Dawać pokarm czy nie?

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

śr 17 wrz, 2008

Witam!

Wreszcie doczekałem się pierwszej mrówki :D :D :D .Przyszła na świat wczoraj i jest mała,żółta i cały czas wchodzi pod matkę.Ale nie wiem czy już dokarmiać czy poczekać aż będzie ich więcej?Gdzieś czytałem,że nie trzeba dokarmiać pierwszych robotnic ale już nie jestem pewien,więc pytam fachowców.

Pytania:
1.Czy dokarmiac już teraz,jeśli tak to mieszanką czy czymś innym?
2.Jeśli nie dokarmiać,to kiedy?Chodzi mi o to ile powinno być robotnic?

Pozdrawiam :)
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

śr 17 wrz, 2008

Jasne, że już powinieneś podawać pokarm. Jednak nie zdziw się, jeśli nie od razu go zaczną przyjmować, może minąć kilka dni zanim młode mrówki odważą się wyjść z gniazda. Oczywiście zjedzą tylko mikroskopijną kropelkę mieszanki, nie zaszkodziłoby też podać jakiegoś bardzo małego owada (coś wielkości muszki owocowej)
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

śr 17 wrz, 2008

No tak ale one(są już 2)narazie siedzą tylko przy jajkach i poczwarkach i z tego co widzę to narazie nie mają ochoty na spacery,a co dopiero wyjść z probówki.Myślałem żeby podać im jedzonko do środka,blisko nich,potem bym to ztarł,np.patyczkim do uszu,co myślicie?
Szymon
Posty: 102
Rejestracja: wt 15 lip, 2008
Lokalizacja: Grzawa

śr 17 wrz, 2008

Jeśli juz,to łatwiej na foli aluminiowej - wygodnie,i nie musisz sprzątac potem próbówki ;]
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

śr 17 wrz, 2008

Nie kombinuj, jak będziesz im podawał prosto do buzi to nie będą chciały wychodzić :) Jak poczują potrzebę to wyjdą, cierpliwości :)
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

śr 17 wrz, 2008

To nada się mieszanka,bo na razie nigdzie nie widziałem muszek owocówek i innych małych owadów w domu, a na zewnątrz pogoda u mnie jest bardzo nieciekawa :? To mógłbym im narazie dawać mieszankę?A czy za arenę będzie dobre takie pódełko po lodach,chodzi mi o to czy nie uciekną,ścianki są dosyć wysokie i śliskie?I teraz widzę,że jedna się rusza i normalnie chodzi a dróga wcześniej się ruszała ale nie chodziła,tylko wyglądało to tak jakby wychodziła ze skóry.I ta dróga co już jest normalna to wcześniej coś przy niej kombinowała.A teraz wygląda jak normalna mrówka,tylko zwinięta.Czy nie żyje,a może dochodzi do siebie po "porodzie",bo wcześniej się tak trochę ruszała?
Szymon
Posty: 102
Rejestracja: wt 15 lip, 2008
Lokalizacja: Grzawa

śr 17 wrz, 2008

Nada się,ale bez zabezpieczeń uciekną,chyba,że bedzie zamykana wieczkiem :D Ale rozumię,że chcesz sobie wyciąc jakis otwór w wieczku ? To wtedy jakieś zabezpieczenia będą potrzebne...A z nigerami jest ciężko :D Ale w tej kwesti powinien pomóc ci ogon_, on ma nigery w taki pudełku (chyba) :D
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

śr 17 wrz, 2008

Chyba jednak włożę jedzenie do probówki bo odwłok królowej wygląda dość skąpo,więc wolę nie czekać aż mi zdechną z głodu.Zrobię małe otwory żeby powietrze dochodziło,ale zrobię ich dużo a małe.A możecie mi powiedzieć czemu jedna mrówka(ta dróga)leży na grzbiecie i rusza tylko czółkami,głową i dwoma przenimi łapkami a tylne ma takie jakby sklejone.Próbuje wstać ale nie może,1 robo do niej podchodzi i ją dotyka ale potem odchodzi i zajmuje sie reszta poczwarek.Coś z nią jest niedobrze czy trzeba czekać?Bo jeśli będzie tak leżała to w końcu zdechnie.A może trzeba jej jakoś pomóc,chodzi mi o to czy trzeba jej "rozkleić te tylne nóżki,np.igłą albo czymś takim?
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

śr 17 wrz, 2008

Owszem, używam różnych plastikowych pudełek jako tymczasowe areny. Żeby mrówki nie uciekały, smaruję ścianki teflonem. Na zwykły pionowy plastik i szkło wchodzą bez żadnego problemu.

