Eee, świntuchy

Grób ma około stu lat, więc o żadnym nadającym się do spożycia białku we wnętrzu nie ma mowy

acwglac: Natomiast szczeliny w nagrobku, połączone do tego z systemem korzeniowym pobliskiego drzewa, są fajnym miejscem dla gniazdowania dla wielu mrówek, w tym także przedstawionych L. fuliginosus. Tak duży ruch jest spowodowany zbliżającą się rójką (na zdjęciach widać parę samców), chociaż akurat u tego gatunku okolice gniazda zawsze roją się od robotnic, toteż w każdy ciepły dzień ten grób jest pełen życia. A cmentarz jest świetnym terenem łowów, bo na licznych i różnorodnych roślinach żyje tam mnóstwo owadów nietrutych chemicznymi środkami. Toteż bez problemu może się tam wyżywić tak liczna kolonia.