Ciekawy pomysł :)

Miejsce dla początkujących. Masz podstawowe pytania? - śmiało je zadawaj, każdy kiedyś zaczynał :)

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod

Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

pn 23 lut, 2009

Witajcie! Dawno się nie odzywałem więc postanowiłem coś wyskrobać. Mianowicie mam niezły pomysł. Moja ciocia pracuje w przychodni dziecięcej i jak wiadomo panuje tam hałas rozwydrzonych bądź wesołych dzieci, które próbują często coś przeskrobać :D szczególnie jest tak w poczekalni, więc 2 miesiące temu wpadłem na pomysł żeby zaciekawić czymś dzieci i młodzież czekających w poczekalni i po rozmowie z ciocią i za zgodą całego personelu umieściliśmy klatke z kanarkiem, pomysł się sprawdził ponieważ kanarek przyciągał bardzo uwagę małych widzów, którzy bardzo się nim interesowali i zaciekawili i co najważniejsze nie rozrabiali, Jednak potrwało to niedłużje jak 2 tygodnie ponieważ doszły skargi, że niektórzy mają uczulenie na kanarka i ptasie pierze itd i niestety oddałem go do sklepu zoologicznego :| teraz wpałem na pomysł żeby w poczekalni w szafce za szklaną szybą postawić formikarium z mrówkami (mrówki nie wywolują u nikogo uczulenia więc nie przyspożą żadnych problemów) i wydaje mi się ze przyciągną one uwagę młodych widzów, a szczególnie chłopców, którzy najbardziej rozrabiają :) (oczywiście mrówkami zajmowałbym się ja ponieważ mam dosłownie kawałek drogi do przychodni ciotki :) ). Mam jeszcze taki pomysł żeby obok szafki z mrówkami przykleić coś w rodzaju polakatu opisującego co mrówki robią dla nas pożytecznego i w ten sposób mógłbym połączyć przyjemne z pożytecznym i w pewien sposób minimalnie przyczynić się do edukacji dzieci i może zainteresowałbym kogoś hodowlą mrówek 8). Co sądzicie o moim pomyśle i czy uważacie, że mogłby się sprawdzić :?:
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

pn 23 lut, 2009

Podobny temat był poruszany tutaj http://www.antmania.pl/forum/viewtopic. ... sc&start=0
Jeśli będziesz o nie dbał, a dzieci nie będą miały bezpośredniego dostępu do formi to może to być dobry pomysł :) A jaka tam jest mniej więcej temperatura, bo jak często będą otwierane tam drzwi to może się trochę ochłodzić (oczywiście nie jest to zbyt duży problem, zawsze można podgrzać) i musisz zadbać o to żeby nie stało na nasłonecznionym miejscu :wink: Jakie mrówki chciałbyś tam umieścić ?
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

pn 23 lut, 2009

mrówki będą tam stały za szybą w szafce która jest zamykana na kluczyk, a temperatura jest stała ok 24(stopni) C ,a szafeczka stoi w miejscu nienasłonecznionym i jest tak ulokowana, że wątpie że dzieci w jakiś sposób mogły by denerwować lub stresować mrówki. A co do mrówek to narazie nie wiem, może ktoś coś zaproponuje i móże ktoś chciałby sprzedać jakąś kolonie lub ofiarować bo amma przeczucie, że ten pomysł może wypalić.
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

pn 23 lut, 2009

Zwykłe nigerki by się nadawały, myrmica jakaś wyglądała by bardzo ciekawie a campo to byłoby coś 8) Na początek nigerki myśle, że będą dobre a potem z czasem inne.
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

pn 23 lut, 2009

Więc mam nadzieje, że może ktoś mi pomoże i zaoferuje sprzedaż mrówek lub ofiaruje dobrowolnie, nie ukrywam że licze na czyjąś dobrotliwość i własnowolność gdyż ostanio kupiłem formi w związku z pomysłem i narazie jestem spłukany :|
Lasius Niger
Formica Rufibarbis
Formica Fusca
Myrmica Rubra
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

