Nie wiem czy czytaliście moje wcześniejsze posty, na przykład co do karmienia m.
messor barbarus Pią 15 Maj, 2009
testowałem chyba prawie wszystko, na każdym gatunku, który mam. Co do uwag ogólnych to:
1. Małe kolonie są bardzo ostrożne w wyborze jedzenia i unikają tego, co ze smakiem zjadają, gdy ich liczba zwiększy się do np. 50 szt.
2. Tak jak i ludzie - mrówki muszą mieć urozmaiconą dietę. Nie samym ziarnem messor żyje!
3. Mrówka to też owad, więc nie ma co się bawić w rzeźnika i wykrajać polędwicę z mączniaka.
4. Nawet mrówka która nie poluje, zabije obcego owada (np mącznika) gdy:
- mrówek jest dostatecznie dużo (jak w pkt 1)
- wtargnie na obszar mrowiska
- mrówka jest głodna / spragniona białka
5. Mrówki zajmują się tym, czym nie zajmują się inne "szlachetne" powszechnie podziwiane gatunki fauny. Sprzątają. Do obowiązku sprzątacza należy również usuwanie zwłok martwych i rozkładających się owadów czy zwierząt. Ale spokojnie. Jeśli mrówka dostrzeże zagrożenie dla siebie - nie tknie się takiej padliny.
W końcu na ogół jesteśmy miłośnikami mrówek. Hodujemy je i obserwujemy. Więc róbmy to. Wystarczy przejść się do lasu, na łąkę i zobaczyć co i gdzie mrówki robią, co jedzą, a co omijają szerokim łukiem. Z tych obserwacji rodzi się doświadczenie. Owszem. Można wstawić 100 pytań na forum i dobrze, że je się stawia, jednak w przypadku mrówek więcej dowiemy się z obserwacji, niż z literatury, a chyba właśnie o to chodzi, w tym tkwi sedno hodowli mrówek - tak myślę.
Nade wszystko, jeśli śledzicie posty pojawiające sie w tym forum, pewnie zauważyliście, że mrówki, choć żyją zdecydowanie krócej niż my, ludzie, cechują się znacznie większą cierpliwością. Tego też możemy się od nich uczyć.
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|