać

Gdy kolonia jest mała, wodę uzupełniam jej (w razie konieczności - żadko taka zachodzi) w komorze dokładnie w taki sam sposób, jednak lejąc ją już nie na całość areny a jedynie w pobliże komory, jak najdalej od wejścia do gniazda (nawet powolne podsiąkanie, stwarza ryzyko uszkodzenia korytarzy). Gdy mrówek jest już więcej (powiedzmy te 300 robotnic - dostają poidło i już same dbają o wilgotność w gnieździe

Co do "wystroju" areny - może być a nie musi - kwestia estetyki

Ważne, aby nie zawierał wilgoci, w przeciwnym razie, mrówki mogą go zabudowywać w kopiec, co niestety w małym formicarium jest dosyć uciążliwe. Mech, kamyki, gałązki czy kora, będą urozmaiceniem dla Twojego oka - mrówki najwyżej będą je omijać
