Moja kolonia F.rufibarbis od przeszło miesiąca nie pobiera żadnego pokarmu białkowego. Królowa obficie czerwi, a w kolonii przebywają larwy jak i poczwarki. Nawet mącznik za którym przepadały na początku jest mówiąc kolokwialnie "olewany" (nie mówiąc o owocówkach, wołowinie, kurczaczku, i innych robalach), nie trudzą się nawet żeby wnieść pokarm do gniazda. Jedyne za czym przepadają to miód lipowy (wręcz są uzależnione). Więc w jaki sposób lub jaki pokarm białkowy mógłby pomóc kolonii? (mam tu przede wszystkim na względzie larwy).
Pozdrawiam.
.png)