Witam,
załóżmy, że mam 1 krówlową(zapłodnioną) i około 40 robotnic. Samica skała jajeczjka i klują się maluszki. Wiadamo, że samica jest zapłodniona do końca życa.Przecież tak królowa kiedyś padnie prawda??Skąd Wy bierzecie samce, aby dalej zapładniać nowe królowe, bo ja troche się w tym głubie. Może to głupie pytanie, ale ja jestem zielony w mrówkach.
Jakie polecacie na początek gatunki??
Rozmnażanie
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
W czasie rójki z gniazda wylatują samice i samce. Po locie godowym samce gina. Zapłodnione królowe lądują na ziemi, odrzucają skrzydła i szukaja miejsca gdzie mogą założyć nową kolonię. Problem polega na tym iż samce i samice nie kopulują ze sobą w obrębie własnej kolonii (tzn. brat z siostrą), chociaż sporadycznie się to zdaża. Potrzebne są 2 różne kolonie (tego samego gatunku) by odbyła się udana rójka. Jedynym znanym mi gatunkiem który kopuluje pod ziemią a więc i bez wzbicia się w powietrze, a zarazem jako brat i siostra to mrówki faraona.
Masz rację królowa nie żyje wiecznie, jednak kiedy królowa matka padnie nie pozostaje nam nic innego jak po rójce znaleźć nową i od nowa rozpocząć przygodę w tworzenie kolonii. Czasem udaje się że kolonia która straciła królową matkę, adoptuje mlodą władczynie i życie koloni trwa nadal.
Masz rację królowa nie żyje wiecznie, jednak kiedy królowa matka padnie nie pozostaje nam nic innego jak po rójce znaleźć nową i od nowa rozpocząć przygodę w tworzenie kolonii. Czasem udaje się że kolonia która straciła królową matkę, adoptuje mlodą władczynie i życie koloni trwa nadal.
"Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny..."
.png)