Nowo wyklute mrówki są zazwyczaj niezgrabne, po kilku godzinach powinna już się w miarę normalnie ruszać, ale nie można wykluczyć że jest jakaś niedorobiona. W takim wypadku raczej nic na to nie poradzisz - ale myślę że wszystko jest w porządku, trzeba tylko poczekać.

Na początku, gdy mrówek nie jest zbyt wiele, możesz rzeczywiście podawać jedzenie do probówki, ale nie będziesz miał wtedy satysfakcji z obserwowania wycieczek po pokarm.
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

czw 18 wrz, 2008

Widzę,że ta mrówka leży już tak od wczoraj i chyba nie żyje :cry: Trudo,ale i tak mi jest jej szkoda,ale za to jest wiele innych poczwarek :) Spróbuję im dać dzisiaj jedzonko,zobaczymy czy się chycą :)
Awatar użytkownika
Sott23
Posty: 220
Rejestracja: pt 16 maja, 2008
Lokalizacja: Kielce

czw 18 wrz, 2008

pawelllQwE pisze:A może trzeba jej jakoś pomóc,chodzi mi o to czy trzeba jej "rozkleić te tylne nóżki,np.igłą albo czymś takim?
Salut :)
Takiego czegoś jeszcze nie czytałem :D Jak ty to chciałeś zrobić ?
Spokojnie trochę czasu.
Obrazek
Zapraszam na blog o yerba mate: http://www.swiatyerby.pl
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

czw 18 wrz, 2008

Jednak sama sobie poradziła,bo teraz widzę,że ta druga już jest normalna,chodzi z tą drugą i jej pomaga :) Już nawet widzę kolejna kandydatkę na robo,będę miał w takim wypadku już 3 :mrgreen: :mrgreen:


Sott23,wiesz co w sumie sam nie wiem :) ale teraz już wiem,że muszę być cierpliwy :)

[ Dodano: Czw 18 Wrz, 2008 ]
A mogę im dać żółtko(przegotowane)polane miodkiem,żeby się chyciły?

pisze się "druga", a nie "dróga" - admin
Ostatnio zmieniony pt 19 wrz, 2008 przez pawelllQwE, łącznie zmieniany 2 razy.
Szymon
Posty: 102
Rejestracja: wt 15 lip, 2008
Lokalizacja: Grzawa

czw 18 wrz, 2008

lepiej wymieszane tzn. 1 żółtko + 60g miodu <-- chyba takie proporcje były ? I wymieszaj to; w razie, gdyby było za gęste to troszke wody dolej...:)
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

pt 19 wrz, 2008

Dałem dość duży kawałek gotowanego żółtka polany miodem i:
1. Jedna robo podeszła do tego,trochę dotknęła czułkami i chyba troszkę possała,ale szybko poszła od tego.
2.Dróga robo podeszła do tego kawałka,też podotykała,pochodziła po nim i poszła.
3.Królowa,wydaje mi się,że jej odwłok jest bardziej napęczniały ale nie widziałem żeby jadła.

Jeszcze duży kawałek został i nie wiem czy go wyciągnąć,czy go zostawić,bo juz nie widziałem żeby do niego podchodziły,co mi radzicie,a może im dac coś innego?
Szymon
Posty: 102
Rejestracja: wt 15 lip, 2008
Lokalizacja: Grzawa

pt 19 wrz, 2008

Taka młoda kolonia zużywa mikroskopijne ilosci pokarmu. Nawet mozesz nie zauważyć,że coś zjadły.A odwłok królowej napęczniał,bo prawdopodobnie robotnice wymieniły się z nią pokarmem, fachowo nazywa się to trofolaksja. Uważaj też, żeby nie dawac za dużych porcji mieszanki/miodu bo nigery umią się w tym potopić
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

pn 22 wrz, 2008

Podałem wczoraj jeden kryształek cukru i widzę,że zjadły,a przed chwilą podałem małego owada(mniejszy niż muszka owocówka) i na początku straszne poruszenie było,ale teraz widzę,że królowa gryzie tego owada i jedna robotnica też coś robi z tym owadem,a reszta(2 robo,mam już 3 i widzę,że zaniedługo będzie 4 :) )zajmuje się potomstwem.Ciekawe czy zjedzą tego owada,fajnie by było bo mają małe odwłoki :?
ODPOWIEDZ