czw 07 maja, 2009
KamiLL, Dawniej też były kleszcze, też była borelioza, też psy i koty trzeba było skubać. Dawniej nie było tylko tanich sensacyjek dziennikarskich. To TV, radio i gazetki robią nagonkę wówczas, kiedy brakuje im skandali na pierwsze strony newsów. Okresowo pojawiają się groźne choroby, zabójcze wirusy, obrzydliwe pasożyty itd... To bzdura. To wszystko było zawsze, tyle że o takich rzeczach mówiło sie z lekarzem, nie z dziennikarzem. Po prostu. Kleszcz mnie na szczęście nigdy nie złapał, ale swoim kotom musiałem wyciągać z sierści nieskończoną ilość razy.
--Ciach--
Jeszcze coś dodam na ten temat. parę lat temu była afera z ptasią grypą. Pamiętam jak Religa - wówczas minister - miał konferencję prasową. Tłum dziennikarzy napadał go z pytaniami typu, czy Polska jest przygotowana, czy mamy plan działania, co w przypadku epidemii itp. Relga stanowczym głosem rynkął na dziennikarzy (cytuje z pamięci) "Ludzie o czym wy mówicie? Ptasia grypa to do tej pory 35 przypadków zgonów na całym świecie. Różne znane, krajowe odmiany, uśmiercają w samej polsce, głównie na skutek powikłań ponad tysiąc osób."
Dziennikarskiej blagi doświadczyłem bezpośrednio na sobie gdzies kiedyś. Jedno dla mnie jest pewne, takie bzdury medialne bardziej szkodzą, niż to, co opisują!
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|