pn 23 lut, 2009

Wiesz, żeby tam było rzeczywiście coś widać, to trzeba by dość dużej kolonii, z kilkaset robotnic, a takiej chyba nikt za darmo nie odda. Przecież się nie spieszy, może zrealizuj ten pomysł w przyszłym roku, do tego czasu powinieneś się dochować jakiejś sporej kolonii.
sodek
Posty: 709
Rejestracja: czw 21 sie, 2008
Lokalizacja: Europe

pn 23 lut, 2009

Też tak myślę żeby poczekać do rójki :). Spokojnie, jacyś pacjenci zawsze się znajdą :)
[img]http://img132.imageshack.us/img132/1904/177b.gif[/img]
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

pn 23 lut, 2009

no w sumie, tylko że ja nie prosze o żadną DUŻĄ kolonie,a do rójki nie chce mi się czekać gdyż troche się już podjarałem z tym pomysłem :( w każdym razie jak ktoś bedzie mógł zaoferować sprzedanie królowej i paru robo to byłbym wdzięczny :|
Ostatnio zmieniony pn 23 lut, 2009 przez piecho90, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

pn 23 lut, 2009

Niezły pomysł, ale wiesz powiem coś od siebie...kiedyś kiedyś kiedyś dawno temu w czasach mojej podstawówki pani od biologi zabrała całą naszą klasę biologiczną (i 2 inne) na wycieczkę tygodniową do Kazimierza Dolnego. Tam w którymś z budynków służących kiedyś do rozładowywania statków, było/jest coś w rodzaju muzeum. W tym że budynku były wypchane zwierzątka, jakieś tam różne bajery z ery dinozaurów (też mnie to fascynuje) itp. itd. No i to co przykuło moją uwagę! Wielkie szklane akwarium, a w nim duży kopiec mrówki ćmawej lub rudnicy! Zaskoczyło mnie to i z chęcią tkwiłem wpatrzony w to cudo. Teraz przejdę do konkretu - TYLKO ja byłem zafascynowany/zainteresowany mrówkami. Reszta klas zupełnie to olała i woleli podziwiać hmm coś innego...jakieś tam skorupy.
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

pn 23 lut, 2009

Mentos no więc zawitam w Twoim klubie zainteresowań gdyż ja też byłem w muzeum w Kazimierzu Dolnym z klasą i to nie raz i zawsze zwracałem uwage na te mrówki :D a drugą rzeczą na jaką zwróciłem uwage było akwarium ze sworzeniami żyjącymi w Wiśle i zaciekawił mnie rak ale to już inna historia xD w każdym razie wiem o czym mówisz, jednak zwróć uwagę na to, że jedynym eksponatem w tej poczekalni byłby tylko te mrówki wiec dzieciaki moim zdaniem zwróciły by uwagę na formikarium i wydaje mi się, że zaciekawiło by je. W sumie do tego trzeba mieć zajawke, ja od zawsze uwielbiałem owady, uważąm że są to najciekawsze i najładniejsze stworzenia, a miałem juz liśćce, patyczaki, straszyki, modliszke i to co udało mi się złapać samemu na dworze. Przed zimą nawet hodowałem małego pająka, którego złapałem u siebie w pokoju kiedy czyściłem kurze pod kaloryferem, karmiłem go octówkami, a potem muchami i skurczybyk ładnie mi urósł:D a wracając do tematu to przeczytałem również link do podobnego tematu który podał mi pawelllQwE i stwierdziłem, że ja również mógłbym przynajmniej w jakimś stopniu promować Formikopedię.org umieszczając jej reklame na plakacie(plakat ma zawierać treści edukacyjne na temat "mrówków" w celu poszerzenia horyzontów młodzieży) o którym wcześniej pisalem, więc pomysł cholerka nie wydaje mi się taki głupi :p
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

pn 23 lut, 2009

O żesz w paszczękę! :D Ależ oczywiście TAM było też akwarium a w nim szczupaczki młode i okonki! :D Hahaha dzięki piecho90 że mi przypomniałeś o tych rybkach :D Dobra koniec offtopu.

