Rok temu, podczas rójki umbratuska porwałem kilka robo pilnujących wejście, by zaadoptowały kartonówkę. Jak sobie obejrzałem robo pod szkłem powiększającym to stwierdziłem, że sobie daruje. co 3 była zaatakowana przez pasożyta(innego niż ten, możliwe, że całkiem niewinny roztoczyk :P )