Swoją pierwszą kolonie założyłem jeszcze w Polsce sezon temu. Królowa kupiona na allegro w listopadzie. W tym roku wyjechałem do Anglii i nie mogłem się rozstać z mrówkami. Chciałem je wypuścić ale ojciec się zreflektował że zajmie się moją kolonią. Po przyjeździe do Anglii wracając z pracy 15 lipca zauważyłem zatrzęsienie królowych na chodniku. Poleciałem po tic-taca, specjalnie przygotowanego na tą okazję, no i tak mam już drugą kolonię





.png)

