Zasieki :)
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Zastanawiam się czym by przegrodzić mrówką drogę do zwiedzania mojego pokoju... W tej chwili mam fosę z wodą + płyn do mycia naczyć ale niestety kilka mrówek się w tym utopiło :/ Czytałem też coś na stronie o smarowaniu wazeliną (dobrze pamiętam?) Co polecacie? Chciałbym alby całość była otwarta żeby nie było kłopotu z wilgocią i grzybami...
Stosowałem fosę i miałem ten sam problem. Mrówkom ułatwia wyjście chropowata powierzchnia od strony wybiegu, jednak wciąż były straty, mniejsze, ale były. Co więcej, moje mróweczki potraktowały fosę jako wysypisko, a wiadomo co się dzieje z odpadami organicznymi w wodzie.
Wazelina, powiem tak, do dużych mrówek może i jest skuteczna, ale już F. fusca nie ma z nią problemów. Możesz też zastosować rant u góry przegrody (słyszałem, że pomaga). Podobno może wzrosnąć śmiertelność małych mrówek przy zastosowaniu wazeliny.
Ja osobiście stosuję talk, i nie narzekam (rozwadniasz ze spirytusem / wodą do konsystencji papki i smarujesz pionowe powierzchnie – po wyschnięciu mrówki będą odpadać). Przy zachowaniu staranności wcale nie musi to nieestetycznie wyglądać. Musisz jednak uważać, aby drobin odpadniętego talku nie było za dużo, bo mogą (tak jak pył) pozatykać mrówkom przetchlinki, co wiadomo jak się skończy.
I jeszcze taka zasada podstawowa: każde zabezpieczenie jest tym bardziej skuteczne, im lepsze mrówki mają warunki. Ja częściowo również stosuję wazelinę i po kilkunastu dniach pojedynczych ucieczek, po oswojeniu się z nowym terenem, od kilu tygodni nie znalazłem ani jednej dezerterki.
Wazelina, powiem tak, do dużych mrówek może i jest skuteczna, ale już F. fusca nie ma z nią problemów. Możesz też zastosować rant u góry przegrody (słyszałem, że pomaga). Podobno może wzrosnąć śmiertelność małych mrówek przy zastosowaniu wazeliny.
Ja osobiście stosuję talk, i nie narzekam (rozwadniasz ze spirytusem / wodą do konsystencji papki i smarujesz pionowe powierzchnie – po wyschnięciu mrówki będą odpadać). Przy zachowaniu staranności wcale nie musi to nieestetycznie wyglądać. Musisz jednak uważać, aby drobin odpadniętego talku nie było za dużo, bo mogą (tak jak pył) pozatykać mrówkom przetchlinki, co wiadomo jak się skończy.
I jeszcze taka zasada podstawowa: każde zabezpieczenie jest tym bardziej skuteczne, im lepsze mrówki mają warunki. Ja częściowo również stosuję wazelinę i po kilkunastu dniach pojedynczych ucieczek, po oswojeniu się z nowym terenem, od kilu tygodni nie znalazłem ani jednej dezerterki.
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Witam!
Podobno całkiem niezłym zabezpieczeniem może być olej teflonowy. Zdaje się, że można go zdobyć w sklepach sportowych - sprzedawany jako smar do części rowerowych (nie przywiera do niego kurz) i broni (wiatrówki i paintball). Gdyby ktoś był zainteresowany, to dysponuję adresem sklepu internetowego, gdzie 120 ml (olej syntetyczny z dodatkiem Teflonu) kosztuje 24 zł + koszta wysyłki.
Jeśli chodzi o inne rodzaje zabezpieczeń, to kiedyś przyszedł mi do głowy sadystyczny pomysł dla maniaków zabezpieczeń (choć podobno nie byłem pierwszy, jeśli chodzi o zastosowanie tego u mrówek). Można spróbować otoczyć arenę siatką z cienkiego drutu i puścić przez ten drut niewielkie napięcie (nawet z baterii). Pewien poziom napięcia będzie zabójczy dla mrówek (usmażą się), lecz można sprawdzić, jak one reagują na samo występowanie płynącego prądu. Problemem może tu być właściwe zamontowanie owej "instalacji", jednak dla zdolnego nic trudnego. Pomysł ten zaczerpnięty jest z "zabawek" na muchy i inne owady fruwające (w formie rakiet tenisowych), oraz lamp ogrodowych, otoczonych siatką właśnie pod napięciem, które przyciągają owady swoim światłem.
Pozdrawiam!
Podobno całkiem niezłym zabezpieczeniem może być olej teflonowy. Zdaje się, że można go zdobyć w sklepach sportowych - sprzedawany jako smar do części rowerowych (nie przywiera do niego kurz) i broni (wiatrówki i paintball). Gdyby ktoś był zainteresowany, to dysponuję adresem sklepu internetowego, gdzie 120 ml (olej syntetyczny z dodatkiem Teflonu) kosztuje 24 zł + koszta wysyłki.
Jeśli chodzi o inne rodzaje zabezpieczeń, to kiedyś przyszedł mi do głowy sadystyczny pomysł dla maniaków zabezpieczeń (choć podobno nie byłem pierwszy, jeśli chodzi o zastosowanie tego u mrówek). Można spróbować otoczyć arenę siatką z cienkiego drutu i puścić przez ten drut niewielkie napięcie (nawet z baterii). Pewien poziom napięcia będzie zabójczy dla mrówek (usmażą się), lecz można sprawdzić, jak one reagują na samo występowanie płynącego prądu. Problemem może tu być właściwe zamontowanie owej "instalacji", jednak dla zdolnego nic trudnego. Pomysł ten zaczerpnięty jest z "zabawek" na muchy i inne owady fruwające (w formie rakiet tenisowych), oraz lamp ogrodowych, otoczonych siatką właśnie pod napięciem, które przyciągają owady swoim światłem.
Pozdrawiam!
FABRICATI DIEM, PVNC!
Pastuch elektryczny dla mrówek
faktycznie słyszałem o tym rozwiązaniu. Podobno jest testowany we francuskich formikariach, niestety nie wiem jaką skuteczność ma takie ustrojstwo, wiem jednak, że całość zasilana jest przez bateryjkę 9V do której podłączone są dwie aluminiowe taśmy położone od siebie w odległości około 2mm. Mrówka przechodząc po taśmach zamyka obwód i ... rach ciach ciach 
Co do innych zabezpieczen; wazelina sprawdza ie w moich formikariach chyba najlepiej, faktycznie czasami jedna robotnica zwieje ale generalnie przy dobrym karmieniu i wilgotności nie będzie jakiegośspecjalengo eksodusu. Pamiętać też należy o tym ze wazeline trzeba na nowo nakładaćco jakiś czas ( oblepia sie kurzem ).
Co do innych zabezpieczen; wazelina sprawdza ie w moich formikariach chyba najlepiej, faktycznie czasami jedna robotnica zwieje ale generalnie przy dobrym karmieniu i wilgotności nie będzie jakiegośspecjalengo eksodusu. Pamiętać też należy o tym ze wazeline trzeba na nowo nakładaćco jakiś czas ( oblepia sie kurzem ).
.png)