Tak to według mnie świetny pomysł :) Nie zwróciłem uwagi na fakt iż będą tam tylko mróweczki, a nie dziesiątki różnych innych rzeczy przyciągających spojrzenia dzieci :)
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

pn 23 lut, 2009

no i jeszce tak ostani raz poza tematem to własnie pamiętam tego szczupaczka młodego :D fajne to akwarium było xD a tak wracając do tematu to też uważam to za dobry pomysł tylko potrzeba mi jeszce jakiejś normalnej oferty sprzedaży mróweczek:D bo na allegro nic nie ma;/ a na innych stronach strasznie drogo wychodzi;/ więc czekam na jakieś propozycje:D (to dla dobra dzieci xD)
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

wt 24 lut, 2009

A tu sprawdzałeś http://mrowkoyad.pl/
Np. nigerki http://www.mrowkoyad.pl/product_info.ph ... ucts_id=36
W lato mógłbyś podrzucić kokony i jeśli by się przyjęły to kolonia byłaby już dość spora w zależności ile byś dorzucił, ale gdyby nie przyjęły to nigerki nie są jakimś wymagającym gatunkiem i rozwój powinien być zadowalający :)
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

wt 24 lut, 2009

nom sprawdzałem tylko nie wiem po ile razem z wysyłką chodzą. pawelllQwE a możesz mi powiedzieć o co chodzi z tym podrzucaniem kokonów? Chodzi o zanlezienie kokonów w jakimś obcym mrowisku podrzucenie ich do fotrmi z mróweczkami? A co do kupna mrówek to jeszce troche poczekam , może w sam raz ktoś mi coć zaoferuje a teraz i tak mam troche mało czasu bo dużo nauki do końca miesiąca mam więc mi się nie spieszy w sumie 8)
Awatar użytkownika
Posty: 655
Rejestracja: pn 24 lis, 2008
Lokalizacja: Dobrogoszcz

wt 24 lut, 2009

Temat mrówek poza domem był poruszany kilka lat temu, gdy Curtus planował akcję "Formikarium w domu i w szkole". Było to nawet w logo jego strony. Niestety nie jest to takie łatwe do realizacji by mrówki umieścić gdzieś, żeby były bezpieczne i pod opieką. Nawet gdy da się je pod opiekę fachowcom terrarystom i akwarystom, to nie ma gwarancji na dobre warunki dla mrówek. Co dwa - trzy dni musiałbyś chodzić do przychodni, sprawdzić czy wszystko jest ok i nakarmić mrówki.

W ilu ogrodach zoologicznych jest formikarium? :-)
[size=150]ൡ ళ ఊ [/size] q ń = g n
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

wt 24 lut, 2009

chyba w niewielu ale wiem, że najbardziej wyspecjalizowane formikarium znajduje sie w berlińskim Zoo-Aquarium:roll: a jak już wcześniej pisałem to do przychodzni mam pare metrów dosłownie więc z zajmowaniem się mrówkami nie ma porblemu. Odpowiemi ktoś jak to jest z tym podrzucaniem kokonów, o które pytałem się wyżej :?:

[ Dodano: Wto 24 Lut, 2009 ]
a jeżeli chodzi Ci o ogrody zoologiczne w Polsce to chyba w 3 jest formikarium :roll:
Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

wt 24 lut, 2009

Dobrym sposobem na uzyskanie dużej koloni L.niger w krótkim czasie jest pleometrozja, czyli zakładanie mrowiska przez kilka królowych razem. 5 królowych jest w stanie wygenerować około 60 poczwarek w niecały miesiąc. Możesz więc latem złapać 50 rójkowych królowych, co w przypadku L.niger nie powinno stanowić problemu. Następnie musisz kupić 10 probówek i wsadzić po 5 królowych do każdej (to optymalna liczba, gdyż przegęszczenie w probówce źle wpłynie na wydajność królowych). Gdy w każdej probówce będą już kokony, wybierz sobie najdorodniejszą królową i odseparuj od niej pozostałe. Następnie zabierz kokony pozostałym królowym i daj wszystkie tej wybranej. Tym sposobem w ekspresowym tempie uzyskasz kolonię liczącą około 600 robotnic. Ważne jest, abyś rozdzielił królowe, zanim zaczną się wykluwać robotnice, bo w przeciwnym razie zaczną się nawzajem zabijać, aż zostanie tylko jedna założycielka i to niejednokrotnie uszkodzona w toku licznych walk.
Taka duża kolonia powinna się już efektownie prezentować i nadawać się do publicznego wystawienia.

