Kolonia pochodzi ze sklepu http://www.ants-kalytta.com (chyba nie dostanie mi się za reklamę). Po przykrych doświadczeniach zastanawiałem się w jakim stanie dotrze. No ale tak, jak mnie zapewniono było 5 robotnic, królowa i 4 poczwarki/jaja. Niestety to już 2 taka przesyłka, w której woda w probówce dawno już wyparowała, więc ostrożnie położyłem probówkę w formi, włączyłem całą aparaturę klimatyzacyjną no i zastanawiam się ileż teraz czasu stracę, czekając aż się mrówki przeniosą...
Wyszła jedna robotnica, zwiedziła kilka cm2 formi i wróciła do probówki. Odtańczyła taniec *potrząsamy* po czym wybiegła na zewnątrz z inną mrówką. Ta z kolei wróciła, też odtańczyła *potrząsanego* i ... królowa oraz reszta mrówek żwawo ruszyły do wyjścia!
Natychmiast znalazły przygotowany mały i krótki tunelik i natychmiast zaczęły się do niego wprowadzać! Od momentu wyjęcia korka, do przeniesienia ostatniego jajka minęło 10 minut! Nieprawdopodone. Zaraz później mrówki wróciły do probówki by zabrać do nowego mieszkania trochę prowiantu i ... po kolejnych 10 min - 4 robotnice rozpoczęły przygotowywanie nowego gniazda. Szybciutko wynoszą grudki piasku i ziemi na zewnątrz. Jestem zaszokowany tym zachowaniem. Ale (oby) wydaje mi się że to dobra wróżba.
Ten Messor pochodzi z Makronezji, nie wymaga hibernacji i jest nieznacznie mniejszy od Messor barbarius. Królowa jest czarna, ale maleńkie robotnice z pierwszego pokolenia, mają ładne czerwone główki. Jeszcze nie zwiedziły całego formi, ale naprawdę mają przestrzeń do życia. Niestety moja aparatura fotograficzna uniemożliwia mi robienie zdięć makro więc ze zdięć tej mrówki moge tylko polecić stronę sprzedawcy.
Co będzie dalej - będę się chwalił. Oczywiście
.png)