Przygód z kompaktami ciąg dalszy

Chciałem się pochwalić tym co zrobiłem i podzielić kilkoma błędami, których mam nadzieje uda mi się w przyszłości uniknąć.
Po kilku dniach od włożenia probówki z formicami do kompaktu, w gnieździe pojawił się czarny grzyb. Ponieważ mrówki siedziały nadal w probówce, wyjąłem ją z formi, a całe gniazdo wymoczyłem (błąd: trzeba było tak od razu zrobić). Moczenie trwało dwa tygodnie, codziennie wylewałem starą wodę i nalewałem wrzątku. Podobnie postąpiłem z gniazdem do drugiego kompaktu.
Po wymoczeniu gniazd włożyłem do jednego probówkę z Formicami a do drugiego probówkę z Lasiusami. Piasek który umieściłem w formikariach był wygotowany w wodzie a następnie prażony w piekarniku. W obu kompaktach jako zabezpieczenie stosuję teflon oraz zasuwaną szybkę, przy czym to drugie bardziej po to, żeby formi się nie zakurzyło w środku.
Kompakt 1 - Formica fusca
Probówkę włożyłem wieczorem i ku mojej wielkiej radości mrówki były w gnieździe już następnego dnia rano. Metoda nakłonienia mrówek do przeprowadzki była prosta - wyschnięta wata w probówce. Nie zasypywałem komór piaskiem, stwierdziłem że to jednak bez sensu. Mrówki same zasypały wejście do gniazda. Ujawnił się niestety pewien błąd konstrukcyjny związany z nawadnianiem. Gniazdo składa się z dwóch warstw korka. W grubszej wycięte są komory (na wylot), natomiast cieńsza robi za podłogę (widać to na zdjęciach). Okazało się, że niestety podłoga nie chłonie wody, w związku z czym mokre są jedynie ściany komór. Co więcej, jeśli przesadzi się z ilością wody, grubszy korek nasiąka wodą tak, że piasek na arenie robi się od niego mokry (kompakt jest oczywiście pochylony w trakcie nawadniania). Przyznam, że tego nie przewidziałem i jest to nieco problematyczne. Zauważyłem jednak, że wymoczony korek jakoś lepiej chłonie wilgoć (albo mi się tak tylko wydaje).
Kompakt 2 - Lasius flavus
W drugim kompakcie wylądowała probówka z flavusami. Już kilka godzin po wsadzeniu probówki do formi trzy robotnice chodziły wewnątrz gniazda. Przez jakiś czas patrole do gniazda były dosyć regularne, ale wygląda na to, że po jakimś czasie mrówki ich zaniechały. Siedzą w probówce i ani trochę nie kwapią się do przeprowadzki, co nie ukrywam nie cieszy mnie zbytnio. Wata w probówce nie wysycha i myślę że jeszcze przez kilka miesięcy nie wyschnie, więc chyba będę musiał wykazać się cierpliwością.

[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]