P.S. pozostałe królowe możesz zastosować jako karmówkę, gdyż nie będą dłużej zdolne do założenia koloni (skończą im się zmagazynowane w ciele zapasy pokarmu).
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

wt 24 lut, 2009

socolovsky to rozumiem, że trzeba dawać już tylko poczwarki?
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

wt 24 lut, 2009

socolovsky pisze:P.S. pozostałe królowe możesz zastosować jako karmówkę, gdyż nie będą dłużej zdolne do założenia koloni (skończą im się zmagazynowane w ciele zapasy pokarmu).
Ale można je podkarmić białkiem (mieszanka z żółtkiem lub/i owady) i będą znowu do użytku.

Natomiast pomysł z podrzucaniem kokonów rzeczywiście jest dobry. Można je zabrać z gniazda nie niszcząc go, bo zawsze są na wierzchu, tuż pod powierzchnią. W dużej, dorosłej kolonii jest ich zawsze z kilkaset, więc można spokojnie zabrać ze sto i mrówkom krzywda się nie stanie, a jak weźmiemy z kilku gniazd, można mieć 1000 i więcej robotnic w ciągu tygodnia. W normalnej hodowli nie polecałbym czegoś takiego, bo wtedy naturalny rozwój kolonii zostaje zakłócony i nie mamy możliwości obserwowania jej zwykłego wzrostu, ale w takiej sytuacji jest to chyba godne polecenia.
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

wt 24 lut, 2009

no pomysł z tymi kokonami jest całkiem fajny, a chyba szkoda tych królowych żeby poskładały jajeczka a potem na karmówke;/ ja mógłbym zrobić to z podbieraninem kokonów z obcego mrowiska, jednak czy mrówki nie potraktują tych kokonów jako pokarm :?: może trzeba je jakoś zaadoptować :?: Dalej czekam na oferty sprzedaży mrówków:D
Lasius Niger
Formica Rufibarbis
Formica Fusca
Myrmica Rubra
Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

wt 24 lut, 2009

socolovsky to rozumiem, że trzeba dawać już tylko poczwarki?
Najlepiej dodawać poczwarki, bo są one już "wykarmione". Gdybyś podrzucił jaja lub larwy, to ciężar opieki nad nimi spadnie na królową koloni, której rozwój chcesz przyspieszyć. Jeśli podrzucimy samotnej matce 100 larw, to nie da rady ich wykarmić i najpewniej je pozjada. Natomiast kokony to czysty zysk :wink:.
chyba szkoda tych królowych żeby poskładały jajeczka a potem na karmówke;/
Moim zdaniem większą krzywdę wyrządzisz przyrodzie zabierając kokony bezpośrednio z mrowiska. W naturze większość rójkowych królowych i tak zostaje zjedzona/zdeptana/zasuszona itp. Poza tym trzeba się przy tym wykazać nie lada zręcznością, bo mimo że kokony są najczęściej inkubowane na wierzchu, np. pod kamieniem, to jak tylko go podniesiemy robotnice bardzo sprawnie i szybko ewakuują potomstwo wgłąb mrowiska. Niemniej sposób ten ma jedną znaczącą przewagę, mianowicie robotnice z kokonów odłowionych w naturze będą wyraźnie większe niż te wyhodowane opisaną przeze mnie metodą.
Awatar użytkownika
SmoodeR
Posty: 400
Rejestracja: ndz 27 sie, 2006
Lokalizacja: ok. Gliwic

