Geb moja świnka też mnie "witała" jak wracałem do domu... i witała mnie tak długo aż nie dostała jakiegoś smakowitego kąska do jedzenia
Co do zwierzątka to wątpie żeby było coś spełniającego wszystkie podpunkty...
Ciche i mało kłoptliwe są ślimaki achatiny dorastające do 18cm. Nie są jednak zbyt ciekawe w obserwacji są to zwierzęta ozdobne.
Może rybki? Tylko że jak powszechnie wiadomo nie bardzo lubią branie na ręce...
5 latek z innymi zwierzakami sobie nie poradzi sam. Mało kłopotliwe wydają się myszy i szczury. Te ostatnie zwłaszcza są bardzo komunikatyne i inteligentne. Małe rozmiary, dość proste w hodowli i żyją dwa lata - tak na wszelki wypadek jakby się zwierzątko znudziło.
Świnki morskie nie są tak komunikatywne. Są większe, bardziej podatne na choroby, mniej inteligentne, zdarzają sie okazy bardzo głośne. - (jeden z moich małych terrorystów jak miał ochotę na nocną przekąskę stukał zębami o klatkę. No i o ile mi wiadomo świnki - zwłaszcza czarne - są bardziej alergenne.
Można też rozważyć chomika. Malutki, ładniutki, cichutki i puszysty niestety również jak na gryzonia raczej głupiutki i szybko zdycha.
Po kilku minutach namysłu... a może to jeszcze za wcześnie na żywe zwierzątko? Może powinieneś kupić poprostu tama-gochi? Mówie tu zupełnie serio. To taka zabawka wielkości breloka - na miniekraniku chodzi sobie zwierzątko które trzeba karmić i się z nim bawić. Może być to zarówno dinozaur jak i kot. Niektóre modele mają kilka opcji do wyboru - jak się znudzi jedno moża wybrać inne.
Małe, nie śmierdzi, jest ciche, może sie nim zajmować 5 latek, tanie w utrzymaniu - chociaż teraz coraz cięzej dostać baterie zegarkowe

, można a nawet trzeba brać na ręce, a jak się znudzi to można poprostu wyłączyć...