masakra :(

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

deZOO
Posty: 135
Rejestracja: pt 14 paź, 2005
Lokalizacja: Wrocław

pn 03 lip, 2006

Dzisiejszego wieczoru podczas mojej nieobecności L.niger dokonał inwazji na pokój przez szczelinę od niedomkniętej dokładnie pokrywy formi. Ta kolonia to około 1000 robotnic wiec miały dużą siłe przebicia. Eh... zaczęły przełazić do innych formikariów i efekt jest taki ze zagryzły mi dwie młode królowe F.rufibarbis, które bardzo ładnie już czerwiły i jedną kolonię Myrmica rugulosa. Za kare lasiusy będą głodować przez dwa miesiące, ale jakoś sobie poradzą bo zmnieszyło sie im zapotrzebowanie na pokarm ( około 1/3 kolonii wyszło na spacer... i już nie wróci :evil: ) szkoda gadać...
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

pn 03 lip, 2006

Moje kondolencje :cry: MI rano zdechła murawka :cry: Łączymy sie w bólu :cry:
Ps: Do gazu z L.niger
rzepa żepa ziepa ziepa
Tommygun
Posty: 235
Rejestracja: ndz 05 mar, 2006
Lokalizacja: Krosno

pn 03 lip, 2006

Piękny słoneczny poranek, jakiś tydzień temu... Wstałem wcześniej żeby zrobić zupkę. Sprawdziłem co tam u mrówek słychać - wszystko w porządku. Siostra śpi spokojnie. Obok łóżka leżą jej kule. Biedna - złamała nogę i ją boli przy chodzeniu...

Jakieś piętnaście minut później obieram już ziemniaki... Cisza... Spokój... Nagle:

!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!! WEŹ JĄ !!!!!!

Przeraźliwy wrzask rozdzierający ciszę sprawił, że dwoma krokami pokonałem kuchnię, przedpokój i znalazłem się w pokoju, trzymając w ręce nóż, niczym Rambo mający dopaść za ułamek sekundy wroga, lecz nie mający pojęcia co się właściwie stało. Siostra stoi w koncie na drugim końcu pokoju (widać noga przestała jej dokuczać), na podłodze rozwalona kołdra a na łóżku... Królowa C. ligniperdus...

OOOPS... :lol:
(Ubaw miałem przez pół dnia :mrgreen: )
Semper Fi!
Awatar użytkownika
Mr.Q
Posty: 200
Rejestracja: pt 26 maja, 2006
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontakt:

pn 03 lip, 2006

:D
POZDRAWIAM! Mr.Q Chamaeleonid

http://picasaweb.google.pl/MrQ1987

http://www.mynight.pl/
Awatar użytkownika
Johnbol
Posty: 138
Rejestracja: śr 19 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

pn 03 lip, 2006

Witam!

Niestety kobiety są dość wrażliwymi istotami (przynajmniej w większości). Zapytany przez przedstawicielkę płci pięknej o to, czym się interesuję/zajmuję/jakie mam hobby udzielam odpowiedzi, że hoduję mrówki. Najczęstszą reakcją jest: "fuuuuuuuj!! robaleee!!" albo "obrzyliweee!!" (a przecież mrówki nie są nawet trochę obrzydliwe)... Nawet nie starają się udawać, że to ciekawe albo nietypowe/oryginalne. Ja zainteresowań zmieniać nie zamierzam, kobiet pewnie też się nie zmieni. Dobrze, że choć trafiają się "rodzynki" jak u nas na forum. No jeśli to by było forum randkowe to jeszcze można by podejrzewać, że to jakiś obleśny facet z damskim nickiem, ale tutaj na szczęście takie zagrywki nie mają sensu.

Pozdrawiam wszystkie kobiety, szczególnie te zainteresowane mrówkami!

P.S.: Mały offtop się zrobił, ale jeśli wątek pójdzie dalej proponuję przenieść go do "Na każdy temat".
FABRICATI DIEM, PVNC!
smerfetka
Posty: 9
Rejestracja: ndz 04 cze, 2006
Lokalizacja: Gliwice

wt 04 lip, 2006

Ciekawe.... przecierz mi jeszcze zadna kumpela nie powiedziała, że mrówi są obrzydliwe.... może się przyzwyczaiły... w końcu mam też modliszki i pająki... :wink:
Dla odmiany każdy mój kumpel mówi "weź to coś z tąd".... jak narazie żadeni nie był orginalny... :mrgreen:
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

wt 04 lip, 2006

Co do pierwszej opowiastki... Normalka u L. niger.

Ja miałem śliczne akwarium z mrówkami (darniowiec, wścieklica zwyczajna, dwie kolonie hurtnicy zwyczajnej).

Jedna z kolonii hurtnicy pewnego pięknego dnia najechała drugą. Musiałem ją ewakuować. Po pewnym czasie najechała darniowca, którego już nie ewakuowałem, bo nie zdążyłem. Myrmica została już wcześniej zeżarta przez darniowca, ale lasiuskom to nie wystarczyło. Udały się zatem na spacer na biurko, gdzie miałem kilka królowych różnych servifomik oraz królową T. caespitum. Raczyły przebić się przez watę i uśmierciły wszystkie te mróweczki.

A morał z tego taki: NIGDY NIE POZWÓLCIE PĘTAĆ SIĘ L. NIGER PO POKOJU, JEŚLI SĄ TAM INNE MRÓWKI, W SZCZEGÓLNOŚCI SAMOTNE KRÓLOWE I MALEŃKIE KOLONIE!
DAAMOOK
Posty: 179
Rejestracja: wt 11 paź, 2005
Lokalizacja: Białystok

śr 05 lip, 2006

BartTP zlituj sie! Pisz nazwy albo lacinskie albo zwyczajowe.
Bo tego sie czytac nie da.
ODPOWIEDZ