wt 24 lut, 2009

socolovsky, Twoim sposobem piecho90 zostanie z ladna kolonia L. niger i 49 krolowymi, z ktorymi nie bardzo wiadomo co pozniej zrobic. A przeciez mozna w sloneczny dzien wyjsc przed dom, podniesc kamien i podebrac kilka kokonow nie czyniac nikomu krzywdy. Watpie, aby kilkutysieczna kolonia odczula w jakis sposob strate 200-300 kokonow.
socolovsky pisze:W naturze większość rójkowych królowych i tak zostaje zjedzona/zdeptana/zasuszona itp.
Takie podejscie w stylu "Dlaczego mam nie smiecic skoro na ulicach i tak jest brudno?"
Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

wt 24 lut, 2009

zostanie z ladna kolonia L. niger i 49 krolowymi, z ktorymi nie bardzo wiadomo co pozniej zrobic
Wiadomo, napisałem przecież, że można je zastosować jako karmówkę. Jeśli komuś takie rozwiązanie nie odpowiada, może dokarmić pozostałe królowe, tak jak to opisał ogon_ i umożliwić im założenie koloni. Ewentualnie, jeśli chcemy być bardzo humanitarni (o ile to określenie ma zastosowanie w stosunku do mrówek), można zostawić każdej królowej kilka kokonów, aby miała parę robotnic do opieki, a potem wypuścić w dogodnym miejscu.
Watpie, aby kilkutysieczna kolonia odczula w jakis sposob strate 200-300 kokonow.
Pobranie takiej ilości kokonów może być trudne ze wcześniej opisanych przeze mnie powodów. Przecież mrówki nie poczekają sobie spokojnie aż wybierzemy ich potomstwo, tylko uciekną z nim pod ziemię... Poza tym o ile strata kilkuset kokonów nie jest jakoś szczególnie bolesna dla koloni, o tyle z pewnością jest boleśniejsza od straty kilku rozpłodowych królowych.
Takie podejscie w stylu "Dlaczego mam nie smiecic skoro na ulicach i tak jest brudno?"
Nie mogę się zgodzić z tą analogią, gdyż śmiecenie jest czymś jednoznacznie złym, aspołecznym i bezcelowym, natomiast wyhodowanie koloni moim sposobem nie jest bezcelowe. Zgodziłbym się z Tobą, gdybym bezsensowne rozdeptywanie rójkowe królowe spacerujące po i chodniku argumentował , "że i tak by rozdeptał je kto inny", ale w tym przypadku moje działanie ma określony cel, a koszty jego realizacji (w tym przypadku ewentualna śmierć pozostałych królowych) są znikomo szkodliwe dla przyrody.
Awatar użytkownika
piecho90
Posty: 144
Rejestracja: czw 20 lis, 2008
Lokalizacja: Puławy

wt 24 lut, 2009

a moim zdaniem jednak bardziej opłaca się podebranie kokonów z istniejącego już mrowiska, ponieważ nie mam zamiaru zabierać po 200-300 kokonów tlyko max do 20 -30 ponieważ na działce w sadzie i w ogrodzie mam mnustwo mrówek które juz nieraz widziałem jak wystawiają kokony pod kawalkami leżącej kory i zamierzam podebrac po 20 kokonów z każdego mrowiska, moim zdanie jest to chyba jedyny sposób szybkiego powiększenia kolonii nie wyrządzając szkód w przyrodzie :wink: co o tym myślicie? No i cholerka dalej nie wiem jak to jest, to mrówki odrazu zaakceptują te podrzucone kokony :?:
Lasius Niger
Formica Rufibarbis
Formica Fusca
Myrmica Rubra
Awatar użytkownika
Posty: 655
Rejestracja: pn 24 lis, 2008
Lokalizacja: Dobrogoszcz

wt 24 lut, 2009

Można zastosować pułapkę do zbierania kokonów. Mrówki kokony przenoszą w cieplejsze miejsca i to można wykorzystać. Kawałek papy, jakaś deseczka położona na ziemnym kopcu lub obok. W odpowiednim momencie podnosisz i ekshaustorem (ssawka z sitkiem) zbierasz.
[size=150]ൡ ళ ఊ [/size] q ń = g n
ODPOWIEDZ